Środa jest dniem obfitującym w wydarzenia, które mogą mieć przełożenie na notowania pary euro-złoty. Dla rynku obligacji najważniejszy będzie odczyt wrześniowego wskaźnika inflacji.
"W Polsce najważniejszym wydarzeniem będzie dziś publikacja wrześniowego wskaźnika CPI. Oczekiwane jest dalsze pogłębienie deflacji w ujęciu rocznym, a skala tego pogłębienia będzie jednym z kluczowych czynników jakie RPP weźmie w listopadzie pod uwagę podejmując decyzję w sprawie ewentualnego dalszego dostosowania stóp procentowych" - napisano w porannym raporcie Banku Pocztowego.
Dane o inflacji GUS poda w środę o 14.00. Ekonomiści szacują, że we wrześniu ceny towarów i usług spadły o 0,4 proc. rdr i spadły o 0,1 proc. mdm - wynika z konsensusu opracowanego przez PAP.
Zobacz także
Bank Pocztowy zwraca uwagę na bogaty kalendarz środowych wydarzeń na rynkach zagranicznych.

"Po opublikowanym dziś rano ostatecznym szacunku sierpniowej produkcji przemysłowej w Japonii oraz wrześniowych danych inflacyjnych w Chinach i w Niemczech, kolejne ważne dane będą publikowane w trakcie dnia w USA. Zaliczyć do nich należy wrześniową dynamikę sprzedaży detalicznej i sierpniową dynamikę zapasów w biznesie. Ponadto późnym wieczorem opublikowana dziś zostanie Beżowa Księga Fed" - napisano w raporcie.
"Uwaga rynków skupiać się będzie także na dwóch wystąpieniach prezesa EBC M.Draghiego, zaplanowanych na godzinę 9:00 oraz 20:00. W wypowiedziach szefa EBC inwestorzy będą próbowali doszukiwać się odpowiedzi na pytanie czy i jak szybko możliwe jest uruchomienie kolejnej fali luzowania polityki monetarnej w strefie euro" - dodano.
Bank Pocztowy ocenia, że kurs EUR/PLN handlowany będzie w środę powyżej poziomu 4,20.
INFLACJA USTAWI RYNEK DŁUGU
Zdaniem części analityków rynek skupiony będzie w środę na odczycie wrześniowego wskaźnika inflacji
"Jego dalszy spadek utrwali oczekiwania na dalsze obniżki stóp procentowych, co powinno wesprzeć wycenę polskiego długu. Biorąc jednak pod uwagę dotychczasowe silne wzrosty cen obligacji, a także zdyskontowanie już obniżki w listopadzie o 50 pb, wpływ dzisiejszych danych na rynek może nie być znaczny i nie można wykluczyć korekty na krajowych obligacjach" - dodano w raporcie Banku Millennium.
Natomiast analitycy z BZ WBK oceniają, że dane o inflacji nie powinny zaskoczyć, a co za tym idzie nie będą brane pod uwagę przez inwestorów działających na rynku FI.
"Dopiero kolejne dane (rynek pracy, produkcja) mogą wg nas zainicjować odreagowanie, ale może się ono okazać chwilowe jeśli nastrój na rynku się nie poprawi" - napisano w porannym biuletynie.
(PAP)
nik/ ana/
































































