REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Aresztowania w Los Angeles trwają. "To, co widzimy, jest po prostu straszne"

2025-06-10 15:05, akt.2025-06-10 15:52
publikacja
2025-06-10 15:05
aktualizacja
2025-06-10 15:52
Dodaj Bankier.pl w Google

Ponad 100 osób aresztowano nocą z poniedziałku na wtorek w Los Angeles, gdzie "skrajne grupy" kontynuowały akcje protestu - poinformowała burmistrzyni tego miasta Karen Bass, cytowana we wtorek przez ABC News.

Aresztowania w Los Angeles trwają. "To, co widzimy, jest po prostu straszne"
Aresztowania w Los Angeles trwają. "To, co widzimy, jest po prostu straszne"
fot. AA/ABACA / /  Abaca Press

"To, co widzimy w centrum, jest po prostu straszne, ale większość osób, które wzięły udział w proteście po południu, była nastawiona pokojowo" - powiedziała Bass. Dodała, że późno w nocy doszło do bardziej agresywnych protestów i aktów wandalizmu.

Według niej za agresywne protesty odpowiadają "skrajne grupy", a nie osoby wychodzące na ulice na znak solidarności z imigrantami. Poinformowała, że nocą aresztowano ponad 100 osób, większość z nich za nielegalne zgromadzenie.

Poniedziałek był czwartym dniem protestów, które wybuchły po zatrzymaniu przez agentów federalnych grupy imigrantów w zakładzie pracy w Los Angeles. We wtorek "Washington Post" napisał, że niektórzy imigranci zatrzymani podczas obławy już zostali deportowani.

W poniedziałek ponownie doszło do starć między demonstrującymi a siłami bezpieczeństwa, które użyły gumowych kul i granatów hukowo-błyskowych. W policję rzucano m.in. fajerwerkami. Wieczorem policja wezwała zgromadzonych do rozejścia się, a następnie zaczęła przemieszczać się w stronę protestujących i przeprowadzono zatrzymania - relacjonuje CNN.

Wakacje na giełdzie

Protesty przeciwko obławom na imigrantów odbyły się też w innych amerykańskich miastach, m.in. w San Francisco, Nowym Jorku i Atlancie.

W poniedziałek Pentagon ogłosił mobilizację dodatkowych 2 tys. żołnierzy Gwardii Narodowej Kalifornii, którzy mają wesprzeć Urząd ds. Imigrantów i Egzekwowania Ceł (ICE). Prezydent USA Donald Trump już w sobotę zdecydował o skierowaniu pierwszej grupy 2 tys. gwardzistów do Los Angeles w odpowiedzi na protesty. W poniedziałek natomiast Dowództwo Północne USA poinformowało, że ok. 700 żołnierzy piechoty morskiej będzie też w Los Angeles ochraniać federalne mienie i personel.

Decyzję o wysłaniu sił zbrojnych do miasta krytykują władze LA i stanu Kalifornia, podkreślając, że taki krok jedynie zaostrza sytuację. Stan Kalifornia, według którego skierowanie do miasta Gwardii było nielegalne, podał administrację Trumpa do sądu.

Economist: represje antyimigranckie i tłumienie oporu mogą być wzorem przyszłych działań Trumpa

Obława antyimigrancka w mieście, którego władze są przeciwne polityce rządu, wezwanie wojska i zdławienie protestów - tak zdaniem brytyjskiego tygodnika “Economist” może wyglądać model antyimigranckiej polityki prezydenta USA Donalda Trumpa, dzięki której będzie mógł zmobilizować swoich zwolenników.

“Jak dotąd protesty w Los Angeles są niewielkie w porównaniu z poprzednimi zamieszkami w tym mieście. Podczas zamieszek związanych ze sprawą Rodney’a Kinga w 1992 roku aresztowano ponad 12 tysięcy osób. W ciągu ostatnich dwóch dni liczba ta wyniosła zaledwie około 60. Sytuacja może się jednak pogorszyć. Podczas gdy mieszkańcy Los Angeles modlą się o spokój i wycofanie wojska z ulic, Ameryka znajduje się w niebezpiecznym momencie” - zaznaczył w swej poniedziałkowej analizie wydarzeń w Los Angeles “Economist”.

Zdaniem “Economist” niebezpieczeństwo, przed którym stoją Stany Zjednoczone, wynika z napięcia pomiędzy demokratycznym mandatem a konstytucyjnymi ograniczeniami władzy wykonawczej. Donald Trump został wybrany przez swoich zwolenników z jasnym oczekiwaniem, że stanowczo rozprawi się z problemem nielegalnej imigracji. Jednak, jak zauważa tygodnik, część jego elektoratu interpretuje ten mandat w sposób radykalny - jako przyzwolenie na działania nie tylko kontrowersyjne, ale wręcz sprzeczne z konstytucją.

Jednocześnie, według “Economist”, Trump nie ukrywa, że jest gotów wykorzystać siły zbrojne do tłumienia protestów przeciwko jego polityce antyimigracyjnej. Zdaniem tygodnika dotychczasowy rozwój wypadków w Los Angeles i konfrontacyjna postawa administracji Trumpa mogą stanowić model dla przyszłych działań prezydenta USA.

“Szablon wygląda następująco: ogłoś represje imigracyjne w mieście, którego władze się temu sprzeciwiają, poczekaj na protesty, a następnie wezwij wojsko, by je stłumić. Siłowa interwencja w tym modelu pełni rolę ostrzeżenia dla innych miast, które mogą próbować stawiać opór” - stwierdził “Economist”, jednocześnie wskazując, że takie działania to także sygnały dla “ruchu MAGA”, wskazujące, że Trump spełnia swoje wyborcze obietnice.

“Od zamieszek w latach 60., które pomogły wybrać Richarda Nixona, po niepokoje związane z ruchem Black Lives Matter (...) cykl przemocy i represji często przynosi korzyści prawicy, nawet jeśli niepokoje są podsycane przez sam rząd” - zauważył tygodnik, dodając, że mobilizacja wojska i wysłanie go do los Angeles nie miało na celu “przywrócenia porządku”, ale wywołanie konfrontacji, która wzmocniłaby pozycję prezydenta.

W sobotę prezydent Donald Trump zarządził wysłanie 2 tys. żołnierzy Gwardii Narodowej do Los Angeles w odpowiedzi na protesty, które wybuchły tam dzień wcześniej po zatrzymaniu przez agentów federalnych 44 imigrantów. Pentagon ogłosił w poniedziałek mobilizację dodatkowych 2 tys. żołnierzy Gwardii Narodowej Kalifornii. Tego samego dnia Dowództwo Północne USA poinformowało, że ok. 700 żołnierzy piechoty morskiej będzie w Los Angeles ochraniać federalne mienie i personel. We wtorek w mieście nadal trwały protesty i starcia z siłami porządkowymi.(PAP)

arch.

wal/ mms/

Z Waszyngtonu Natalia Dziurdzińska (PAP)

ndz/ ap/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (2)

dodaj komentarz
abcx
Klasyka gatunku, ambasada USA w Los Angeles zorganizowała majdan żeby zrobić 'regime change' oraz przywrócić demokrację instalując właściwego człowieka na stołku prezydenta...
samsza
Tłumienie oporu podczas covid, na napis na torcie, na adopcję par rodziców zamiast pani i pana, na wpisy w internecie, lista jest znacznie dłuższa... toż to chleb powszedni państwa pod rządami demokratów, ludzie są przyzwyczajeni.
To było straszne?, no nie mów pani z partii demokratycznej.

Powiązane: Stany Zjednoczone/USA

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki