Jest stały kontakt z Kancelarią Prezydenta w sprawie programu SAFE - zapewniła we wtorek pełnomocniczka rządu ds tego programu Magdalena Sobkowiak-Czarnecka. We współpracy rządu, BBN i wojska przygotowywana jest do upublicznienia lista projektów - dodała.


- Jesteśmy w stałym kontakcie, rozmawiamy z Kancelarią Prezydenta na temat SAFE - powiedziała Sobkowiak-Czarnecka w TVN24. Podkreśliła, że podczas rozpoczynającego się w środę posiedzenia Senat ma zająć się ustawą wdrażającą ten program.
Ustawa ta została uchwalona przez Sejm 13 lutego przy sprzeciwie posłów PiS i Konfederacji. Umożliwi ona powołanie specjalnego, zarządzanego przez BGK funduszu, za pośrednictwem którego będą mogły być wydawane pieniądze z programu - Komisja Europejska zaakceptowała polski wniosek, i polski rząd będzie mógł skorzystać z ok. 43,7 mld euro w postaci korzystnie oprocentowanych pożyczek. Według deklaracji rządu, ponad 80 proc. pieniędzy ma zostać wydane w polskim przemyśle zbrojeniowym. W polskim wniosku 139 projektów, a ich lista ma zostać upubliczniona.
Sobkowiak-Czarnecka zaznaczyła, że nie wszystkie szczegóły listy projektów zostaną podane do publicznej wiadomości. - Mamy jasne stanowisko Wojska Polskiego, którego zdaniem ujawnienie kompletnej listy ze szczegółami technicznymi i wolumenami tych zakupów zagraża naszemu bezpieczeństwu - podkreśliła.
Dodała, że rząd, prezydenckie Biuro Bezpieczeństwa Narodowego oraz wojsko opracowują zakres listy, „którą rząd będzie mógł pokazać”.
Zapytana o najważniejszy punkt „listy zakupowej” wskazała na Tarczę Wschód, na którą przeznaczonych jest 10 mld euro, a na jako równie istotny program San, czyli system antydronowy.

- Dzisiaj mamy sytuację konfliktu zbrojnego i potrzebujemy jak najwięcej wydawać na obronność. Ten oddech - pożyczamy, ale przez 10 lat nie musimy przejmować się spłatą - bardzo pomaga w zapewnieniu bezpieczeństwa - powiedziała pełnomocniczka.
Sobkowiak-Czarnecka podkreśliła, że program SAFE, oprócz dozbrajania Wojska Polskiego, zakłada również wzmacnianie polskiej gospodarki poprzez realizację zakupów w polskich firmach.
Przedstawiciele rządu podkreślają, że kluczowe jest szybkie przyjęcie ustawy wdrażającej program SAFE, gdyż już na połowę marca planowane jest podpisanie umowy pożyczkowej i wypłata pierwszej transzy środków w wysokości 15 proc. całej kwoty. Te pieniądze mają trafić do Finansowego Instrumentu Zwiększenia Bezpieczeństwa SAFE - czyli funduszu, który ma powstać na mocy ustawy. Pieniędzmi, które trafią do funduszu na projekty związane ze wzmocnieniem bezpieczeństwa, dysponować będzie przede wszystkim minister obrony, ale także MSWiA i resort infrastruktury.
Zapytana o słabości unijnego programu, odpowiedziała, że według niej, „pomysł Brukseli, że program SAFE doprowadzi do tego, że kraje europejskie będą robiły wspólne zakupy i będą miały wspólne projekty zbrojeniowe, jest przedwczesny”. Sobkowiak-Czarnecka przypomniała, że do 30 maja Polska może dokonywać zakupów zbrojeniowych bez konieczności szukania partnera w postaci innego kraju członkowskiego. - Myślę, że to będzie dużym wyzwaniem - dodała.
Celem SAFE jest jak najszybsze wzmocnienie obronności państw UE, poprzez zakupy sprzętu przede wszystkim w europejskim przemyśle. Instrument zaprojektowany jest tak, by finansować stosunkowo krótkoterminowe projekty, trwające maksymalnie do 2030 roku.(PAP)
bch/ mok/































































