- Europejski Kongres Gospodarczy jest okazją do spotkania zarówno z biznesem, jak i administracją centralną - mówi Robert Biedroń, prezydent Słupska. - Mało jest w Polsce sposobności do spotkania tak wielu przedsiębiorców, samorządowców i polityków w jednym miejscu.


- Mamy wrażenie, jako przedstawiciele mniejszych i średnich miast, że zasada zrównoważonego rozwoju dziś w praktyce rzadko jest stosowana. Przyjęliśmy w Polsce strategię, że trzeba najpierw nasycić te wszystkie "tłuste koty", czyli wielkie metropolie, a z ich stołu spadnie coś dla tych mniejszych. Ona się dzisiaj nie sprawdza. Potrzebujemy takiej polityki rządzących, by zrównoważyć tę sytuację. Nadal wierzę, że zostanie ona realizowana, bo nie będzie rozwoju naszego państwa bez rozwoju mniejszych i średnich miast - ocenia Biedroń.
- Takim miastom potrzeba mądrej polityki władz centralnych, deglomeracji, przenoszenia inwestycji i instytucji do mniejszych miejscowości. Powinniśmy zachęcać ludzi do osiedlania się tam - dodaje prezydent Słupska.



























































