REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Apele Magyara na nic. Prezydent Węgier nie poda się do dymisji

2026-05-18 12:18
publikacja
2026-05-18 12:18

Prezydent Węgier Tamas Sulyok w opublikowanym w poniedziałek wywiadzie dla portalu Index odrzucił apele nowego premiera Petera Magyara, by zrezygnował z urzędu, twierdząc, że nie ma uzasadnienia dla jego dymisji.

Apele Magyara na nic. Prezydent Węgier nie poda się do dymisji
Apele Magyara na nic. Prezydent Węgier nie poda się do dymisji
fot. Klaudia Radecka / / FORUM

„Obecnie nie ma żadnej prawnej ani konstytucyjnej przesłanki, która uzasadniałaby moją rezygnację” – powiedział Sulyok. „Pozostaję wierny złożonej przysiędze i dopóki sprawowanie mojego urzędu nie będzie niemożliwe, zamierzam wypełniać powierzony mi mandat” - dodał.

Podkreślił, że wybory parlamentarne decydują o rządzie i składzie parlamentu, a nie o prezydencie, wybieranym na Węgrzech przez parlament. Zapytany, czy Magyarowi uda się usunąć go ze stanowiska, Sulyok odparł, że „nie może przewidywać, co się wydarzy, ponieważ nie zna żadnego konkretnego programu czy projektu legislacyjnego (w tej sprawie - PAP)”.

Magyar wezwał prezydenta do rezygnacji już w noc wyborczą 12 kwietnia, a następnie wielokrotnie zapowiadał, że jeśli Sulyok, którego nazywał „marionetką Orbana”, nie zrezygnuje sam, zostanie usunięty z urzędu. Szefowi państwa i innym mianowanym przez poprzednie władze urzędnikom dał czas na złożenie rezygnacji do 31 maja.

Kadencja Sulyoka - wybranego głosami deputowanych partii Fideszu byłego premiera Viktora Orbana - trwa do marca 2029 roku.

Wakacje na giełdzie

W odpowiedzi na wywiad Sulyoka Magyar napisał w poniedziałek na Facebooku, że Węgry potrzebują prezydenta, który nie jest lojalny wobec żadnego obozu politycznego, i ponownie nazwał obecnego szefa państwa „marionetką upadłego systemu”. „Musisz odejść! I odejdziesz” – dodał.

Zgodnie z węgierską konstytucją prezydent może zostać odwołany ze stanowiska, gdy nie przestrzega ustawy zasadniczej, celowo narusza prawa związane z pełnieniem urzędu lub popełnił przestępstwo pospolite.

Proces odwołania głowy państwa wymaga zatwierdzenia przez co najmniej dwie trzecie deputowanych w Zgromadzeniu Narodowym; partia Tisza Magyara posiada taką większość w obecnej kadencji parlamentu. Ostateczna decyzja należy jednak do 15-osobowego Trybunału Konstytucyjnego, w którym sędziów mianowała poprzednia większość parlamentarna, kierowana przez Orbana.

Z Budapesztu Jakub Bawołek (PAP)

jbw/ akl/

Źródło:PAP
Tematy
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają

Komentarze (1)

dodaj komentarz
darius19
Orban dobrze "zabetonowal". U nas podobnie

Powiązane: Węgry

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki