REKLAMA
Początek gorący, a to dopiero rozgrzewka! Ruszyły Wakacje na giełdzie

    Bezpieczeństwo użytkowania mebli kuchennych

    2008-06-19 14:34
    publikacja
    2008-06-19 14:34
    Rozmowa z mgr inż. Mieczysławem Silnym, kierownikiem Zakładu Badania Mebli, Konstrukcji i Wyposażenia Wnętrz w Instytucie Technologii Drewna w Poznaniu.

    Jakie obowiązki ma producent kuchni przed przekazaniem ich do sieci sprzedaży?

    Są to głównie wymagania dotyczące bezpieczeństwa użytkowania mebli. Są określone w Polskiej Normie PN-EN 14749 „Domowe i kuchenne segmenty do przechowywania oraz blaty. Wymagania dotyczące bezpieczeństwa i metody badawcze”. Jest to norma europejska. Nie określa ona wymagań dotyczących trwałości mebla czy rodzajów połączenia. Wydano też ustawę o bezpieczeństwie wyrobów, z której wynika, że meble są uważane za niebezpieczne. Więc te produkty mają spełniać normy krajowe państw członkowskich Unii Europejskiej, przenoszących normy europejskie. W naszej ustawie jest powiedziane, że jeżeli ktoś produkuje niebezpieczny wyrób, a meble są wyrobem niebezpiecznym, to producent musi udowodnić, że jego wyrób jest bezpieczny.

    W jaki sposób ma to wykazać?

    W artykule 10 pkt 6, ust. 2 określono te zadania jako „badanie próbek produkowanych na rynek produktów”. Producent kuchni ma przeprowadzić badanie „próbki” produktu wprowadzanego na rynek, przez co należy rozumieć konieczność zbadania wyłącznie najbardziej niebezpiecznych elementów systemu, ponieważ jeśli one spełnią wymagania normy, to lżejsze półki czy mniejsze kontenery na pewno zaliczyłyby testy, więc nie ma potrzeby ich analizowania i obciążania producenta kosztami badań.

    A jak nie przeprowadzi badania?

    To nie ma możliwości udowodnienia, że jego wyrób jest bezpieczny. A jak tego nie udowodni, to poniesie konsekwencje wprowadzenia na rynek niebezpiecznego produktu, które może wyegzekwować inspekcja handlowa albo będzie odpowiadał za ewentualny nieszczęśliwy wypadek, jeśli dziecko spuści sobie szufladę na głowę albo szklana szyba niedobrze umieszczona w drzwiczkach szafki wiszącej nie rozbije się na drobne kawałeczki, ale ostrym kawałkiem porani użytkownika.

    Co więc powinien uczynić producent kuchni?

    Najlepiej jak zleci to badanie akredytowanemu laboratorium, choćby takiemu jak nasze w Instytucie Technologii Drewna. Producent nie musi przekazywać do badania wszystkich elementów systemu, ale określone, najbardziej niebezpieczne meble. I zgodnie z normą badamy wszystkie nakazane pozycje. W meblach kuchennych bada się na przykład najszersze segmenty o wymiarze „60”, bada się największą dwudrzwiową i największą jednodrzwiową szafkę, największe drzwi i najwyższą szafkę, która ma prawo się przewrócić. Największy kłopot jest z meblami narożnikowymi. Meble kuchenne bada się w systemach, choć klient dobiera sobie pojedyncze elementy systemu - stojące, niskie, do pracy, meble stojące, wysokie na sprzęt agd, meble wiszące i jeszcze narożnikowe. W uzgodnieniu ze zleceniodawcą wybiera się te najbardziej niebezpieczne meble, które muszą spełniać wszystkie punkty normy. W szafkach wiszących badane są przeciążenia. Szafki narożnikowe sprawdzane są na otwieranie i zamykanie. Szafki kuchenne muszą mieć elementy do zabezpieczenia przed przewracaniem, bo na to zwraca się w tej chwili szczególną uwagę. Sprawdza się drzwi, czy nie spadają, szuflady, czy nie wypadają, szkło, czy w przypadku rozbicia nie tworzą się „szable”, które mogą poranić, a powinno być bezpieczne, rozbijać się na „kaszkę”, albo powinny być zbrojone, na przykład zatopioną nitką jedwabną.

    Na podstawie badań wybranych mebli można powiedzieć, czy zestaw jest bezpieczny?

    Po sprawdzeniu, zgodnie z normą, można dopiero określić, że dany zestaw szafek spełnia wymagania. A jeżeli są pojedyncze meble, to się bada każde z nich. Podczas badania nie interesuje nas, z jakiego materiału wykonane są meble, bada się najcięższe, najwyższe oraz łączenia. Nie interesuje nas kolor mebli i ich wystrój. Niekiedy meble dla bezpieczeństwa muszą być zamocowane do ściany, wtedy taka instrukcja mocowania musi być do mebli dołączona. Niekiedy producenci tłumaczą, że w ich systemie poszczególne szafki czy półki są łączone, co zwiększa ich stabilność. Ale jeśli klient może sobie szafki w kuchni rozsunąć, to muszą być zbadane pojedyncze elementy systemu. I dlatego często takie elementy muszą mieć systemy mocowania do ściany.

    Jak przebiegają takie badania?

    Badanie polega na stwarzaniu ekstremalnych warunków, czyli na obciążaniu mebli, a nawet przeciążaniu poszczególnych półek przez tydzień. Bo jeden użytkownik postawi na tych półkach torebki zupek, a inny – ciężkie kryształy. Bada się pochylenia drzwi po próbie dziesięciokrotnego wahnięcia przy obciążeniu ciężarkiem 30-40 kg. Bada się zawieszenia, stateczność we wszystkich możliwych wariantach.

    Ustawa nie tylko określa obowiązki producentów...

    …bo około ¾ ustawy poświęcone jest temu, kto ma sprawdzać bezpieczeństwo mebli. Nadzór natomiast sprawuje prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów przy pomocy Inspekcji Handlowych, mających swoje siedziby w miastach wojewódzkich.

    To chyba są zapisy dosyć… teoretyczne?

    Na pewno sprawdzane są meble produkowane dla dużych sieci, takich jak np. IKEA, Conforama, bo w nich odpowiedzialność za anonimowego producenta przejmują te firmy. Natomiast indywidualna zabudowa wnętrz kuchennych dokonywana jest po wyborze mebli określonego systemu, z katalogu producenta, który bierze na siebie odpowiedzialność za meble ujęte w systemie. Co innego, gdy klient indywidualnie zamawia zaprojektowane przez siebie meble u stolarza. Wówczas sam ponosi za nie ewentualną odpowiedzialność. Nie bada się oczywiście indywidualnych zamówień rękodzielniczych. Rzemieślnik produkujący meble od lat, na pewno nie ma problemu z ich bezpieczeństwem.

    Badanie mebli pod względem bezpieczeństwa nie kończy się… certyfikacją, jak niektórzy producenci sądzą…

    Placówki badawcze wydają wyniki badań, ale nie wydają certyfikatów, bo prawo takie przysługuje jednostkom certyfikującym, które sprawdzają dany zakład produkujący pod względem dokumentacji, podwykonawców, urządzeń do produkcji, kontroli technicznej i powtarzalności produkcji. Nie jest obowiązkowe posiadanie certyfikatu na meble kuchenne. Tylko producenci mebli szkolnych, przeznaczonych do użytkowania przez uczniów, oprócz badań związanych z ich bezpieczeństwem muszą mieć również certyfikat na takie meble, żeby je sprzedawać placówkom oświatowym.

    Warto zachować wyniki badań?

    Wyniki badań przeprowadzonych w laboratorium akredytowanym w krajach członkowskich Unii Europejskiej są dowodami „w sprawie”, a więc badania przeprowadzone poza takimi laboratoriami nie mogą być dowodami. Warto też wiedzieć, że importer mebli spoza Unii, jak również dystrybutor tych mebli, odpowiadają tak jak producent. Najczęściej wszystkie meble zagraniczne mają za sobą niezbędne badania. Natomiast sprzedając meble za granicę, krajowy producent musi prawie zawsze liczyć się z koniecznością wykonania badań w laboratorium.

    Janusz Bekas
    Źródło:
    Tematy
    Ranking najtańszych kont firmowych dla JDG z premią dla aktywnych – czerwiec 2026 r.
    Ranking najtańszych kont firmowych dla JDG z premią dla aktywnych – czerwiec 2026 r.

    Komentarze (0)

    dodaj komentarz

    Powiązane: Branża meblarska

    Polecane

    Najnowsze

    Popularne

    Ważne linki