Cinkciarz.pl wygrał w sądzie sprawę dotyczącą reklam w Google Ads. Za użycie słów kluczowych “na konkurencję” Currency One ma zapłacić firmie 2,2 mln zł odszkodowania. Wyrok poznańskiego sądu jest ważnym precedensem i to nie tylko w Polsce - uważa zwycięska strona.


25 maja Sąd Okręgowy w Poznaniu nakazał Currency One, właścicielowi portali Internetowykantor.pl i Walutomat, zaprzestać bezprawnych działań, przeprosić, zapłacić odszkodowanie na rzecz Cinkciarz.pl oraz wpłacić pieniądze na wybrany cel społeczny. Wyrok jest nieprawomocny, ale zdaniem zwycięskiej strony i jej prawników to przełom nie tylko w Polsce, ponieważ do tej pory podobne sprawy na świecie kończyły się symbolicznymi karami.
Spór dotyczy korzystania przez Currency One ze słów kluczowych „cinkciarz” oraz „cinkciarz.pl” i podobnych fraz pisanych z literówkami podczas reklamowania konkurencyjnych serwisów poprzez platformę Google Ads. Po zignorowanym wezwaniu przedsądowym Cinkciarz zgłosił sprawę do sądu i uzyskał zabezpieczenie swoich roszczeń na cały czas trwania procesu. Sprawa toczyła się od października 2013 roku.
Currency One broniło się, kwestionując ważność znaków towarowych zawierających słowo
„cinkciarz”, co doprowadziło do równoległych postępowań w NSA i TSUE zakończonych wyrokami na korzyść Cinkciarz.pl. – Kluczowym zagadnieniem w toku postępowania był zarzut stawiany przez pozwanego, że słowo „cinkciarz” jest opisowe dla wymiany walut i nie powinno być znakiem towarowym – komentowała radca prawny prof. Ewa Skrzydło-Tefelska, partner w kancelarii Sołtysiński Kawecki & Szlęzak (SK&S), która reprezentowała powoda razem z kancelarią SSW Pragmatic Solutions.
Sąd pierwszej instancji w Poznaniu ogłosił wyrok, w którym nakazał Currency One przestać wykorzystywać słowa kluczowe „cinkciarz” oraz „cinkciarz.pl” i ich odmiany z literówkami w swoich reklamach w Google Ads. Spółka musi także poinformować o tym w jednym z ogólnopolskich dzienników, a na jej stronach Internetowykantor.pl i Walutomat.pl przez miesiąc mają znajdować się oświadczenia z przeprosinami dla spółki Cinkciarz.pl i osób, które mogły zostać wprowadzone w błąd przez użycie jej oznaczeń.

Główną karą jest jednak 2,2 mln złotych odszkodowania, które zostało zasądzone na rzecz Cinkciarz.pl. Oprócz tego sąd nakazał Currency One wpłacić 40 000 złotych na wybrany cel społeczny, czyli Instytut Książki z siedzibą w Krakowie. Przegrana strona musi też pokryć większość kosztów postępowania sądowego.
Obie strony zapowiadają apelację
Currency One zapowiedziało już, że odwoła się od wyroku. Spółka przekonuje, że jej aktualny zarząd nie ma nic wspólnego z wydarzeniami z lat 2011-2013, których dotyczył proces. Walutomat i InternetowyKantor.pl funkcjonowały wtedy jako dwa niezależne podmioty mające dwóch różnych właścicieli. W 2018 roku po zmianie władz spółki Currency One zostały one połączone pod jedną marką.
- Do zmiany właściciela spółki doszło w 2018 roku, czyli 5 lat po zakończeniu wydarzeń, które były przedmiotem sprawy. W naszym odczuciu biorąc pod uwagę, że kwota roszczenia drugiej strony wielokrotnie przekraczała wyniki finansowe spółek w tamtym okresie, uważamy, że proces ma charakter wizerunkowy - komentował Maciej Przygórzewski, Dyrektor Działu Operacyjnego Currency One SA.
Currency One broni się także, twierdząc, że reklamy, których dotyczy postępowanie, miały charakter kontekstowy i ich celem było zaznajomienie odbiorców z porównywalną ofertą konkurenta, a nie podszywanie się pod jego markę. - Reklama kontekstowa w systemie Google Ads nie doczekała się jeszcze w Polsce prawomocnego przesądzenia dającego jednoznaczny sygnał dla branży - tłumaczył adwokat Przemysław Szmidt z kancelarii Filipiak Babicz Legal, reprezentującej Currency One.
Apelację zapowiada także Cinkciarz.pl. Marcin Pióro, założyciel i prezes spółki, zamierza domagać się wyższego odszkodowania.






























































