REKLAMA
JANUSZ KRYPTO

Co 4. Polak z objawami PTSD. Ważna rola doświadczeń z dzieciństwa

2026-03-07 08:30
publikacja
2026-03-07 08:30

Około 24 proc. Polaków może zmagać się z objawami zaburzenia po stresie traumatycznym (PTSD), co kilkakrotnie przewyższa średnią europejską - wynika z nowych badań z UW, które rzucają światło na to, jak z ryzykiem PTSD wiążą się negatywne i pozytywne doświadczenia z dzieciństwa.

Co 4. Polak z objawami PTSD. Ważna rola doświadczeń z dzieciństwa
Co 4. Polak z objawami PTSD. Ważna rola doświadczeń z dzieciństwa
fot. Peter O'Toole / / Shutterstock

Badania Laboratorium Badań nad Traumą na Wydziale Psychologii UW, kierowanego przez prof. Marcina Rzeszutka, wykazały, że tzw. negatywne doświadczenia z dzieciństwa (adverse childhood experiences, ACE) mogą prowadzić do PTSD w dorosłości, natomiast tzw. pozytywne doświadczenia (positive childhood experiences, PCE) budują odporność psychiczną w dorosłości i są odpowiedzialne za subiektywne poczucie szczęścia.

Najnowsze badania opublikowane w „Scientific Reports” pokazują, że około 24 proc. dorosłych Polaków może spełniać kryteria zaburzenia po stresie traumatycznym (PTSD). To wynik wyraźnie wyższy niż w wielu krajach Europy Zachodniej.

Badania nad traumą i PTSD w Polsce zainaugurowała prof. Maja Lis-Turlejska, która w swoich licznych badaniach zauważała, że PTSD występuje w Polsce znacznie częściej niż w innych krajach. Jej badania nie były jednak prowadzone na próbach reprezentatywnych.

- W 2022 roku przeprowadziliśmy pierwsze ogólnopolskie badanie na reprezentatywnej próbie 1600 dorosłych. Zastosowaliśmy wystandaryzowane narzędzia oparte na kryteriach DSM-5. Około 19 proc. badanych spełniało kryteria nasilonych objawów PTSD – zrelacjonował w rozmowie z PAP prof. Marcin Rzeszutek, psycholog, psychoterapeuta Gestalt. Dodał, że wynik był na tyle wysoki, że wymagał bardzo ostrożnej interpretacji oraz weryfikacji metodologicznej.

Dlatego w 2025 roku jego zespół przeprowadził badanie replikacyjne na jeszcze większej, również reprezentatywnej próbie – obejmującej ponad 2200 Polaków. Wynik nie tylko się potwierdził, lecz także wzrósł do około 24 proc. Oznacza to, że tak wysokie wyniki poziomu PTSD w Polsce nie są efektem jednorazowego odchylenia ani efektem specyficznego momentu historycznego. - To, że poziom PTSD w Polsce jest tak wysoki, to nie publicystyczna teza, lecz powtarzalny wynik - skomentował prof. Rzeszutek.

Dzieciństwo ma duży wpływ

Przy okazji nowych badań naukowcy postanowili zbadać zależność między częstością tzw. negatywnych doświadczeń z dzieciństwa (ACE) a ryzykiem nasilenia objawów PTSD w dorosłości. Doświadczenia te definiowane są jako potencjalnie traumatyczne lub silnie stresujące zdarzenia, które miały miejsce w ciągu pierwszych osiemnastu lat życia. Należą do nich m.in. alkoholizm w rodzinie, przemoc fizyczna i emocjonalna, zaniedbanie czy skrajne ubóstwo.

Istnieje bardzo obszerna literatura dotycząca wpływu ACE na problemy ze zdrowiem psychicznym w dorosłości. Tymczasem dopiero od niedawna psychologowie zaczęli analizować także potencjalnie ochronną rolę pozytywnych doświadczeń z dzieciństwa (ang. positive childhood experiences, PCE). Badacze z UW chcieli bowiem sprawdzić, czy PCE mogą stanowić swoistą przeciwwagę dla traum doświadczanych w dzieciństwie.

- Spodziewaliśmy się, że PCE będą swoistym buforem chroniącym przed skutkami ACE, tj. będą taką „poduszką powietrzną”. Wyniki nie do końca jednak tę hipotezę potwierdziły – podsumował prof. Marcin Rzeszutek.

Analizy statystyczne wykazały, że długofalowe konsekwencje negatywnych i pozytywnych doświadczeń działają w dużej mierze niezależnie od siebie.

O ile ACE są istotnym czynnikiem ryzyka problemów psychicznych w dorosłości (np. depresji, PTSD), o tyle PCE mogą być powiązane z poczuciem szczęścia w dorosłości. W szczególności takie ACE, jak wykorzystanie seksualne, zaniedbanie emocjonalne i fizyczne oraz choroby psychiczne rodziców - były związane ze zwiększonym ryzykiem PTSD wśród osób badanych. Natomiast deficyt pozytywnych doświadczeń z dzieciństwa nie był powiązany z ryzykiem zaburzeń psychicznych, ale przekładał się na niski poziom subiektywnego dobrostanu w dorosłości.

W Polsce najpowszechniejszym problemem jest nadużywanie alkoholu przez domowników

Z danych Trauma Lab wynika, że ponad połowa badanych Polaków (53 proc.) doświadczyła w dzieciństwie przynajmniej jednego ACE, a 26 proc. – co najmniej dwóch. Dla porównania w Europie wskaźniki te wynoszą odpowiednio 25 i 13 proc.

W Polsce – jak wynika z badań – najpowszechniejszym problemem jest nadużywanie alkoholu przez domowników (30,4 proc. badanych), a następnie przemoc słowna (27 proc.) oraz zaniedbanie emocjonalne (23 proc.). Doświadczenie wykorzystania seksualnego zadeklarowało 7,9 proc. respondentów.

Z drugiej strony niemal wszyscy badani wskazali, że doświadczyli co najmniej jednego pozytywnego czynnika (PCE). 91 proc. osób miało bezpiecznego opiekuna, a 87 proc. mogło liczyć na przyjaciela w dzieciństwie. Choć szkołę lubiło niespełna 65 proc. badanych, aż 89 proc. brało udział w różnych radosnych aktywnościach. Była jednak grupa osób, u których można mówić o relatywnych deficytach tych doświadczeń.

- Poczucie szczęścia w dorosłości może zależeć przede wszystkim od tego, czy w dzieciństwie dane nam było przeżywać pozytywne doświadczenia; nie wystarczy tylko to, że nie mieliśmy w dzieciństwie traum - podsumował prof. Rzeszutek. I dodał, że „człowiek nie jest więźniem swojego dzieciństwa”.

– Dorośli powinni pielęgnować w dzieciach pozytywne doświadczenia i nie zapominać o nich, bo od nich może zależeć szczęście człowieka oraz jego dobrostan w przyszłości – skomentował prof. Rzeszutek.

Wymienił, że takimi formującymi doświadczeniami może być pielęgnowanie pasji dzieci, dbanie o zdrowe rutyny dnia (np. sport), wspieranie dobrych relacji z bliskimi w świecie realnym oraz kształtowanie w nich poczucia sprawstwa. – To niektóre z czynników, które stanowią realne antidotum na problemy w dorosłości – dodał psycholog.

Podkreślił jednak, że psycholodzy dopiero zaczynają rozumieć znaczenie pozytywnych doświadczeń z dzieciństwa dla życia w dorosłości. – Jeśli chodzi o badania psychologiczne, w tym zakresie istniała dotąd luka badawcza – nie tylko w Polsce, ale i na świecie – zauważył naukowiec.

Ludwika Tomala (PAP)

lt/ bar/

Źródło:PAP
Tematy
Te konta firmowe mogą być darmowe. Sprawdź oferty banków
Te konta firmowe mogą być darmowe. Sprawdź oferty banków

Komentarze (21)

dodaj komentarz
to_i_owo
Psycholodzy co rusz wymyślają nowe cuda niewidy i mają pracę w leczeniu chórub nie istniejących jeszcze dekadę temu

Za to inne choroby znikaja
Np Who wykreśliła homoseksualizm z listy chorób 17 maja 1990 roku
tomitomi
stres urazowy p-o wojenny , nie dziwię się , żyć w takich wojennych warunkach pod przywództwem takich geniuszy z p-o ! to prawdziwy surwiwal !
Straty muszą być !
szalom ,,,
prs
Alez szamba doswiadczyles..
..carski "mir"..
prs
Nauczono ich co myslec zamiast..
..jak myslec..

..to blad..
bha
A Może od blisko 4 Dekad wielu, wielu rodzinom, osobom tak się powodzi? tak Niby coraz więcej i Niby coraz to Godniej Niby w Ogromie już branż i zawodów zarabiają że żyją w codziennym pernanentym stresie i zamartwianiu się jak związać co m-c budżetowo - finansowy koniec z końcem że niestety przez dekady przekłada się to coraz bardziej A Może od blisko 4 Dekad wielu, wielu rodzinom, osobom tak się powodzi? tak Niby coraz więcej i Niby coraz to Godniej Niby w Ogromie już branż i zawodów zarabiają że żyją w codziennym pernanentym stresie i zamartwianiu się jak związać co m-c budżetowo - finansowy koniec z końcem że niestety przez dekady przekłada się to coraz bardziej i coraz szerzej na całe społeczeństwo!. Szczególnie przy tej rosnącej od 5 lat już coraz większej cenowej i % drożyżnie już w całym praktycznie Detalu!?. I dodatkowo przy rosnącym niestety coraz to szerzej i szerzej od wielu lat zadłużeniu prywatnym!.
tomitomi
...masz mocną filozofię , tylko kto to rozumie ??
samsza
Nie katolicy, a alkoholicy, ok.

Oprócz korka jest jeszcze worek np. hazardziści i rozporek, różnej maści wciągające pokusy.
peluquero
Trauma szczególnie w dzieciństwie to podstawa, potem człowiek jest uległy, da się modelować, nie ma naturalnej asertywności, tylko wyuczona, i np. idzie do służb (wojsko, policje wszystkie mundurówki wysiane są ludźmi z traumami). Czyli pierwsza rzecz to nie dorobić się jakimś cudem traumy za młodu, ale niestety system tak jest skonstruowany,Trauma szczególnie w dzieciństwie to podstawa, potem człowiek jest uległy, da się modelować, nie ma naturalnej asertywności, tylko wyuczona, i np. idzie do służb (wojsko, policje wszystkie mundurówki wysiane są ludźmi z traumami). Czyli pierwsza rzecz to nie dorobić się jakimś cudem traumy za młodu, ale niestety system tak jest skonstruowany, że dziecko ma coraz mniej kontaktu z oboma rodzicami po równo, do tego powiedzmy 6-8 roku życia, i niestety wystarczy trochę alkoholu, trochę przemocy, zbyt głośna egzaltowana mama i już rodzi się problem, ponieważ nie ma tak naprawdę systemu 'terapeutów' rodzinnych, a jak się pojawiają to jest już za późno.
miketheripper
młodzi Polacy co od 15 lat się wychowują podczas działań tzw. wojny z dopalaczmi już wiedzą gdzie jest wróg na szczęście, trauma może będzie ale za to też życie w prawdzie
marianpazdzioch
Traumą była rosyjska okupacja pod nazwą PRL. Niejeden w rodzinie miał problem ze skrają biedą, alko i przemocą, bo taki był to kraj od góry do dołu.

Powiązane: Zdrowie psychiczne

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki