Brytyjczycy masowo składają podania o irlandzkie paszporty. Media w Irlandii wiążą to z decyzją Wielkiej Brytanii, by opuścić Unię Europejską.
W 2014 roku złożono 91 tys. wniosków, a od stycznia do początku grudnia tego roku - 162 tys. Londyńska ambasada Irlandii przeżywa oblężenie i informuje, że pracuje nad obniżeniem kosztów obsługi tych, którzy chcieliby otrzymać irlandzki paszport.
Według danych irlandzkiego MSZ tylko w kwietniu placówka wydała niemal 2 tys. funtów na przesyłanie kurierem wniosków z Londynu do Dublina. Każda osoba urodzona w Irlandii Północnej może aplikować o paszport republiki. Dostaje go automatycznie, ale Szkot, Anglik czy Walijczyk musi wykazać, że któryś z jego rodziców jest Irlandczykiem z republiki.
Wczoraj eksperci z Queen's University w Belfaście opublikowali analizę, w której zwrócili uwagę na paradoks: Brytyjczyk urodzony w Irlandii Północnej, któremu przysługuje paszport republiki, będzie miał po brexicie prawa unijnego obywatela, a więc większe prawa niż Brytyjczyk urodzony w Glasgow czy Cambridge.
Informacyjna Agencja Radiowa/IAR/Adam Dąbrowski, Londyn/em/kano






























































