Po trwającej trzy sesje (!) korekcie chiński rynek akcji znów ruszył w górę, we wtorek rosnąc o ponad 3%. To odpowiedź inwestorów z Szanghaju na nowe rekordy w wykonaniu Wall Street.



Następnego dnia po tym, jak Dow Jones i S&P500 ustanowiły nowe rekordy wszech czasów, indeks Shangai Composite odpowiedział wzrostem o 3,13%, osiągając najwyższy kurs zamknięcia od dwóch tygodni i zbliżając się na odległość 3,4% do 7-letniego maksimum z końcówki kwietnia.
„Oficjalnym” uzasadnieniem dla zwyżki w Szanghaju były doniesienia z Pekinu. Rząd ChRL przedstawił plany reform gospodarczych, których priorytetem ma być postępujące otwarcie chińskiego rynku kapitałowego dla zagranicznych inwestorów.
Ale faktycznie chińskim rynkiem akcji rządzą teraz początkujący inwestorzy indywidualni, którzy od kilku miesięcy milionami wchodzą na giełdę. Tylko w pierwszym tygodniu maja w Państwie Środka otwarto 1,4 mln nowych rachunków maklerskich. W kwietniu przybyło prawie 6 mln rachunków.
Rezultatem jest eksplozja obrotów (w kwietniu wolumen był 6-krotnie większy niż rok temu) oraz cen akcji. Od początku roku główny indeks giełdy w Szanghaju urósł o 36%, a przez ostatnie 12 miesięcy chińskie akcje dały zarobić 120%.
K.K.





























































