REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Bio Planet oczekuje na koniec ‘26 podobnych wyników jak w I półr., liczy na wzrost w III kw. ’27 (wywiad)

2026-07-06 15:54
publikacja
2026-07-06 15:54
Dodaj Bankier.pl w Google

Bio Planet, dostawca żywności ekologicznej, wypracował w I półroczu 2026 roku 167,9 mln zł przychodów, więcej o 9 proc. rdr. Spółka spodziewa się zbliżonych wyników w całym roku oraz spodziewa się zwiększenia tempa wzrostu w III kwartale 2027 roku po uruchomieniu zakładów konfekcjonowania w Lesznie - powiedział prezes Bio Planet.

"Po pierwszym półroczu wzrost wynosi około 9 proc. i spodziewamy się zbliżonych wartości za cały rok. Nie oczekujemy żadnych istotnych zmian w tym zakresie. Jesteśmy w trakcie wznawiania naszej dużej inwestycji, zakładów konfekcjonowania, i myślę, że ich uruchomienie w trzecim kwartale 2027 roku umożliwi nam zwiększenie tempa wzrostu" - powiedział PAP Biznes Sylwester Strużyna, prezes Bio Planet.

Budowa zakładów konfekcjonowania, mroźni oraz rozbudowa infrastruktury magazynowej to kluczowy projekt inwestycyjny spółki, którego łączny koszt wynosi ok. 33,3 mln zł. Spółka planuje sfinansować budowę środkami pozyskanymi z emisji akcji serii E, środkami własnymi oraz kredytem bankowym.

"W bieżącym kwartale planujemy wznowić prace budowlane. Mamy już podpisane umowy z generalnym wykonawcą i zakładamy, że wszystkie prace budowlane zakończą się w II kwartale 2027 roku, a zakład zostanie w pełni uruchomiony w III kwartale 2027 roku" - powiedział Strużyna.

"Nowe zakłady konfekcjonowania wraz z magazynami oraz częścią biurowo-socjalną będą miały łączną powierzchnię użytkową 5700 m kw. Zastąpią one obecne zakłady funkcjonujące w wynajmowanych budynkach. Aktualne zakłady konfekcjonowania wraz z magazynami zajmują 2500 m kw., więc w miejsce wynajmowanej powierzchni uruchomimy własny zakład o powierzchni 5700 m kw." - dodał.

Wakacje na giełdzie

Prezes wskazał, że zakończenie inwestycji pozwoli na dalsze zwiększanie efektywności operacyjnej i kosztowej spółki.

"Przede wszystkim od razu ograniczymy koszty wynajmu i transportu oraz znacząco zwiększymy nasze możliwości magazynowania. Dodatkowym atutem jest lokalizacja nowego zakładu - tuż obok naszej głównej siedziby, co istotnie ułatwi zarządzanie. Dzięki nowej inwestycji będziemy mieli także znacznie większe możliwości magazynowania surowców i opakowań, co pozwoli lepiej przygotować się do szybkiego uruchamiania większych linii pakujących" - powiedział.

"Samo pakowanie maszynowe oznacza oszczędność rzędu kilkudziesięciu groszy na paczce" - dodał.

Spółka aktualnie paczkuje na maszynach ok. 20 proc. swoich produktów pakowanych, co odpowiada za nieco ponad milion paczek rocznie. Około 80 proc. paczek jest natomiast pakowanych ręcznie, czyli ok. 5 mln paczek rocznie.

"Zakładamy, że będziemy zwiększać udział produktów pakowanych maszynowo o kilka procent rocznie, w przedziale od kilku do nawet 10 proc. W efekcie udział pakowania maszynowego, z obecnego poziomu ok. 20 proc., w perspektywie kilku lat powinien istotnie wzrosnąć. Mamy nadzieję, że w pewnym momencie przekroczy 50 proc., choć będzie to zależało od tempa pozyskiwania nowych kontraktów" - powiedział prezes Bio Planet.

"Po uruchomieniu nowego zakładu będziemy się starali o pozyskanie większych klientów, w tym sieci supermarketów i hipermarketów, oferując im ekologiczne produkty pod markami własnymi, private labels. W związku z tym udział produktów pakowanych maszynowo, których koszty pakowania są znacząco niższe, będzie systematycznie rósł" - dodał.

Zdaniem prezesa, w nowym zakładzie spółka będzie mogła pakować kilkukrotnie więcej niż obecnie.

"Na początku nie będziemy jednak mieli pełnego obłożenia maszyn, więc kluczowe będzie stopniowe jego zwiększanie. (...) Wraz ze wzrostem popytu będziemy mogli wstawiać kolejne maszyny, uruchamiać dodatkowe zmiany, co pozwoli wielokrotnie zwiększać moce produkcyjne" - powiedział Sylwester Strużyna.

Spółka dostrzega potencjał w rozwoju portfolio marek własnych również na rynkach zagranicznych.

"Eksportujemy produkty do krajów Europy Środkowo-Wschodniej oraz na rynki azjatyckie, zarówno Bliskiego, jak i Dalekiego Wschodu. Są to nasze strategiczne kierunki zagraniczne i właśnie tam widzimy największy potencjał dalszego wzrostu, dlatego chcemy systematycznie rozwijać tam swoją obecność" - powiedział prezes.

"Nowy zakład konfekcjonowania pozwoli nam bardzo aktywnie rozwijać ofertę marek własnych marek własnych, także na rynki zagraniczne. Nasz zespół eksportu będzie koncentrował się na pozyskiwaniu klientów na paczkowane produkty ekologiczne, oferowane zarówno pod marką Bio Planet, jak i pod markami własnymi odbiorców" - dodał.

Wskazał, że obecnie eksport odpowiada za ok. 4 proc. przychodów Bio Planet. W perspektywie kilku lat spółka chciałaby zwiększyć jego udział do ponad 10 proc.

"Rynek żywności bio rośnie systematycznie na całym świecie. Nadal Europa i Ameryka Północna pozostają liderami sprzedaży produktów bio, ale bardzo dynamicznie rozwija się on także w Azji, zarówno na Bliskim, jak i na Dalekim Wschodzie" - powiedział Strużyna.

"Jeżeli chodzi o kraje Europy Zachodniej, żywność bio stanowi od trzech do nawet kilkunastu procent całego rynku żywności. W Polsce jest to wciąż bardzo niski poziom, około 0,6 proc. całego rynku" - dodał.

Jego zdaniem, świadomość Polaków dotycząca certyfikacji i oznaczania żywności bio nadal jest niewielka, choć dzięki kampaniom informacyjnym stopniowo rośnie.

"W mojej ocenie, przez najbliższych kilkanaście lat rynek żywności bio będzie rósł szybciej niż cały rynek żywności. Oznacza to, że w jego ramach żywność bio będzie jednym z najszybciej rozwijających się segmentów" - ocenił prezes Bio Planet.

Julia Gawrońska (PAP Biznes)

gaw/ asa/

Źródło:PAP Biznes

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki