REKLAMA
KRK'26

Benecki: Skok bezrobocia będzie bolesny

2020-03-24 06:51
publikacja
2020-03-24 06:51

W najlepszym przypadku tempo PKB w całym roku wyniesie 0 proc. rok do roku, co oznacza jednak doświadczenie technicznej recesji i dwóch kwartałów z rzędu spadku PKB. Skok bezrobocia będzie bolesny, ale mniejszy niż wskazuje to spowolnienie PKB - ocenił główny ekonomista ING Banku Śląskiego Rafał Benecki.

Benecki: Skok bezrobocia będzie bolesny
Benecki: Skok bezrobocia będzie bolesny
fot. Alex Stemmer / / Shutterstock

Zdaniem ekonomisty, polska gospodarka weszła w kryzys Covid-19 w dobrej kondycji, z relatywnie dobrym wzrostem gospodarczym, brakiem bąbli spekulacyjnych, wykazywała pierwsze oznaki niezrównoważenia w postaci inflacji, ale wciąż miała nadwyżkę na rachunku obrotów bieżących.

"Jednak wcale to nie oznacza, iż będzie tak odporna na Covid-19 jak na wojny handlowe. Siłą polskiej gospodarki w czasie wojen handlowych był silny i stabilny popyt wewnętrzny w Eurolandzie - to główny odbiorca polskiego eksportu, co różni nas od Niemiec czy Węgier, które mocniej odczuły wojny handlowe. Drugim ważnym elementem była mocna konsumpcja w kraju" - ocenił.

Benecki zauważył, że oba te elementy silnie ucierpią przez pandemię, bo konieczne wyłączenie usług, części handlu i zamknięcie w domach wpływają ograniczająco na wydatki gospodarstw domowych.

"Każdy tydzień zamknięcia w domach odejmuje z rocznego PKB około 0,2 punkta procentowego, jeżeli będziemy tak siedzieć do połowy maja, zmniejszy to polskie PKB łącznie o około 1,4 proc. w skali roku" - stwierdził ekonomista.

Wedle Beneckiego dochodzą jeszcze inne elementy: zakłócenia łańcucha dostaw, najgorzej mają firmy które importują dużo części elektronicznych i elektrycznych, w ich przypadku z Chin pochodzi nawet 40 proc. importu.

"Duże znaczenie ma strach przed recesją, chorobą, przyszłością, który wpływa na wydatki gospodarstw domowych, ale także inwestycje" - ocenił Benecki. "Wreszcie sytuacja naszych partnerów zagranicznych, dzisiaj instytut Ifo ocenił, że spadek PKB Niemiec może wynieść od 7-20 proc. w całym roku" - dodał.

"Spodziewamy się, że w tym roku Polska doświadczy technicznej recesji, nawet przy założeniu, że po wakacjach nie powróci koronawirus. W najlepszym przypadku tempo PKB w całym roku wyniesie 0 proc. rok do roku, co oznacza jednak doświadczenie technicznej recesji i dwóch kwartałów z rzędu spadku PKB, tj. w pierwszym i drugim kwartale. Szczególnie bolesne będzie spowolnienie w drugim kwartale, bo nałożą się przestoje, ale także ich wtórne efekty, zwolnienia ludzi, upadłości firm, spadki inwestycji, to będzie także najgorszy kwartał dla gospodarki zachodniej Europy" - powiedział ekspert.

"W najgorszym przypadku, gdyby wirus powrócił jesienią możemy spodziewać się nawet paroprocentowego spadku PKB w całym roku" - dodał.

Benecki zauważył też pozytywy. "To, że inwestycje w Polsce przed tym kryzysem były tak niskie oznacza, że firmy są mało skredytowane, to zaś oznacza niższe koszty stałe a więc mniej upadłości, ale także mniej turbulencji w sektorze bankowym a więc łatwiejsze wyjście z kryzysu" - powiedział.

Zdaniem ekonomisty, kluczowe znaczenie ma także mądrze przygotowana pomoc państwowa, skierowana na zmniejszenie liczby upadłości firm, a nie tylko na ograniczenie liczby zwolnień. "Jeżeli politycy oczekują od firm gwarancji niezmieniania zatrudnienia, w zamian za dopłaty do płac, to takie rozwiązanie może być nierealizowalne, jeżeli firma nie ma pewności, czy po wakacjach znów nie uderzy wirus. Czy wówczas będzie musiała zwracać pomoc, jeżeli politycy nie przyjdą z dalszą pomocą, a zdarzą się kolejne wyłączenia usług albo handlu?" - ocenił.

Benecki powiedział, że inflacja w obecnych warunkach nie jest problemem, chociażby z powodu drastycznego spadku cen paliw. "Gdyby ceny ropy utrzymywały się na poziomie około 35 dol. za baryłkę, to średni indeks cen CPI spadnie o 0,7 pkt. proc. a już dzisiaj widać, że mogą być jeszcze niższe, razem z innymi czynnikami średni CPI spadnie poniżej 3 proc. rok do roku w 2020 r." - stwierdził.

"Skok bezrobocia będzie bolesny, ale mniejszy niż wskazuje to spowolnienie PKB, w pierwszej kolejności pracę mogą stracić emigranci ekonomiczni z Ukrainy, a oni nie są ujmowani w statystykach bezrobocia" - dodał.

Ekspert zawuażył, że zakłócenia łańcucha dostaw są szczególnie bolesne dla firm, które importują dużo części elektronicznych i elektrycznych, w ich przypadku z Chin pochodzi nawet 40 proc. importu. "Drastyczne spowolnienie w Niemczech oznacza także spowolnienie w Polsce, pamiętamy że w przeszłości gdy Niemcy notowały recesję eksport netto był dodatni. Tym razem efekt ten będzie słabszy, bo polskie inwestycje nie rosły szybko przed Covid-19, a to ich gwałtowne spowolnienie pozwalało ograniczyć import Polski i skompensować spowolnienie eksportu do Niemiec" - ocenił.

"W odróżnieniu od kryzysu finansowego w 2008 r. i fiskalnego w latach 2012-13, tym razem rządy pozwolą sobie na wielką ekspansję fiskalną. Niemcy, które w latach kryzysu fiskalnego i wiele lat po tak rygorystycznie przestrzegały dyscypliny budżetowej, obecnie mocno poluzowały politykę budżetową. Planują nowe wydatki wartości 5 proc. PKB i dodatkowo instrumenty kredytowe, gwarancyjne i pozwalające dokapitalizować upadające firmy wartością 600 mld euro. ECB z kolei w środę w nocy zapowiedział dodatkowe 750 mld euro w ramach programu skupu aktywów, rozszerzył listę nawet do greckiego długu. To sygnał dla wielu krajów, wydajemy "po korek", aby walczyć z kryzysem. Dlatego 410 mld euro w Europejskim Mechanizmie Stabilności, który planuje UE, nie jest już tak istotne jak podczas poprzedniego kryzysu, ale oczywiście bardzo pomocne" - podsumował Benecki. (PAP)

Autor: Piotr Gozdowski

pgo/ skr/

Źródło:PAP
Tematy
Wybierz Orange Flex UNLMTD dla firm z dodatkowymi kartami SIM za 0 zł – Tak O!
Wybierz Orange Flex UNLMTD dla firm z dodatkowymi kartami SIM za 0 zł – Tak O!
Advertisement

Komentarze (8)

dodaj komentarz
ernst
Nasza gospodarka weszła w COVID-19 w dobrym stanie mowi pan ekspert. Jesli kraj bez żadnych rezerw i ogoloconymi funduszami, ktore miały być na czarną godzinę jest w dobrym stanie wobec potężnego kryzysu to gratuluję panu ekspertowi dobrego poczucia humoru.
Szybko się pan przekona jak w rzeczywistości będzie wygladał ten dobry stan.
and-owc
Rząd już buduje nowe jadłodajnie (dla nierobów). Będą "zupki" jak za Kuronia (póżniej "kupki" do sprzątania po zupkach). Psy muszą gdzieś się wypróżniać. Nie zapomnieć o mobilnych "WC-kwadrans".
dddarekkk
A w czym problem? Narzekali że nie ma rąk do pracy to nasprowadzali Ukraińców, Hindusów i tysiące innych z dalszego i bliższego Wschodu. Wystarczy się rozejrzeć. To teraz da swidania Ukraińcy i maharadżowie bo Polacy teraz będą zamiast was pracować. Tak powinno postąpić normalne państwo dla dobra swoich obywateli. Czas pokaże czy A w czym problem? Narzekali że nie ma rąk do pracy to nasprowadzali Ukraińców, Hindusów i tysiące innych z dalszego i bliższego Wschodu. Wystarczy się rozejrzeć. To teraz da swidania Ukraińcy i maharadżowie bo Polacy teraz będą zamiast was pracować. Tak powinno postąpić normalne państwo dla dobra swoich obywateli. Czas pokaże czy komuś w tym kraju zależy na Polakach.
ojkonomist
To fakt, jak w każdym kryzysie na tym świecie, będzie bezrobocie, będą upadać firmy i nikt tego nie zatrzyma. Kryzys zawsze boli, choć będą i tacy którzy się zbogacą. Wszelkie nadmierne rozdawnictwo jest bez sensu - rozwali tylko finanse Państwa i niewiele pomoże, Zasiłki - tak, zabezpieczenie żywności, energii, oczywiście szeroko To fakt, jak w każdym kryzysie na tym świecie, będzie bezrobocie, będą upadać firmy i nikt tego nie zatrzyma. Kryzys zawsze boli, choć będą i tacy którzy się zbogacą. Wszelkie nadmierne rozdawnictwo jest bez sensu - rozwali tylko finanse Państwa i niewiele pomoże, Zasiłki - tak, zabezpieczenie żywności, energii, oczywiście szeroko rozumianej służby zdrowia i zakazy odnośnie kontaktów miedzy ludźmi. To musi zrobić rząd. Ludzie prowadzący biznesy nie są tacy biedni - przeżyją. A pracownicy? Nikt nie jest przywiązany sznurem do biurka i komputera. Trzeba iść tam gdzie ludzi teraz zaczyna brakować i wypełnić te luki po obcokrajowcach. Trzeba zakasać rękawy, a nie płakać że zwalniają. Może będzie skromniej ale nastał taki czas i musimy go przetrwać.
czerwony_wiewior
Chyba chciał pan raczej powiedzieć, że teraz może będą prawdziwi bezrobotni, bo to tej pory to byli raczej nierobotni
nodd
Ale jak to? To nasz zbawca narodu, internowany nie zrobi nam tu drugiej Japonii? A gdzie te elektryczne samochody, stocznie? Inwestycje poszły na 500+?
dziki_losos
Zagadka: czy wzrost bezrobocia oznacza zmniejszenie liczby osób pracujących?
karbinadel
To może czas najwyższy przestać płacić nierobom?

Powiązane: Koronawirus w Polsce

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki