W ostatnim kwartale 2020 r. Polacy stracili prawie 20 mln zł w wyniku oszustw wykorzystujących polecenie przelewu. To jednak tylko jeden z rodzajów zagrożeń czyhających na nasze osobiste finanse. Mechanizmy oszustów przybliżamy w specjalnym teście dla czytelników.
![Chwila nieuwagi i… – tak zniknęło 20 mln zł. Sprawdź swoją odporność na finansowe zagrożenia [Quiz]](https://galeria.bankier.pl/p/1/7/0c675eddf559c0-948-568-0-0-2000-1200.jpg)
![Chwila nieuwagi i… – tak zniknęło 20 mln zł. Sprawdź swoją odporność na finansowe zagrożenia [Quiz]](https://galeria.bankier.pl/p/1/7/0c675eddf559c0-948-568-0-0-2000-1200.jpg)
Przestępcy przystosowują się do zmian w zachowaniach konsumentów i coraz częściej sięgają po zaawansowane technicznie sztuczki. Z danych zebranych przez Narodowy Bank Polski wynika, że w ostatnim kwartale 2020 r. liczba operacji oszukańczych bazujących na poleceniu przelewu i wykorzystujących aplikację mobilną wzrosła o 449 proc.
Łącznie klienci banków stracili 19,7 mln zł, odnotowano 3,8 tys. oszustw opartych na poleceniu przelewu. Zazwyczaj był to wynik zainfekowania komputera złośliwym oprogramowaniem, zainstalowania fałszywej aplikacji mobilnej lub wyłudzenia opartego na „miękkim” socjotechnicznym narzędziu, np. phishingu lub vishingu.
To jednak nie jedyna pułapka czyhająca na nasze finanse osobiste. W ciągu ostatnich trzech miesięcy 2020 r. dokonano 64 tys. oszukańczych operacji kartami płatniczymi o wartości prawie 14 mln zł. Za znakomitą większość takich przestępstw odpowiadają transakcje bez fizycznej prezentacji karty, czyli dokonane w sieci lub przez telefon.
Obietnica szybkiego zysku osłabia czujność
Wizja szybkiego zysku również może sprawić, że zapominamy o ostrożności i ochronie swoich finansów osobistych. Z badania Barometr Providenta przygotowanego wspólnie z Fundacją Rozwoju Rynku Finansowego wynika, że pochodząca z nieznanego źródła atrakcyjna propozycja zaangażowania oszczędności w kryptowaluty spotkałaby się z przychylnym przyjęciem wśród 20 proc. Polaków. Badani gotowi byli przekazać 10 tys. zł, gdyby obiecywany zysk miał wynieść 5 tys. zł lub więcej.

W czasach rekordowo niskiego oprocentowania lokat z mniejszą rezerwą traktujemy oferty obiecujące ochronę oszczędności przed inflacją i możliwość ich pomnożenia. Zwłaszcza, gdy propozycja ma ograniczony czas obowiązywania lub wspiera się autorytetem znanego celebryty.
Brak wiedzy też może kosztować
Oszuści mają ułatwione zadanie, gdy potencjalne ofiary nie są świadome przysługujących im praw i obowiązków, które spełnić muszą legalnie działające instytucje finansowe. Tymczasem niemal połowa Polaków nisko ocenia swoje kompetencje w tej dziedzinie.
Jak wynika z badania „Poziom wiedzy finansowej Polaków 2021”, przeprowadzonego na zlecenie Warszawskiego Instytutu Bankowości i Fundacji GPW, dotyczy to zwłaszcza najmłodszej grupy konsumentów. Jako „małą” lub „bardzo małą” swoją wiedzę finansową ocenia dziewięciu na dziesięciu Polaków w wieku od 18 do 24 lat.
W ciągu ostatniego roku, gdy większość spraw związanych z finansami osobistymi zmuszeni byliśmy załatwiać w sieci, wzrósł odsetek deklarujących niedobór wiedzy związanej zwłaszcza z cyberbezpieczeństwem i inwestowaniem.
































































