REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Bez reform polska gospodarka przestanie się rozwijać

2014-04-04 08:00
publikacja
2014-04-04 08:00

W połowie marca OECD (Organization for Economic Co-operation and Development) opublikowała raport dotyczący aktualnej sytuacji w polskiej gospodarce. Choć na tle wielu innych europejskich krajów Polska wypada naprawdę dobrze, to w dłuższej perspektywie bez wprowadzenia koniecznych reform nasza gospodarka nie będzie w stanie się dynamicznie rozwijać.

Analitycy OECD nie pozostawiają wątpliwości - reformy są niezbędne, a ich wprowadzenie jest czynnikiem decydującym o poziomie wzrostu gospodarczego w najbliższej przyszłości. Szczególny nacisk powinniśmy w pierwszej kolejności położyć na:

  • ograniczenie dualizmu rynku pracy przez oskładkowanie wszystkich umów jednakowymi zasadami (przypominamy, że rząd tydzień temu przedstawił projekt objęcia umów-zleceń ZUS-em),

  • zwiększenie aktywności zawodowej kobiet przez rozwój sieci placówek opieki nad dziećmi; (OECD w raporcie krytycznie ocenia się długie urlopy macierzyńskie i wychowawcze)

  • obniżanie kosztów wejścia na rynek (i wyjścia z niego) nowych firm

  • przyspieszenie prywatyzacji i znaczne zmniejszenie zaangażowania Skarbu Państwa w konkurencyjnych sektorach gospodarki

  • zmianę zasad zamówień publicznych, tak by kryterium wyboru nie była najniższa cena

  • wzmocnienie pozycji Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów przez wprowadzenie kadencyjności prezesa bez możliwości odwołania (Ten argument jest aktualny, bo zaledwie przed miesiącem premier odwołał niespodziewanie prezes UOKiK Małgorzatę Krasnodębską-Tomkiel)

Większość z wyżej wymienionych wniosków pojawiała się już od dłuższego czasu w przestrzeni publicznej, szczególnie w relacjach mediów z politykami. Niestety zwykle kończy się jedynie na ich komentowaniu, a kolejne propozycje często stają się elementem politycznych przepychanek.

Sytuacji w żaden sposób nie są w stanie poprawić apele ekonomistów, którzy zgodnym jak rzadko chórem wołają o pilne zmiany w prawie, przede wszystkim ze względu na wyczerpujące się powoli możliwości polskiej gospodarki, którą zabija tania siła robocza oraz konkurowanie coraz niższymi cenami.

Według specjalistów coraz poważniejszym problemem staje się też spadająca wydajność pracy - zdaniem Daniela Bonieckiego z McKinsey & Company jest ona w Polsce średnio o jedną trzecią niższa niż w krajach Europy Zachodniej. Nisko wydajne przedsiębiorstwa (rolnictwo, górnictwo, energetyka) zatrudniają miliony pracowników, których wkrótce potrzebować będą sektory bardziej wydajne.

Czy zatem jest coś, co mogą zrobić polskie firmy, nie czekając na i tak bardzo już spóźnione decyzje polityków? Szczególnie, że nie mogą mieć żadnej pewności, że reformy zostaną kiedykolwiek wprowadzone?

Często inspiracji i porównań szuka się w sytuacji przedsiębiorstw za oceanem. Dla przykładu, w samych tylko Stanach Zjednoczonych ponad 70 proc. firm w dążeniu w poprawy efektywności, rozpoczęło procesy reorganizacyjne oparte na koncepcji Lean Manufacturing. Są one oczywiście w różnym stadium zaawansowania, a i potencjał oraz struktura amerykańskiej gospodarki jest nieporównywalnie inna, niż polskiej.

Jednak biorąc pod uwagę fakt, że globalna gospodarka jest systemem naczyń połączonych, a wpływ rynku i oddziaływanie globalnych przedsiębiorstw jest niezwykle silne, zmiany za oceanem raczej prędzej, niż później wpłynął również na polskie przedsiębiorstwa.

Problemów związanych ze spadającą wydajnością pracy nie da się rozwiązać z dnia na dzień, jednak sam proces poprawy efektywności rozpocząć należy od zaraz. Kluczowe w przypadku każdego przedsiębiorstwa jest dokładne zdiagnozowanie obszarów, w których działania reorganizacyjne są niezbędne. Na chwilę obecną najistotniejszą rzeczą w przeważającej większości przypadków jest radykalna zmiana źródeł przewagi konkurencyjnej. Teraz jest to przede wszystkim tania siła robocza oraz wysoka elastyczność.

Jednak ze względu na wzrost kosztów pracy, obecne metody organizacji pracy należy zmieniać jak najszybciej, korzystając z dobrych wzorców tak, by utrzymać właśnie elastyczność oraz niskie koszty (przy czym określenia niskie koszty absolutnie nie należy wiązać wyłącznie z tanią siłą roboczą).

Do tego jednak niezbędne są zawansowane metody ciągłego doskonalenia bazujące na koncepcji Lean Manufacturing. Mimo że coraz więcej funkcjonujących na polskim rynku firm sięga po tego typu rozwiązania, wzorem dla nas mogą być właśnie Stany Zjednoczone, gdzie prawie 70 procent firm jest na różnym etapie wdrażania Lean Manufacturing.

Coraz większa w wielu obszarach konkurencja, wymusza zmiany w przedsiębiorstwach. Jednak w procesie reorganizacji firmy, szukaniu oszczędności i optymalizowaniu procesów nie chodzi przecież o produkowanie jak najwięcej, jak najtańszym kosztem, przy jednoczesnym zatrudnianiu najtańszych pracowników. Dziś kluczowym czynnikiem jest wysoka jakość oferowanych produktów i usług oraz elastyczność i umiejętności firmy dostosowania się do dynamicznie zmieniającego się otoczenia i warunków prowadzenia biznesu oraz odpowiednia optymalizacja kosztów.

Część z tych celów firmy są w stanie osiągnąć same. Jednak odpowiedzialna polityka gospodarcza państwa, konkretne decyzje i konsekwentna realizacja planu poprawiania sytuacji przedsiębiorców z pewnością wiele z tych procesów by przyspieszyła. Szczególnie, że czasu na wdrażanie reform i wprowadzanie radykalnych zmian jest coraz mniej.

Jarosław Sobkowiak

HBC

Źródło:Informacja prasowa
Tematy
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Powiązane:

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki