Organizacja Amnesty International skrytykowała w ogłoszonym w sobotę komunikacie jako „okrutne” i „rasistowskie” decyzje zakomunikowane przez prezydenta Donalda Trumpa, który oznajmił, że Stany Zjednoczone wycofują się z 66 organizacji i traktatów międzynarodowych.


Organizacja ostrzegła, że decyzja ta oznacza „wymierzenie bezpośredniego ciosu międzynarodowemu systemowi ochrony praw człowieka”.
Erika Guvara Rosas, dyrektorka generalna ds. badań, polityki i kampanii prowadzonych przez Amnesty International stwierdziła, że decyzja prezydenta Stanów Zjednoczonych stanowi „akt straszliwej agresji i złej woli wymierzony w samo istnienie Organizacji Narodów Zjednoczonych i porządek międzynarodowy oparty na normach i zasadach globalnej współpracy, które obowiązywały w ciągu ostatnich 80 lat”.
Trump oznajmił w czwartek, że wycofuje swój kraj z 66 organizacji międzynarodowych, w tym z Konwencji Narodów Zjednoczonych dotyczącej zmian klimatycznych, traktatu stanowiącego fundament wszystkich międzynarodowych przedsięwzięć mających na celu walkę z globalnym ociepleniem.
Amnesty International zwraca uwagę na fakt, że ogłoszenie decyzji Trumpa następuje w chwili narastającego napięcia między Waszyngtonem a organizacjami wielonarodowymi, podczas gdy zaostrzają się problemy spowodowane cięciami finansowymi dokonanymi przez administrację USA, ograniczającymi działania kluczowych agencji Organizacji Narodów Zjednoczonych.

Cięcia te zostały zresztą zapoczątkowane już za pierwszej kadencji Trumpa i gwałtownie przybrały na sile po jego powrocie do Białego Domu - podkreśla organizacja.
Według Guevary Rosas „wspomniane decyzje prezydenta USA stanowią wyraz niezwykłej pogardy dla prawa międzynarodowego i globalnych zobowiązań dotyczących równych praw i opieki nad dziećmi, a także walki z kryzysem klimatycznym.
Guvara Rosas przypomina, że Stany Zjednoczone już wcześniej wycofały się z kilku organizacji zajmujących się tymi problemami świata i „postanowiły zaniechać finansowania kluczowych organizacji ONZ”.
Ze szczególnym naciskiem przedstawicielka Amnesty International zwróciła uwagę na „fatalne następstwa wycofania się USA z Funduszu Ludnościowego Narodów Zjednoczonych (UNFPA), który – jak podkreśliła – „ma niezwykle istotne znaczenie dla przeciwstawiania się przemocy wobec kobiet i dziewcząt na całym świecie”. (PAP)
ik/ fit/






























































