Władze w Austrii po raz kolejny mają problemy przy organizacji grudniowej powtórki drugiej tury wyborów prezydenckich w tym kraju. Tym razem podejrzewa się, że nieuprawnione osoby mogły pobrać cudze karty do głosowania.


O możliwości takiego nadużycia poinformował burmistrz miasta Linz, Klaus Luger. Z tego powodu w ostatnich dniach wstrzymano wysyłkę ponad dwóch tysięcy kart do głosowania, które teraz muszą zostać ponownie sprawdzone.
Równocześnie Urząd Kryminalny kraju związkowego Voralberg poinformował, że obecnie również toczy się dochodzenie przeciwko dziennikarzom, którzy próbowali złożyć internetowy wniosek o kartę do głosowania, podając fałszywy numer paszportu. Austriackie ministerstwo spraw wewnętrznych pracuje nad wyjaśnieniem, jak mogło dojść do takiej sytuacji.
Z powodu kolejnych już problemów z kartami do głosowania na władze spływa krytyka ze strony opozycji. Przedstawiciele Austriackiej Partii Wolności krytykują cały system listownego głosowania, a Zieloni i NEOS oczekują zlikwidowania dziur w systemie zabezpieczającym.
Powtórka drugiej tury wyborów prezydenckich w Austrii odbędzie się 4 grudnia. O najwyższy urząd w Austrii będzie walczyć kandydat Austriackiej Partii Wolności, Norbert Hofer oraz popierany przez lewicę Alexander Van der Bellen.

Informacyjna Agencja Radiowa/IAR/Adam Czartoryski/Wiedeń/mg/dw


























































