REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Brzoska: 250 mln euro ewentualnej kary dla Mety to za mało. Więcej wydają na lobbing

2026-08-27 12:13
publikacja
2026-08-27 12:13
Dodaj Bankier.pl w Google

Wnioskowana do KE przez ministra cyfryzacji Krzysztofa Gawkowskiego kara 250 mln euro dla Mety to za mało, by zmusić platformę do niezamieszczania fałszywych treści - ocenił w czwartek prezes InPostu Rafał Brzoska. Dodał, że Meta powinna ponieść wielomiliardowe konsekwencje finansowe.

Brzoska: 250 mln euro ewentualnej kary dla Mety to za mało. Więcej wydają na lobbing
Brzoska: 250 mln euro ewentualnej kary dla Mety to za mało. Więcej wydają na lobbing
fot. Zbyszek Kaczmarek / / FORUM

Wicepremier i minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski poinformował w czwartek, że wysłał do Komisji Europejskiej formalny wniosek o ukaranie platformy Meta karą w wysokości 250 mln euro.

- Jak wskazują badania MC i NASK-u, mamy do czynienia z sytuacją, w której zaledwie kilkanaście procent zgłaszanych oszukańczych treści jest szybko weryfikowanych i znika z internetu (...). Mamy twarde dowody na to, że platforma nie działa w interesie użytkownika, ale działa w swoim interesie, który pozwala jej na oszukańczych reklamach zarabiać - stwierdził szef MC.

Brzoska zbiera dowody naruszeń

Do wniosku szefa resortu cyfryzacji odniósł się Rafał Brzoska, założyciel i prezes InPostu, który uruchomił inicjatywę 150 proc., której celem jest zbieranie dowodów na naruszenia związane z publikacją pseudoreklam w social mediach.

- Bardzo dziękuję, że pan minister od początku tą sprawą się zajmuje, mam natomiast nadzieję, że chodzi tu o 250 milionów euro przypadających na kraj w Unii Europejskiej, bo tylko wielomiliardowe kwoty mogą zmusić metę do jakiegokolwiek działania. Lobbing oraz liczba ciał doradczych rad, w których zasiadają lobbyści Mety w całej Europie, kosztuje pewnie trochę więcej niż 250 milionów euro rocznie. Mam więc nadzieję, że to dopiero początek i rzeczywiście będziemy mieli do czynienia ze skutecznym systemem - powiedział Brzoska podczas czwartkowej konferencji.

Wakacje na giełdzie

Prezes InPostu zauważył, że najlepszym sposobem na zwalczanie fałszywych treści w social mediach jest ten zaproponowany przez inicjatywę 150 proc. Na specjalnie założonej stronie internetowej użytkownicy mogą zgłaszać pseudoreklamy, w których przedstawione są fałszywe treści naruszające dobra osobiste osób fizycznych i prawnych. Przygotowane przez inicjatywę narzędzie AI ScamWatch ma wykrywać, analizować i dokumentować takie naruszenia. Inicjatywa postuluje nakładanie na podmioty zarabiające na tzw. scamie kar w wysokości 150 proc. dochodów uzyskiwanych z publikacji takich treści.

- Jeżeli Meta zarabia 20 plus milionów złotych dziennie i musiałaby odprowadzić 20 z kawałkiem razy 150 proc. do polskiego budżetu czy fundacji (...), to myślę, że ta kwota byłaby adekwatna do tego, aby po prostu zatrzymać ten scamerski ruch - zaznaczył Brzoska.

Polska żąda od Mety miliarda złotych

Wcześniej w czwartek minister cyfryzacji powiedział podczas konferencji prasowej, że Meta powinna niezwłocznie weryfikować zamieszczane treści. - Nie może być tak, że platforma Meta tłumaczy się, że weryfikuje reklamy, robi to w ciągu czasami dni, czasami kilkunastu godzin. Tu cel jest bardzo prosty: platformy cyfrowe, takie jak Meta, mają weryfikować treści w ciągu minut - zaznaczył Gawkowski.

Szef resortu poinformował, że ma twarde dowody na to, że Meta przez ostatnie miesiące i lata zarobiła na tych reklamach olbrzymie pieniądze.

- Meta ma teraz obowiązek zapłacić tę karę, a my będziemy się domagali, żeby te pieniądze wróciły do tych obywateli, którzy zostali oszukani - dodał.

We wpisie na platformie X Gawkowski zaznaczył, że oczekuje szybko przeprowadzonego postępowania przez Komisję Europejską. „Wzywam dodatkowo Metę do natychmiastowego wprowadzenia skutecznych narzędzi eliminujących scam, fałszywe reklamy i promowanie nielegalnych aplikacji. Ten dziki zachód na platformie musi się skończyć” – napisał.

Wicepremier zamieścił przy wpisie pierwszą stronę swojego wniosku, datowanego na 26 sierpnia br., skierowanego do wiceprzewodniczącej wykonawczej KE do spraw suwerenności technologicznej, bezpieczeństwa i demokracji Henny Virkkunen.

„Skala tego zjawiska wskazuje, że mamy do czynienia z istotnym problemem dotyczącym funkcjonowania mechanizmów reklamowych jednej z największych platform internetowych działających na jednolitym rynku europejskim. Pomimo wielokrotnych zgłoszeń ze strony właściwych polskich organów i zespołów odpowiedzialnych za cyberbezpieczeństwo, Meta nadal nie zapewni skutecznego i adekwatnego reagowania na oszukańcze reklamy” – zauważył we wniosku.

Strony wymieniają listy

W ubiegłym tygodniu Gawkowski wysłał list do Meta Platforms, w którym domagał się m.in. szczegółowych danych o oszukańczych reklamach pojawiających się w Polsce na Facebooku i Instagramie. Szef Ministerstwa Cyfryzacji wezwał też firmę do złożenia wyjaśnień w sprawie działań wobec fałszywych ogłoszeń z wizerunkiem szefa Inpostu Rafała Brzoski. Resort informował wówczas, że oczekuje nie tylko odpowiedzi na samo pismo, ale zmiany działania, i jeżeli zmiana działania nie nastąpi, to kolejny list będzie już do Komisji Europejskiej (KE) o wszczęcie postępowania z aktu o usługach cyfrowych (DSA).

W środę Gawkowski poinformował, że otrzymał we wtorek wieczorem odpowiedź Mety ws. oszukańczych reklam; w jego ocenie nie była ona satysfakcjonująca. W środę na stronie Ministerstwa Cyfryzacji została opublikowana odpowiedź Mety na list wicepremiera Gawkowskiego. Jak podał resort, 18 sierpnia br. wicepremier i minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski wysłał pismo do firmy Meta w związku narastającym problemem oszukańczych reklam, oczekując wyjaśnień o podejmowanych działaniach oraz skali zjawiska.

Meta zaproponowała Gawkowskiemu i jego zespołowi spotkanie w celu omówienia działań firmy oraz określenia obszarów dalszej współpracy. Firma zaznaczyła, że nie istnieje jedno rozwiązanie pozwalające całkowicie wyeliminować oszukańcze reklamy, dlatego stosuje wielopoziomowy system obejmujący kontrolę przed publikacją, usuwanie treści, weryfikację reklamodawców, blokowanie sieci oszustów oraz współpracę z instytucjami publicznymi.

Firma podała, że od lipca 2025 r. do czerwca 2026 r. usunęła ok. 137 tys. reklam pochodzących z Polski z powodu naruszenia zasad dotyczących oszustw i wyłudzeń. Ponad 88 proc. z nich usunięto przed zgłoszeniem przez użytkowników. W tym samym okresie firma usunęła ok. 380 tys. pochodzących z Polski treści na Facebooku, Instagramie i Threads naruszających zasady dotyczące oszustw i innych oszukańczych praktyk. Ponad 93 proc. zostało usuniętych, zanim zgłosili je użytkownicy.

Firma zadeklarowała dalsze rozszerzanie weryfikacji reklamodawców. Jej celem jest, aby do końca 2026 r. zweryfikowani reklamodawcy odpowiadali za 90 proc. globalnych przychodów Mety z reklam wobec 70 proc. obecnie. Weryfikacja jest obecnie rozszerzana m.in. na reklamodawców i kategorie reklam szczególnie narażone na oszustwa, takie jak inwestycje finansowe.

W środę koncern Meta zawarł ugodę z władzami 29 stanów i terytoriów USA, zarzucającymi mu celowe wykorzystywanie mechanizmów uzależniających wobec dzieci - podała agencja Reutera. Właściciel Facebooka i Instagrama ma wypłacić 16,68 mld dolarów i wprowadzić mechanizmy zabezpieczające dzieci. Ugoda została zawarta w ramach procesu rozpoczętego 12 sierpnia przed sądem federalnym w Oakland w Kalifornii i musi jeszcze zostać zatwierdzona przez sędziego.

W Sejmie procedowany jest projekt nowelizacji ustawy o świadczeniu usług drogą elektroniczną oraz niektórych innych ustaw przygotowany przez Ministerstwo Cyfryzacji. Celem zmian jest wprowadzenie procedury, dzięki której możliwe będzie szybkie wydawanie nakazów ograniczających dostęp do treści naruszających prawo w internecie, przy jednoczesnym poszanowaniu praw użytkowników sieci.

Akt o usługach cyfrowych (DSA) jest pierwszą na świecie regulacją cyfrową (rozporządzeniem), która nakłada na firmy w całej UE odpowiedzialność za treści zamieszczane na ich platformach. W całości obowiązuje w krajach członkowskich od 17 lutego 2024 r. Artykuły 9. i 10. DSA wskazują, że państwowe organy sądowe i administracyjne mogą nakazywać dostawcom blokowanie treści w internecie. (PAP)

gkc/ pad/

Źródło:PAP
Tematy
Tanie konto firmowe na lata. Najlepsze oferty w długiej perspektywie
Tanie konto firmowe na lata. Najlepsze oferty w długiej perspektywie

Komentarze (1)

dodaj komentarz
eglantyna
A kiedy polski rząd się zajmnie fałszywą żywnością w polskich sklepach?
Żeby zjeść prawdziwe maliny lub paprykę, trzeba sobie samemu posadzić.
Żeby zjeść prawdziwego banana, trzeba pojechać do Tajlandii.
Żeby wypić prawdziwe mleko, trzeba trzymać krowę lub kupować u rolnika.
Brzoska (specjalista od lobbingu)
A kiedy polski rząd się zajmnie fałszywą żywnością w polskich sklepach?
Żeby zjeść prawdziwe maliny lub paprykę, trzeba sobie samemu posadzić.
Żeby zjeść prawdziwego banana, trzeba pojechać do Tajlandii.
Żeby wypić prawdziwe mleko, trzeba trzymać krowę lub kupować u rolnika.
Brzoska (specjalista od lobbingu) ważniejszy?

Powiązane: Rafał Brzoska

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki