Po 80 minutach handlu akcje Banca Monte dei Paschi di Siena zostały zawieszone po spadku o prawie 17%, by wczesnym popołudniem ograniczyć skalę spadku do -5,5%. Najstarszy bank świata poinformował, że wystarczy mu płynności finansowej na cztery miesiące.
[Aktualizacja: 13:10]
Założony w roku 1472 bank walczy o życie. Decydujące będą najbliższe dni. Monte dei Paschi nadal nie znalazł chętnych na nowe akcje, ze sprzedaży których chce pozyskać 5 miliardów euro świeżego kapitału. Ma na to czas tylko do końca roku. Na przedłużenie terminu podwyższenia kapitału nie zgodził się Europejski Bank Centralny.
Tymczasem z dnia na dzień sytuacja finansowa banku się pogarsza. We wtorek Bloomberg donosił, że prawdopodobnie nie uda się emisja akcji. Co gorsza, brakuje też chętnych na wymianę obligacji na akcje. Nieoficjalnie wiadomo, że podczas drugiej rundy tej operacji udało się pozyskać jedynie 500 mln euro. W pierwszej rundzie obligatariusze zgłosili do zamiany papiery o wartości nominalnej miliarda euro. Ale to wciąż mniej niż planowane 5 mld euro.
Złe wieści nadeszły też z samego banku, który poinformował o ryzyku utraty płynności finansowej. Wcześniej Monte dei Paschi informował, że ma 10,6 mld euro płynnych aktywów, co zapewnia 11 miesięcy płynności finansowej. W środę przyznał, że bufor ten wystarczy tylko na cztery miesiące.
W tej sytuacji jedynym ratunkiem dla najstarszego banku świata może być wsparcie ze strony państwa. Rząd Włoch już ogłosił, że wystąpi do parlamentu o zgodę na zwiększenie długu publicznego o 20 mld euro. Pieniądze miałyby służyć wsparciu włoskiego systemu bankowego. Problem w tym, że w ramach unijnej dyrektywy BRRD tzw. bail-out (czyli ratowanie banku z pieniędzy podatników) co do zasady jest to zabronione. W pierwszej kolejności straty mają ponieść akcjonariusze, obligatariusze i niektórzy deponenci upadającego banku.
Warto przypomnieć, że od 2009 roku Banco Monte dei Paschi był już dwukrotnie ratowany przy pomocy publicznych pieniędzy. Włoscy podatnicy (niepytani o zdanie) wyłożyli niemal 6 mld euro, co tylko przedłużyło agonię skandalicznie źle zarządzanego banku. Według stanu na koniec września Monte dei Paschi miał 8,75 mld euro kapitałów własnych przy 160,1 mld euro aktywów, z czego 22,5 mld euro stanowiły niespłacane kredyty.
W środę po 10 rano handel akcjami Banca Monte dei Paschi di Siena został zawieszony po spadku kursu o 16,6%. Po "odwieszeniu" notowań walory włoskiego banku ograniczyły skalę strat do -5,5% przy cenie 17,52 euro. Od początku roku (uwzględniają listopadowy resplit) akcje Monte dei Paschi utraciły 86% wartości rynkowej. Trzeci największy bnak w Italii jest obecnie wyceniany na zaledwie 509 mln euro.


























































