REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

"Blackout dla 500 tys. Polaków". Tusk po naradzie ze służbami w sprawie cyberataków na infrastrukturę krytyczną

2026-01-15 11:25, akt.2026-01-15 12:26
publikacja
2026-01-15 11:25
aktualizacja
2026-01-15 12:26
Dodaj Bankier.pl w Google

Polska obroniła się przed próbami destabilizacji infrastruktury energetycznej podczas grudniowych ataków - przekazał w czwartek premier Donald Tusk. Jak dodał, gdyby atak się powiódł, nawet 500 tys. ludzi zostałoby pozbawionych ciepła.

"Blackout dla 500 tys. Polaków".  Tusk po naradzie ze służbami w sprawie cyberataków na infrastrukturę krytyczną
"Blackout dla 500 tys. Polaków".  Tusk po naradzie ze służbami w sprawie cyberataków na infrastrukturę krytyczną
/ KPRM

Premier Donald Tusk w czwartek spotkał się z szefami instytucji odpowiedzialnymi za bezpieczeństwo energetyczne, m.in. służbami specjalnymi i ministrami energetyki odpowiedzialnymi za spółki energetyczne. Tematem spotkania były grudniowe ataki na infrastrukturę energetyczną. W ubiegłym tygodniu minister energii Miłosz Motyka poinformował, że w ostatnich dniach 2025 r. doszło do nieudanego ataku cybernetycznego na szereg instalacji produkujących energię elektryczną.

Szef rządu przekazał na konferencji prasowej po spotkaniu, że podczas grudniowych ataków infrastruktura krytyczna nie była zagrożon

Chcę powiedzieć, że Polska obroniła się przed próbami destabilizacji infrastruktury energetycznej. Ani przez chwilę nie była zagrożona infrastruktura krytyczna, czyli sieci przesyłowe - to, co decyduje o bezpieczeństwie całego systemu - przekazał premier po spotkaniu.

Dodał, że próby ataków nie groziły „destabilizacją całego systemu czy blackoutem” w Polsce.

- To w ogóle nie wchodziło w rachubę - zaznaczył Donald Tusk.

Wakacje na giełdzie

Dodał, że zaatakowano punktowo niektóre miejsca, w tym na przykład dwie elektrociepłownie. - Ataki te były wymierzone w system, który umożliwia zarządzanie prądem pochodzącym z OZE - doprecyzował.

Premier: Atak cybernetyczny na Polskę mógł pozbawić 500 tys. ludzi ciepła

- Potraktowaliśmy to oczywiście bardzo poważnie. (…) Systemy, które dzisiaj w Polsce mamy, okazały się skuteczne. Ten atak praktycznie nie doprowadził do żadnych negatywnych konsekwencji – podkreślił premier. - Mogę powiedzieć, że nie zmarnowaliśmy tego czasu i że polski system energetyczny jest - na tyle, na ile to jest możliwe we współczesnym świecie - bezpieczny przeciw tego typu ingerencjom czy atakom. Ale nie możemy lekceważyć sygnałów - dodał.

Premier poinformował również, że nawet 500 tys. ludzi byłoby pozbawionych ciepła, gdyby atak się powiódł. - (Ataki - PAP) nie były przesadnie masywne i nie dotyczyły np. systemów przesyłowych, ale mogły zdezorganizować pracę farm wiatrowych i dotknęły także dwóch elektrociepłowni (...) Ich charakter był lokalny - powiedział szef rządu. Jak dodał, istnieją przypuszczenia, że atak był przygotowywany od „wielu, wielu tygodni”.

Premier: Poprosimy Senat, by nie wprowadzał poprawek do ustawy o krajowym systemie cyberbezpieczeństwa

Szef rządu podkreślił, że obecnie w Sejmie toczą się prace nad ustawą o krajowym systemie cyberbezpieczeństwa. - Ustaliliśmy, że po rychłym sfinalizowaniu tej pracy w Sejmie będziemy prosili także Senat o niewprowadzanie poprawek - zapowiedział.

Podkreślił, że zwrócił się do ministra koordynatora służb specjalnych Tomasza Siemoniaka, który w czwartek spotyka się z prezydentem Karolem Nawrockim, żeby wraz z szefem MON „przekazali ten gorący apel do prezydenta (...), żeby nie zwlekał i podpisał ustawę”. - Mam nadzieję, że to się mieści w tej logice naszego porozumienia czy konsensusu pomiędzy różnymi instytucjami, jeśli chodzi o bezpieczeństwo kraju. Tutaj nie powinno być politycznych sporów - dodał.

- Będziemy chcieli dzięki tej ustawie wyposażyć odpowiednie instytucje w mocne narzędzia, także kontroli zdobywania informacji i chronienia polskiego rynku przed takimi systemami i urządzeniami, które mogłyby obcym państwom ułatwiać ingerencję, pozyskiwanie informacji - podkreślił premier.

Wicepremier, minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski mówił we wtorek w radiu RMF FM, że wszystko wskazuje na to, że grudniowe ataki to rosyjski sabotaż, który miał zdestabilizować sytuację w Polsce. - To był największy od lat atak na infrastrukturę energetyczną z jasnym celem: doprowadzić do blackoutu - zaznaczył Gawkowski. Podkreślił, że „mamy dobrze przygotowane instytucje”, w związku z czym „nie należy panikować”.

W ubiegłym tygodniu minister energii Miłosz Motyka przekazał też, że w związku z powtarzającymi się cyberatakami w 2026 roku resort będzie więcej inwestował oraz modernizował polską infrastrukturę energetyczną w sferze cybernetycznej, by „odpierać te ataki jeszcze skuteczniej”.(PAP)

fos/ kkr/ mbl/ jls/ malk/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (10)

dodaj komentarz
miketheripper
Nie mogę się doczekać, żeby zobaczyć jak prawo karmi Polaków.
miketheripper
Kołodziejczak nakarmi wszystkich kapustą.
miketheripper
Pudzian dostarczy wiśnie.
trolley
ilu ukrainskich białoruskich ruskich i tym podobnych informatyków siedzi przy tym systemie? i tyle w temacie
1a2b
już ci niedługo Polacy zgaszą światło to będziesz miał blackout
ale-ale
Tusk na wolności to już poważne zagrożenie!!
ale-ale
Czy Polska zdoła obronić się przed Tuskiem?
nierzad
unia nas atakuje od 20 lat i nikt o tym nie mowi
platfusoptymista
Wódz odparł atak. Należy się premia, awanse

Powiązane: Energetyka

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki