Z danych resortu pracy wynika, że bezrobocie w lipcu br. wynosiło 12,3%. Dane te potwierdził GUS. Na początku każdego miesiąca MPiPS zbiera informacje nadesłane przez urzędy pracy. Następnie podaje statystykę bezrobocia, którą kilka tygodni później praktycznie zawsze potwierdza Główny Urząd Statystyczny.
| » Młody pracownik - jaki jest naprawdę? |
Spadek bezrobocia w okresie letnim to tzw. wahania sezonowe. Bezrobotni znajdują pracę w branżach, którym sprzyja cieplejsza pora roku: w budownictwie, turystyce, rolnictwie. Część znajduje pracę na zastępstwo w okresie urlopowym. Jest to całkowicie naturalne. Niestety to, że bezrobocie w lipcu spada, wcale nie oznacza, że trend ten utrzyma się w listopadzie. Wówczas dochodzi do odbicia. Kończą się prace sezonowe i część pracowników z powrotem wraca do szeregu bezrobotnych.
Wahania sezonowe to nie sukces
Obecnie można odnieść wrażenie, że gdy rządowi statystycy zauważą trend spadkowy spowodowany wahaniami sezonowymi, to obwieszczają duży sukces. Z kolei gdy bezrobocie zaczyna rosnąć, powołują się na te same wahania sezonowe, twierdząc, że jest to całkowicie normalne. Zapomina się jednak o tym, by na rynku pracy stworzyć takie mechanizmy, które umożliwią „sezonowcom” znalezienie pracy zimą.
Niestety, obecnie duży problem stanowi rosnące bezrobocie wśród osób, których nie można zaliczyć do grona pracowników sezonowych. Po prześledzeniu wykresów z ostatnich trzech lat wynika wyraźnie, że stopa bezrobocia oczyszczona z „sezonowców” wzrosła o ok. 80 tys. osób, czyli 0,5 pp. Rosnące bezrobocie w tej grupie rząd stara się ukryć w swoich optymistycznych prognozach i to właśnie ten wzrost jest najbardziej niepokojący.
Źródło bezrobocia
| » Miesiąc z życia pracownika Amber Gold |
Niestety, nawet jeżeli w końcu zdobędą etat, to zwykle jest to nisko płatna praca – równa lub niewiele wyższa niż wynosi minimalne wynagrodzenie. Z tego powodu ogromna rzesza młodych ludzi coraz częściej w ogóle przestaje szukać zatrudnienia. Jeśli mają szczęście, to pozostają na garnuszku rodziców. Osoby, które nie mają takiej możliwości, szukają sposobu na znalezienie pracy za granicą.
Nie tylko młodzi mają kłopoty na rynku pracy
Pracownicy z doświadczeniem też mają obawy, że zostaną zrestrukturyzowani. Powodów jest wiele, jednak najważniejszy dotyczy kosztów pracy, które po prostu są za wysokie. Pracodawcy na wynagrodzenia wydają dużo, ale pracownicy otrzymują tylko 60% tej kwoty. Różnicę pobiera państwo i to właśnie tutaj należy szukać źródła konfliktu i rosnącego bezrobocia.
Łukasz Piechowiak
Bankier.pl
l.piechowiak@bankier.pl





























































