Co drugi dorosły Polak spłaca zobowiązania kredytowe

Co drugi dorosły Polak spłaca zobowiązania kredytowe - wynika z danych Biura Informacji Kredytowej. Najwięcej kredytów zaciągają osoby w wieku 35-44 lat, a największe opóźnienia w spłacie rat kredytowych odnotowują najmłodsi, do 24. roku życia.

(fot. thinkstock / Bankier.pl)

Według BIK w grupie 15,2 mln dorosłych kredytobiorców przeważają kobiety (51,5 proc.).

W liczbie kredytów na liczbę mieszkańców przodują dwa województwa - wielkopolskie i lubuskie - podało BIK. Natomiast najwyższe średnie zadłużenie do spłaty w wysokości 60 427 zł przypada na mieszkańców województwa mazowieckiego. Wartość wszystkich spłacanych kredytów względem PKB wynosi 32 proc.

Na koniec września 2017 r. BIK odnotowało 15,2 mln "osób aktywnych kredytowo". "Oznacza to, że co drugi dorosły Polak posiada kredyt. Łącznie spłacanych jest w Polsce 27,6 mln zobowiązań kredytowych na kwotę 584,2 mld złotych" - wskazało BIK. Jak oceniono Polacy solidnie spłacają swoje kredyty, "biorąc pod uwagę fakt, że tylko 8 proc. kredytobiorców spóźnia się z regulowaniem rat powyżej 90 dni, co stanowi 6 proc. łącznej kwoty pozostającej do spłaty".

Jak zaznaczono, wiek jest, obok dochodu i kosztów prowadzenia gospodarstwa domowego, istotnym czynnikiem dla banków w ocenie zdolności kredytowej klientów i determinuje możliwości spłaty kredytu. Najliczniejszą grupą wśród kredytobiorców są, według BIK, osoby aktywne zawodowo w wieku 35-44 lat. Osoby te stanowią 23 proc. wszystkich kredytobiorców. Należy do nich co czwarty spłacany obecnie kredyt. Mają one do spłaty 40 proc. wartości wszystkich obecnie spłacanych kredytów. Średnia wysokość zadłużenia na kredytobiorcę w przedziale wiekowym 35-44 lata wynosi 67 825 zł.

"Struktura produktów kredytowych w Polsce (...) zależy m.in. od możliwości finansowych i potrzeb osób w poszczególnych przedziałach wiekowych. Przeważający udział wartościowy na tle wszystkich rodzajów zaciągniętych kredytów w Polsce mają zobowiązania na cele mieszkaniowe. Jest ich obecnie 2,29 mln na łączną wartość pozostającą do spłaty w wysokości 408,21 mld zł (co stanowi 70 proc. łącznej wartości kredytów do spłaty" - podało BIK.

Jak podkreślono, 48 proc. wszystkich czynnych zobowiązań kredytowych stanowią kredyty konsumpcyjne, za które BIK przyjmuje łącznie kredyty ratalne i gotówkowe. Jest ich 13,19 mln na kwotę do spłaty wynoszącą 152,11 mld zł (co stanowi 26 proc. łącznej wartości kredytów do spłaty).

Według BIK kredyty mieszkaniowe przeważają w Polsce pod względem wartościowym, jednak nasycenie tym produktem kredytowym w relacji do PKB wynosi 20,60 proc., co plasuje nas na 20. pozycji na tle innych krajów UE. Jak podkreślono, wyprzedzamy Czechy, Łotwę, Chorwację, Litwę, Słowenię, Węgry, Bułgarię i Rumunię. "Oznacza to, że jest jeszcze przestrzeń do wzrostu w tym segmencie kredytów" - oceniono.

Jak wskazało BIK, inaczej rzecz się ma z kredytami konsumpcyjnymi (8 proc. w relacji do PKB), gdzie wysoka pozycja Polski i 4. miejsce wśród krajów UE, po Cyprze, Grecji i Bułgarii, oznacza już wysokie nasycenie tego rodzaju kredytami.

Najwięcej kredytów w stosunku do poziomu zaludnienia mają mieszkańcy województw lubuskiego (53 proc.) i wielkopolskiego (53 proc.), zaś najmniej - mieszkańcy województw podkarpackiego, gdzie z kredytu korzysta 39 proc. osób.

Pod względem liczby posiadanych kredytów mieszkaniowych liderem jest województwo mazowieckie (18 proc. wszystkich spłacanych kredytów należy do mieszkańców tego województwa). Najmniej takich kredytów, bo po 2 proc. wszystkich spłacanych kredytów mieszkaniowych, mają osoby z województw opolskiego, podlaskiego i świętokrzyskiego. W liczbie kredytów konsumpcyjnych przoduje śląskie (14 proc.), natomiast do mieszkańców województwa podlaskiego należy 2 proc. wszystkich spłacanych kredytów konsumpcyjnych.

"Patrząc na kredytową mapę Polski zwraca uwagę znacznie wyższy poziom aktywności kredytowej na zachodzie Polski, w stosunku do wschodniej części kraju. Można to częściowo tłumaczyć (...) m.in. zróżnicowaną skłonnością do ryzyka w różnych obszarach kraju, czynnikami kulturowymi, albo różnicami w poziomie zamożności" - oceniło BIK. (PAP)

autor: Magdalena Jarco

edytor: Jacek Ensztein

Źródło: PAP
Tematy:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
2 1 mjwhite

no cóż rozdawnictwo i "użytkowanie wieczyste" skończyło się na poprzednim pokoleniu, teraz za wszystko trzeba zapłacić.

! Odpowiedz
Zapisz się na bezpłatny newsletter Bankier.pl