BRE Bank: dochody budżetowe w 2003 roku mogą wynieść 153 mld zł
Warszawa, 24.06.2002 (ISB) -- W założeniach do budżetu na 2003 roku można zaproponować dochody budżetowe na poziomie 4-5% wyższym niż zapisano we wstępnej wersji tego dokumentu, czyli na poziomie 153 mld zł - uważają ekonomiści BRE Banku. Pozostałe założenia makroekonomiczne wydają się rozsądne, powiedział Janusz Jankowiak, ekonomista BRE Banku, na poniedziałkowej konferencji prasowej. "Dochody budżetowe wzrastają nominalnie tylko o 1 mld zł. W naszym odczuciu szacunki dochodów na 2003 rok są pesymistyczne. (...) Sądzimy, że możliwy będzie nawet wzrost dochodów o 4% do 5%, do poziomu 153 mld zł" - napisali ekonomiści BRE Banku w miesięcznym przeglądzie makroekonomicznym z czerwca. We wstępnej wersji założeń budżetowych przyjęto dochody na poziomie 146,2 mld zł wobec 145,1 mld zł w tym roku, co przy wydatkach rosnących według zasady "inflacja + 1 pkt proc." dałoby deficyt budżetowy w wysokości 46,3 mld zł. Wygląda na to, że do podobnej konkluzji doszli ministrowie na piątkowym, nieformalnym spotkaniu w Klarysewie, po którym wicepremier Marek Belka zapowiedział, że deficyt budżetowy w przyszłym roku nie przekroczy 40 mld zł, przy wydatkach na poziomie 192,5 mld zł, czyli niezmienionych wobec pierwotnych założeń. Zadaniem Janusza Jankowiaka, ekonomisty BRE Banku, w przyszłym roku możliwe są większe wpływy od wstępnie założonych m.in. z podatków pośrednich, ale także z podatku dochodowego od osób fizycznych (PIT) i osób prawnych (CIT). Belka zapowiedział w Klarysewie, że większe wpływy budżetowe w 2003 roku będą osiągnięte dzięki wyższym wpływom z VAT-u i akcyzie. Ministerstwo Finansów założyło, że dochody z CIT spadną w przyszłym roku o 843 mln zł do niespełna 13 mld zł w związku z obniżką podstawowej stawki tego podatku do 24%. Wpływy z PIT mają się praktycznie nie zmienić (26,8 mld zł), zaś podatków pośrednich wzrosną o niecałe 2 mld zł do 93,2 mld zł, jak wynika z pełnej wersji "Założeniach projektu budżetu państwa na rok 2003", do której dotarła agencja ISB. "Założenia makroekonomiczne [budżetu na rok 2003- przyp. ISB] wydają się bardzo rozsądne" - powiedział Jankowiak. Podkreślił jednak, że prawdopodobne jest, że Sejm "popsuje to", czyniąc z deficytu wartość stałą (40 mld zł), a nie rezydualną, zwiększając jednocześnie dochody i wydatki. ISB
Źródło:Polski IntelliNews





























































