REKLAMA

Best liczy na wyższe inwestycje w portfele w II połowie '20

2020-09-28 11:02
publikacja
2020-09-28 11:02
fot. Kacper Pempel / FORUM

Best spodziewa się, że druga połowa roku będzie pod względem inwestycji w nowe portfele dla spółki lepsza niż pierwsza, ale koszty opłat sądowo-egzekucyjnych mogą się utrzymywać na wysokim poziomie. Spółka liczy, że rynek obrotu wierzytelnościami rozkręci się dopiero w drugiej połowie 2021 roku i optymistycznie ocenia perspektywy wzrostu we Włoszech - poinformowali PAP Biznes przedstawiciele spółki.

"Wydaje się, że powoli zbliża się okres dogodny do kupowania nowych portfeli wierzytelności. Zdecydujemy się na większe inwestycje, kiedy na sprzedaż wystawionych będzie więcej portfeli i będą one miały ceny, które pozwolą osiągnąć określony poziom rentowności" - powiedział PAP Biznes prezes Bestu Krzysztof Borusowski.

"Sądzimy, że rynek obrotu wierzytelnościami rozkręci się na dobre w drugiej połowie 2021 roku i w 2022 roku. Sprzedający będą się bronili przed spadkiem cen, ale wydaje mi się to nieuchronne, szczególnie w obliczu wciąż zamkniętego rynku obligacji, który był zapleczem finansowym tych inwestycji. Myślę, że szczególnie w 2022 roku poziom transakcji będzie już bardzo przyzwoity" - dodał.

W I połowie 2020 roku spółka kupiła jeden portfel wierzytelności, wydając 1,5 mln zł.

"Spodziewam się, że druga połowa roku będzie dla nas pod względem inwestycji lepsza niż pierwsza, ale z pewnością nie będą to jeszcze poziomy obserwowane na przykład w 2017 roku” - powiedział Borusowski.

"Będziemy nabywać portfele w nowej rzeczywistości, choćby w zakresie windykacji komorniczej. W naszych wynikach za I półrocze wyraźnie było widać zwiększone nakłady na odzyski z portfeli, co wiąże się między innymi z nowymi regulacjami i nowymi opłatami komorniczymi" - dodał.

Znaczący wpływ na wyniki finansowe spółki w I połowie 2020 roku miał wysoki poziom opłat sądowo-egzekucyjnych. Koszty te wyniosły 30,5 mln zł i były o 84 proc. wyższe niż przed rokiem. Best w pierwszym półroczu skierował 194 tys. spraw do egzekucji komorniczej.

"Jest bardzo prawdopodobne, że w drugiej połowie roku będą to podobne wielkości. Z tzw. ścieżki przymusowej mamy bardzo dużo spłat i wydaje się, że znaczące opłaty sądowo-egzekucyjne to stały element naszych kosztów, przynajmniej jak patrzymy na ten rok. Traktujemy te wydatki jako inwestycje w zabezpieczenie wartości portfeli" - powiedział wiceprezes spółki Marek Kucner.

Ocenił, że koszt dochodzenia wierzytelności w branży windykacyjnej jest obecnie zdecydowanie wyższy niż kilka lat temu.

"Zmiany prawne spowodowały, że cała branża komornicza jest de facto finansowana głównie przez wierzycieli wtórnych, czyli firmy takie jak nasza" - powiedział Kucner.

Osiągnięty w pierwszym półroczu poziom spłat z zarządzanych portfeli był o 20,9 mln zł wyższy, niż zakładany we wcześniejszych modelach wyceny wierzytelności.

"Generalnie jesteśmy zadowoleni z osiąganych spłat w tym roku. Gdy uderzył COVID, czekaliśmy, kiedy będziemy widzieć to w niższych spłatach. Na szczęście wpływ pandemii na razie nie jest specjalnie widoczny, niemniej jednak konserwatywnie podchodzimy do wyceny portfeli wierzytelności" - powiedział Kucner.

Łączny efekt negatywnych przeszacowań w pierwszym półroczu wyniósł 16,4 mln zł, w tym na rynku włoskim około 8 mln zł.

"Od czerwca naszym biznesem na rynku włoskim zarządza nowy menadżer i od tego momentu dużo się tam zmieniło na plus. Pozwala nam to z większym optymizmem patrzeć na perspektywy dalszego rozwoju we Włoszech. Aby dobrze inwestować na rynku włoskim musimy dobrze opanować procesy windykacyjne. Docelowo chcemy zbudować tam operacje, na co najmniej takim poziomie, jak w Polsce" - powiedział Borusowski.

Prezes spółki zapewnił, że Best nie planuje się wycofać z rynku włoskiego, gdzie do tej pory zainwestował tylko pilotażowo w pierwsze portfele wierzytelności.

"Cały czas traktujemy Włochy jako nasz drugi rodzimy rynek. Po zmianach menedżerskich nasze założenia biznesowe są tam realizowane" - powiedział Borusowski.

"Wciąż zbieramy dane do tego, aby właściwie wyceniać portfele wierzytelności na rynku włoskim. Myślę, że w przyszłym roku moglibyśmy być bardziej aktywni także na tamtym rynku" - dodał.

Prezes nie wykluczył, że spółka może wyjść na rynek z emisjami kolejnych obligacji, które mogą być zaoferowane zarówno inwestorom indywidualnym, jak i instytucjonalnym.

"Przy praktycznie zerowych stopach procentowych i wysokiej inflacji, inwestorzy indywidualni i instytucjonalni będą poszukiwali realnie dodatniej rentowności. Nasza branża pokazuje, że jesteśmy ją w stanie dostarczać. Siłą rzeczy Best powinien być atrakcyjnym emitentem dla takich inwestorów" - powiedział Borusowski.

Zarząd Best w czwartym kwartale 2019 r. rozpoczął rozmowy z wybranymi inwestorami finansowymi zainteresowanymi objęciem mniejszościowego, niekontrolnego pakietu akcji nowej emisji. Środki pochodzące z dokapitalizowania spółki miały zostać przeznaczone na rozwój grupy poprzez inwestycje w nowe portfele wierzytelności oraz dalszą ekspansję.

Prezes podał, że z uwagi na wybuch pandemii proces wyboru inwestora został zamrożony, a spółka nie jest pod presją związaną z tym procesem.

"Poszukiwanie inwestora wynika z naszych ambicji rozwoju szczególnie na rynku europejskim. Czekamy na dobry moment na wprowadzenie inwestora, ale nie jesteśmy pod przymusem" - powiedział Borusowski.

"Szukamy dobrego partnera, który pozwoli nam zrealizować nasze europejskie ambicje, wykraczające poza rynek włoski. Myślę, że do rozmów w szerszym zakresie wrócimy jednak w przyszłym roku" - dodał.

Wypracowana w I połowie 2020 roku przez Best EBITDA gotówkowa wyniosła 105,9 mln zł, co oznaczało wzrost o 27 proc. rdr.

Best kontroluje 33,1 proc. kapitału zakładowego giełdowej spółki Kredyt Inkaso. Największym akcjonariuszem z ponad 61 proc. udziałem jest Waterland Private Equity Investments B.V.

Best informował wcześniej, że ma wątpliwości co do transparentności działań zarządu Kredyt Inkaso i chciał lepszego nadzoru nad tą spółką.

"Mimo że posiadamy 1/3 wszystkich akcji Kredyt Inkaso, praktycznie nie mamy wpływu na jej działania. Wynika to z postawy większościowego akcjonariusza – jego wpływ jest tak duży, że w naszej opinii zastępuje on statutowe organy tej spółki" - powiedział Borusowski.

"Wielokrotnie mówiliśmy i ponownie powtórzę, że nie odpuścimy – dla nas Kredyt Inkaso byłoby istotnym dopełnieniem. Nie mamy powodu, żeby wycofywać się z akcjonariatu tej spółki, a Waterland – z natury rzeczy – kiedyś będzie musiał pomyśleć o wyjściu z tej inwestycji. Możemy mu w tym pomóc" - dodał.

Sebastian Karbarczyk (PAP Biznes)

seb/ gor/

Źródło:PAP Biznes
Tematy
Indywidualna opieka Doradcy, kursy walut Premium, ochrona przed cyber przestępcami.

Indywidualna opieka Doradcy, kursy walut Premium, ochrona przed cyber przestępcami.

Advertisement

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Powiązane

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki