Dongfeng – trzeci największy chiński producent aut, podpisał umowę ze Stellantisem. Na jej mocy będzie produkował elektryczne samochody z logo Voyah we francuskim Rennes, dzięki czemu Chińczycy unikną ceł nałożonych przez Komisję Europejską na samochody importowane z Państwa Środka.


To kolejny krok do zacieśnienia współpracy między oboma koncernami. Jak przypomina „Interia”, na początku maja Stellantis zawarł inną umowę z koncernem Dongfeng na budowę Jeepów i Peugeotów, które będą sprzedawane na chińskim rynku. Obie firmy będą także współpracowały nad rozwojem wspólnych technologii wykorzystywanych w produkowanych autach.
Dongfeng we współpracy ze Stellantisem w fabryce we francuskim Rennes będzie produkował z kolei elektryczne pojazdy marki Voyah. Samochody powstające w Europie będą tym samym sprzedawane z pominięciem unijnych ceł nałożonych na auta elektryczne z Państwa Środka.
Stellantisowi współpraca z Chińczykami pomoże z kolei wykorzystać w większym stopniu moce produkcyjne fabryki w Rennes, w które powstają obecnie dwa bliźniacze modele: Citroen C5 Aircross i Peugeot 5008. Dodatkowo ułatwi Stellantisowi realizację strategii Europejskiego Zielonego Ładu, zgodnie z którą w 2035 r. 90 proc. wszystkich aut sprzedawanych na unijnym rynku miało napęd elektryczny.
Przepisy Unii Europejskiej wymagają, aby do 2035 roku 90 proc. wszystkich sprzedawanych aut we wspólnocie było elektrycznych.

Xiaomi, Xpeng i Hongqi też rozmawiają ze Stellantisem
Jak donosi agencja Reutera, jedną z hiszpańskich fabryk Stellantisa chciałoby przejąć także Hongqi – chiński producent aut premium. Negocjacje ze Stellantisem prowadzi Leapmotor, chiński producent aut elektrycznych, produkowanych m.in. w hiszpańskiej Saragossie, w którym 20 proc. udziałów posiada... Stellantis.
Z informacji agencji Bloomberga wynika z kolei, że rozmowy ze Stellantisem prowadzi także Xiaomi i Xpeng. Przedmiotem rozmów są jednak nie tyle fabryki, co przejęcie marki Maserati.
MKZ































































