REKLAMA

Apel o szybką pomoc dla zamkniętych hoteli. "Z szumnych zapowiedzi nic nie wynika"

2021-03-05 19:35
publikacja
2021-03-05 19:35
fot. Sompetch Khanakornpratip / Shutterstock

Izba Gospodarcza Hotelarstwa Polskiego apeluje o szybka dodatkową pomoc dla hotelarzy z Warmii i Mazur oraz Pomorza z powodu ponownego zamknięcia. Izba przypomina, że KE już dwukrotnie podniosła limit pomocy de minimis, w Polsce wciąż nie zwiększono limitu pomocy.

W piątek minister zdrowia Andrzej Niedzielski zapowiedział, że w związku z dużym wzrostem zachorowań na COVID-19, od 13 do 20 marca zostaną zamknięte hotele, galerie, muzea, kina, korty, baseny i inne miejsca użyteczności publicznej w woj. pomorskim. Od 27 lutego taki lockdown obowiązuje również w woj. warmińsko-mazurskim.

Według Izby Gospodarczej Hotelarstwa Polskiego, mimo zamkniętych od tygodnia hoteli w woj. warmińsko-mazurskim, rząd jeszcze nie opracował konkretnego planu dodatkowej pomocy finansowej. "Słyszymy tylko szumne zapowiedzi, z których pomimo licznych apeli naszego środowiska nic nie wynika" - zaznaczył Marcin Mączyński z IGHP.

"Oczekujemy zatem od rządu natychmiastowych działań i przyspieszenia prac nad dodatkową pomocą finansową dla hotelarzy z woj. warmińsko-mazurskiego oraz pomorskiego, ponieważ tamtejsi przedsiębiorcy ponoszą ogromne straty i powinni niezwłocznie otrzymać rekompensaty finansowe" - dodał.

Jak wyjaśnił, trudno hotelarzom podzielić opinię rządu, który uważa, że tygodniowy przestój w działalności pomorskich hoteli będzie odpowiednią bronią w walce z epidemią.

"Ciągłe zamykanie i otwieranie to droga donikąd. Podtrzymujemy nasze zdanie, że należy umożliwić hotelom funkcjonowanie w reżimie sanitarnym. Hotele są w stanie sprostać najbardziej rygorystycznym zasadom sanitarnym, co już udowodniły, przechodząc pozytywnie tysiące kontroli sanepidu" - podkreślił.

Według Izby, "skandalem pozostaje sytuacja, w której – pomimo dwukrotnego podniesienia przez Komisję Europejską limitu pomocy de minimis – w Polsce wciąż nie wprowadzono nowych przepisów, przez co limit ten pozostał niezmieniony.

"Oznacza to, że choć pandemia i obostrzenia trwają w najlepsze, to przedsiębiorcy nie mogą skorzystać ze wsparcia państwa z uwagi na wykorzystaną kwotę, a ich wnioski są notorycznie odrzucane" - wyjaśnił Mączyński.

Od 12 lutego rząd warunkowo zniósł niektóre z obostrzeń wprowadzanych w wyniku pandemii koronawirusa. Hotele są otwarte dla wszystkich w reżimie sanitarnych, jednak dostępne jest 50 proc. pokoi, zaś posiłki serwowane są tylko do pokoi. Otwarte są kina, teatry, opery i filharmonie, a podczas wydarzeń kulturalnych zajętych może być maksymalnie 50 proc. miejsc siedzących. Otwarte są stoki, baseny (oprócz aquaparków), boiska zewnętrzne, korty. Zamknięte pozostają siłownie, a restauracje wciąż mogą wydawać posiłki jedynie na wynos i w dowozie.

W piątek minister zdrowia zapowiedział, że dotychczasowe zasady bezpieczeństwa dotyczące kultury, sportu i hoteli będą obowiązywały do 28 marca, z wyjątkiem województwa warmińsko-mazurskiego (od 27 lutego do 20 marca) i pomorskiego (od 13 do 20 marca).(PAP)

autorka: Longina Grzegórska-Szpyt

lgs/ skr/

Źródło:PAP
Tematy
Kredyt dla firm. Marża od 2,4% z ubezpieczeniem. 0% prowizji za udzielenie.

Kredyt dla firm. Marża od 2,4% z ubezpieczeniem. 0% prowizji za udzielenie.

Advertisement

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Powiązane: Koronawirus a gospodarka

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki