W porannych notowaniach na rynkach azjatyckich kurs kontraktów terminowych na ropę crude zniżkuje o 0,8% do 113,5 dolarów za baryłkę. Kurs kontraktów na ropę brent spada o niemal 1% do 111,58 dolarów za baryłkę. W poniedziałek cena ropy naftowej przez większość dnia zwyżkowała i znajdowała się ponad poziomem 116 dolarów, by pod koniec dnia skorygować się i spaść poniżej poziomu 115 dolarów.
Kurs ropy jest w ostatnim czasie bezpośrednio powiązany z kursem dolara. Odkąd amerykańska waluta zaczęła zyskiwać na wartości do euro, cena ropy naftowej spada. W ostatnich dniach było to szczególnie widoczne, kiedy to gwałtowne umocnienie dolara zbiegało się z równie gwałtownym spadkiem cen ropy.
Problem tempa rozwoju gospodarczego na świecie wraca, ponieważ rozpoczyna się sezon publikacji danych na temat rozwoju gospodarek w II kwartale tego roku. Natomiast z ankiety przeprowadzonej przez agencję Bloomberga wynika, że amerykańska gospodarka w II połowie tego roku będzie się rozwijała w tempie 0,7% r/r. To o połowę wolniej, niż w pierwszej połowie roku.
Na inwestorach wrażenie wywarły także informacje o niespodziewanym spadku importu ropy przez Chiny. W lipcu ten najludniejszy kraj na świecie zaimportował o 7% mniej ropy, niż miesiąc wcześniej.
Sytuacja na rynku ropy wskazuje na to, że nasilający się konflikt na Kaukazie nie wywiera na inwestorów nadmiernego wpływu. Choć Gruzja miała być swoistym korytarzem umożliwiającym transport ropy z regionu Morza Kaspijskiego poza wpływami Rosji, trwające tam walki nie powodują wzrostu cen czarnego surowca. Także ograniczenie transportu ropy crude z Azerbejdżanu o 400 tys. baryłek dziennie, z powodu uszkodzonego ropociągu w Turcji, nie skutkuje wzrostem cen ropy na rynku. Z najnowszych informacji wynika, że naprawa ropociągu może zając od 1 do 2 tygodni.
M.D.






























































