Profesor Zbigniew Brzeziński apeluje o stanowcze kroki wobec Rosji. Były doradca prezydenta USA do spraw bezpieczeństwa narodowego powiedział w CNN, że nie należy akceptować aneksji Krymu przez Rosję.
Zbigniew Brzeziński uważa, że to, co dzieje się na Krymie, może być wstępem do interwencji w innych częściach wschodniej Ukrainy. Pretekstem do takiego posunięcia mogą być zamieszki sprowokowane przez Moskwę, w których wezmą udział mówiący po rosyjsku Ukraińcy. Były doradca prezydenta USA do spraw bezpieczeństwa narodowego uważa, że Stany Zjednoczone i NATO muszą zrobić wszystko, by zapobiec takiemu scenariuszowi. Brzeziński ostrzegł przed powtórką sytuacji sprzed II wojny światowej, kiedy to Wielka Brytania i Francja podpisując Układ Monachijski zgodziły się na przyłączenie do Niemiec części terytorium Czechosłowacji. Jego zdaniem, przywódcy USA i Europy Zachodniej powinni uświadomić Władimirowi Putinowi, że poniesie poważne konsekwencje ataku na Ukrainę. Dodatkowo NATO powinno mieć plany rozmieszczenia wojsk w Europie Środkowej. "Należy jednak pozostawić Rosji otwarte drzwi do pokojowego rozwiązania problemu" - oświadczył Brzeziński.
Informacja Agencja Radiowa / IAR / Marek Wałkuski / Waszyngton/em/






















































