Pod koniec czerwca Auchan poinformował o zamknięciu dwóch sklepów. Teraz, miesiąc później, mowa o kolejnych dwóch. Tym razem padło na markety w Grudziądzu i Lubinie.


Niewystarczająca rentowność, wynikająca z niskich obrotów i niekorzystnych warunków najmu - to powody zamknięcia sklepów w Grudziądzu i Lubinie.
– Na każdy z naszych sklepów patrzymy wielowymiarowo – zarówno pod kątem dbałości o rentowność poszczególnych placówek, jak i założonych przez nas celów strategicznych dotyczących całej firmy, w perspektywie planowanej długofalowej obecności naszej sieci na polskim rynku w kolejnych latach. Chcemy nadal bronić siły nabywczej polskich konsumentów i pozostać liderem niskich cen w Polsce. Równocześnie jednak zmuszeni jesteśmy do podejmowania trudnej, ale koniecznej decyzji o zamknięciu placówek nierentownych - w Grudziądzu i Lubinie. To niełatwa decyzja, przede wszystkim ze względu na ekipy obu sklepów, które dołożyły wszelkich starań, aby poprawiać z roku na rok rezultaty, za co chcę im podziękować. Naszym priorytetem jest w tej chwili zapewnienie pracownikom obu sklepów możliwie jak najlepszego wsparcia w tej szczególnej sytuacji – powiedział Gérard Gallet, dyrektor generalny Auchan Retail Polska.
Zamknięcie sklepów dla klientów nastąpi dopiero pod koniec września, wcześniej procesowi zamknięć będą towarzyszyć rozmowy z pracownikami, podczas których, jak podaje biuro prasowe Auchan Retail Polska, zostaną przedstawione możliwości i dalsze perspektywy. Wypowiedzenia odbędą się w ramach zwolnień grupowych wraz z odprawami. Auchan bierze pod uwagę możliwość przeniesienia części pracowników do innych sklepów w regionie, o ile będzie to możliwe, nastąpi to w ramach dostępnych wakatów z zachowaniem wszelkich uprawnień pracowniczych.
Przypomnijmy, że na koniec czerwca Auchan Retail Polska poinformował o zamknięciu dwóch sklepów sieci zlokalizowanych w Dąbrowie Górniczej oraz Mysłowicach. Podobnie powodem były niskie obroty i niesprzyjające warunki najmu.



























































