Chiny są zszokowane deklaracją władz Izraela o zezwoleniu armii na swobodne zabijanie przedstawicieli władz Iranu — oświadczyło w czwartek MSZ w Pekinie. Resort podkreślił, że likwidacja państwowych przywódców, w tym szefa irańskiej Rady Bezpieczeństwa Alego Laridżaniego, jest „nie do przyjęcia”.


Minister obrony Izraela Israel Kac we wtorek potwierdził śmierć Laridżaniego i oświadczył, że wspólnie z premierem Benjaminem Netanjahu upoważnił armię do eliminowania dowolnych irańskich urzędników bez konieczności uzyskiwania osobnych zgód.
— Jesteśmy zszokowani tymi stwierdzeniami. Sprzeciwiamy się stosowaniu siły w stosunkach międzynarodowych. Zabijanie irańskich przywódców państwowych i ataki na cele cywilne są absolutnie nie do przyjęcia — powiedział rzecznik chińskiego MSZ Lin Jian na briefingu prasowym.
W obliczu eskalacji napięć, które rozszerzają się na region, chińska dyplomacja wezwała strony konfliktu do natychmiastowego zaprzestania operacji wojskowych, aby „zapobiec pogrążeniu regionu w chaosie”.
— Społeczność międzynarodowa powszechnie apeluje o szybkie zawieszenie broni i zakończenie działań wojennych — dodał Lin.

Laridżani był jednym z najważniejszych przedstawicieli irańskich władz; należał do bliskich współpracowników najwyższego przywódcy duchowo-politycznego kraju, ajatollaha Alego Chameneiego, który zginął 28 lutego, w pierwszym dniu wojny Izraela i USA przeciwko Iranowi. Po jego śmierci Laridżani uchodził za osobę de facto kierującą krajem.
Z Pekinu Krzysztof Pawliszak (PAP)
krp/ akl/































































