Drożejący jen stanowi spore obciążenie dla japońskiej gospodarki, która w dużej mierze koncentruje się na handlu międzynarodowym. W tej sytuacji eksporterzy wywierają naciski na rząd, aby przystąpił do działań prowadzących do zatrzymania aprecjacji krajowej waluty.
W tym tygodniu w wywiadzie dla Financial Times premier Naoto Kan zadeklarował gotowość do podjęcia akcji, jeśli sytuacja będzie tego wymagała. W ostatnim czasie również minister finansów Yoshihiko Noda potwierdził, że rząd przystąpi do stanowczych działań, aby zatrzymać umocnienie jena.
Od godziny 6:15 w ciągu niecałych 10 minut kurs USD/JPY wzrósł z 84,52 jena do 85,36 jena.
„Japonia będzie agresywnie interweniować na rynku walutowym, aby nie dopuścić do dalszego umocnienia jena”, twierdzi Calvin Tse, analityk walutowy z Morgan Stanley w Nowym Jorku cytowany przez agencję Bloomberg. Analitycy Morgan Stanley spodziewają się osłabienia japońskiej waluty do 93 jenów za dolara.
Ostatnie zyski jena należy widzieć jako mocne osłabienie dolara. Amerykańska waluta traci za sprawą deklaracji Rezerwy Federalnej. Władze monetarne obiecały podjęcie odpowiednich działań, w sytuacji, gdy pojawią się kolejne sygnały osłabienia ożywienia gospodarczego. W dodatku Fed kładzie nacisk na niezadowalającą dynamikę cen, która rzekomo szkodzi ożywieniu gospodarczemu.
W ten sposób Rezerwa Federalna daje sygnały, że planuje rozszerzyć skalę ilościowego łagodzenia polityki monetarnej. Jest to równoznaczne ze zwiększeniem podaży pieniądza. Stąd bierze się mocna deprecjacja dolara, prowadząca do umocnienia jena oraz euro.
Rezerwa Federalna próbuje stymulować gospodarkę poprzez zwiększenie podaży pieniądza. Tym samy osłabia dolara w stosunku do innych walut, w nadziei na poprawę konkurencyjności amerykańskiego eksportu. Taka polityka nie podoba się Bankowi Japonii, który również próbuje dbać o interesy eksporterów, dążąc do osłabienia jena. Rozgrywka między bankami centralnymi zapowiada się bardzo interesująco.
Przed 9:40 kurs USD/JPY był o 0,4 proc. wyższy wobec kursu otwarcia i wynosił 84,706 jena. Wygląda więc na to, że osłabienie jena było przejściowe, a interwencja Banku Japonii nie tak skuteczna, jak ostatnim razem.
Kurs EUR/JPY rósł o niemal 0,5 proc. a EUR/USD o ponad 0,1 proc.
P.L.
Zobacz również:
» Najważniejsze publikacje w nachodzącym tygodniu - Kalendarium Bankier.pl
» Aktualne dane z Polski i ze świata - Baza wskaźników makroekonomicznych Bankier.pl
» Najważniejsze publikacje w nachodzącym tygodniu - Kalendarium Bankier.pl
» Aktualne dane z Polski i ze świata - Baza wskaźników makroekonomicznych Bankier.pl






























































