PKW otrzymała dokumenty z RCL, o które zwróciła się przed podjęciem decyzji ws. sprawozdania finansowego PiS; wpłynęło też zawiadomienie szefa MS Adama Bodnara ws wątpliwości w finansowaniu kampanii z 2023 r. - przekazał PAP rzecznik PKW Marcin Chmielnicki. PKW nadal nie otrzymała dokumentów z NASK.


Pod koniec lipca PKW nie podjęła decyzji ws. sprawozdania finansowego komitetu PiS z wyborów parlamentarnych w 2023 r, odroczyła posiedzenie do 29 sierpnia, zwracając się jednocześnie o dodatkowe dokumenty do Rządowego Centrum Legislacji (RCL) oraz Naukowej i Akademickiej Sieci Komputerowej (NASK).
Obie instytucje miały przekazać dokumenty do piątku. Rzecznik PKW pytany przez PAP, czy komisja je otrzymała, odpowiedział, że RCL przekazało dokumenty już w czwartek, jednak do PKW nadal nie trafiły materiały z Naukowej i Akademickiej Sieci Komputerowej.
Ponadto Chmielnicki potwierdził, że do PKW wpłynęło też zawiadomienie przekazane przez szefa MS Adama Bodnara.
W przypadku dokumentów z RCL, o które zwróciła się PKW, chodzi materiały dotyczące zatrudnienia sześciu osób - miały one nie świadczyć żadnej pracy, a jedynie prowadzić kampanię wyborczą do Sejmu w 2023 r. ówczesnego szefa RCL Krzysztofa Szczuckiego (PiS).
Jak poinformowała wcześniej PAP prezes RCL Joanna Knapińska, poza jedną z nich wszystkie zostały zatrudnione w latach 2022-2023 r., a ich umowy o pracę zostały rozwiązane krótko po wyborach z 15 października. Knapińska zapowiedziała że PKW przekazane zostaną informacje dotyczące stanowisk, zakresów czynności, wykonywanych prac na rzecz RCL w okresie kampanii wyborczej oraz uzyskanych wynagrodzeń osób zatrudnionych w RCL, o których mowa we wcześniejszej korespondencji. Premier Donald Tusk mówił pod koniec maja, że w ciągu kilku miesięcy sześciu osobom zatrudnionym w RCL wypłacono 900 tys. zł, a koszt gadżetów i eventów w okręgu Szczuckiego to jeszcze ok. 120 tys. zł. Szczucki odrzucił zarzuty i skierował do prokuratury zawiadomienie, w którym - jak oświadczył - "znajduje się szeroko uzasadnione potwierdzenie kłamliwości zarzutów formułowanych" wobec niego.
W sprawie NASK chodzi o realizowane w latach 2022-2023 zadanie publiczne polegające na monitoringu treści dezinformujących i fake newsów dostępnych w mediach społecznościowych, finansowane z umowy dotacji celowej na ponad 18 mln zł. W przekazanym PKW przez KPRM piśmie można znaleźć informacje, zgodnie z którymi od 20 września 2023 r. do 15 października 2023 r. resort cyfryzacji zlecał NASK przygotowanie raportów nt. "wiarygodności Prawa i Sprawiedliwości" oraz monitoring mediów w tej kwestii. Zdaniem Kancelarii raporty "mogły służyć bieżącej działalności partii politycznej", a zarazem były finansowane ze środków publicznych.
Przewodniczący PKW Sylwester Marciniak informując o tym, że Komisja wystąpi do RCL i NASK, zaznaczył, że w pismach przesłanych wcześniej z RCL zabrakło szczegółowych wyliczeń dotyczących wynagrodzeń i zakresu czynności zatrudnionych tam osób. W materiałach z NASK zabrakło wyliczeń dotyczących wartości raportów.
Ponadto w czwartek Ministerstwo Sprawiedliwości poinformowało z kolei, że szef resortu przekazał do PKW trzecie zawiadomienie - ma ono dotyczyć wątpliwości w finansowaniu kampanii wyborczej w 2023 r. Jak wyjaśniono, chodzi o klip z września ubiegłego roku, w którym ówczesny minister sprawiedliwości, lider Suwerennej Polski Zbigniew Ziobro zapowiadał zaostrzenie kar za najcięższe przestępstwa. Bodnar wskazał na prawdopodobieństwo naruszenia zasad prowadzenia i finansowania kampanii wyborczej m.in. w ten sposób, że osoba prowadząca narrację była jednocześnie osobą prowadzącą kampanię oraz liderem środowiska startującego w wyborach.
Wcześniej, na początku czerwca, Bodnar zwrócił się do PKW o sprawdzenie czy wydatki dokonywane z Funduszu Sprawiedliwości w czasie kampanii wyborczej do parlamentu w 2023 r. były zgodne z przepisami Kodeksu wyborczego – przez pryzmat zgodności z zasadami finansowania kampanii wyborczych.
Szef MS podał wówczas, że "poprzednie kierownictwo Ministerstwa Sprawiedliwości przyznało w sumie 2043 dofinansowania na łączną sumę 224 milionów złotych (w tym 201,1 mln zł w okręgach, gdzie startowali kandydaci Suwerennej Polski", a dofinansowania z FS przyznawano w latach 2019-2023, czyli w okresie pokrywającym się z kampaniami wyborczymi do Sejmu i Senatu oraz kampanią referendalną. MS opublikowało też "mapę wyborczą" która według jej autorów pokazuje, jak finansowanie rozmaitych instytucji, m.in ochotniczych straży pożarnych, pokrywa się z okręgami wyborczymi, z których kandydowali kandydaci Suwerennej Polski - partii ówczesnego ministra sprawiedliwości, prokuratora generalnego Zbigniewa Ziobry.
Na posiedzeniu 31 lipca PKW przyjęła sprawozdanie finansowe ośmiu komitetów wyborczych, przy czym bez zastrzeżeń jedynie sprawozdanie komitetu Lewicy.
Z informacji PAP uzyskanych w PKW wynika, że w dotychczasowych dyskusjach za odrzuceniem sprawozdania komitetu PiS opowiadało się pięciu członków PKW (wyznaczeni przez KO, Lewicę i Trzecią Drogę), zaś przeciw - czterech (sędziowie Sylwester Marciniak i Wojciech Sych oraz członkowie wskazani przez PiS).(PAP)
from/ mok/





























































