Natężenie ruchu na wielu odcinkach szybkich tras już jest wyższe, niż planowano na… 2030 r. W tym tygodniu kończą się konsultacje społeczne dotyczące prognozy oddziaływania na środowisko programu drogowego, który ma zostać zrealizowany w najbliższej siedmiolatce. Dołączono do niego prognozę natężenia ruchu na szybkich drogach na 2030 r.



Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad zapowiada jednak jej rychłą aktualizację. Jest niezbędna, bo już teraz natężenie ruchu na wielu odcinkach autostrad jest wyższe niż prognozowane za 15 lat. Eksperci obawiają się, że projektowane na podstawie estymacji GDDKiA trasy mogą po zbudowaniu mieć zbyt małą przepustowość.
Ratunkiem elektronika
Zamiłowanie polskich kierowców do samochodów i poruszania się nimi po autostradach przerosło najśmielsze oczekiwania drogowców. Niestraszne są im nawet kosztowne bramki. GDDKiA podaje, że na płatnym odcinku autostrady A4 Wrocław — Sośnica natężenie sięgało w maju 74,27 tys. pojazdów na dobę. W wakacyjne weekendy dobija nawet do 95 tys. aut na dobę. W prognozie na 2030 r. trasę podzielono na krótsze odcinki, dla których planowane za 15 lat natężenie ruchu waha się między 42,5 a 53,7 tys. km na dobę.
Czytaj więcej w dzisiejszym "Pulsie Biznesu".






























































