REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Analityk Pekao: W danych nie widać wyraźnej dezinflacji, rynek to dostrzega

2023-04-24 07:01
publikacja
2023-04-24 07:01
Dodaj Bankier.pl w Google

Piotr Bartkiewicz, ekonomista Banku Pekao, ocenił w rozmowie z PAP, że w danych z początku roku nie widać wyraźnej dezinflacji. Zaznaczył też, że dostrzega to rynek i w efekcie z wycen instrumentów finansowych zniknęły oczekiwania obniżki stóp procentowych w tym roku.

Analityk Pekao: W danych nie widać wyraźnej dezinflacji, rynek to dostrzega
Analityk Pekao: W danych nie widać wyraźnej dezinflacji, rynek to dostrzega
fot. Bizon 101 / / Shutterstock

„Szczerze mówiąc, to w danych nie widać wyraźnej dezinflacji. Ona, owszem, jest widoczna w tym, że przedsiębiorstwa i gospodarstwa domowe nie oczekują wyższej inflacji, że analitycy widzą spadek inflacji w tym roku i że jest ona faktycznie niższa niż była w szczycie i że zapewne odczyt kwietniowy też będzie niższy, bo w okolicy 15 proc.” – powiedział PAP ekonomista Banku Pekao Piotr Bartkiewicz.

Nie widać spadku fundamentalnej presji cenowej, inflacja jest szeroko rozlana

W marcu inflacja wyniosła 16,1 proc., podczas gdy w lutym było to 18,4 proc. Z kolei inflacja bazowa, obliczana bez uwzględnienia cen żywości i energii w marcu wyniosła 12,3 proc. w stosunku do 12 proc. w lutym.

„W danych o inflacji nie widać spadku fundamentalnej presji cenowej, inflacja jest szeroko rozlana i utrwaliła się nam na poziomie ok. 10-12 proc. Czekamy obecnie na to, czy okaże się, że pogorszenie koniunktury wystarczy do wyhamowania presji inflacyjnej, jak sytuacja inflacyjna będzie wyglądać za granicą i czy globalne tendencje przyjdą do nas oraz na to, czy okaże się, że obniżka cen energii będzie działać na spadek inflacji tak samo, jak wcześniej wzrost cen energii działał na jej wzrost” – powiedział Bartkiewicz.

Ekonomista dodał, że choć analitycy prognozują spadek inflacji, to jednak nie ma wśród dostępnych na rynku prognoz zgody co do tego, jaka inflacja będzie na koniec roku.

Wakacje na giełdzie

„Obecnie optymistyczny scenariusz to taki, który mówi o spadku inflacji do poziomu jednocyfrowego na koniec roku. Scenariusz bliski średniej rynkowej zakłada spadek inflacji w okolice 10 proc. na koniec roku. Ale są i tacy, którzy uważają, że inflacja na koniec roku wyniesie 13-14 proc.” – powiedział.

Piotr Bartkiewicz zwrócił uwagę, że kiedy na początku XXI wieku doszło do wzrostu inflacji do ponad 20 proc., to obniżenie jej do poziomu zgodnego z celem RPP zajęło przynajmniej 5 lat.

„Z jednej strony obecnie jesteśmy bardziej rozwiniętą gospodarką i transmisja działań RPP na gospodarkę jest lepsza. Z drugiej jednak wiemy, że ani polityka fiskalna, ani polityka pieniężna nie zostały zacieśnione w takim stopniu jak w tamtym okresie” – przypomniał ekonomista.

Przyznał, że w ostatnim czasie widać było, że analitycy zajmujący się rynkiem polskim tracą wiarę w szybką dezinflację, co widać w zmianie oczekiwań co do obniżek stóp procentowych NBP.

„Z wycen instrumentów finansowych zniknęły już obniżki stóp procentowych w tym roku, choć jeszcze wyceny wskazywały na znaczące obniżki. Rynek widzi, że jest problem z inflacją i że dane z początku roku wskazują, że ten problem nie zostanie szybko rozwiązany” – powiedział ekonomista Banku Pekao.

„My nadal prognozujemy jedną, sygnalną obniżkę stóp procentowych, za to rozważamy podwyżkę oczekiwanej przez nas inflacji na koniec roku” – dodał. (PAP)

Tyrowicz (RPP): Inflacja średnioroczna w 2023 r. nie będzie dużo niższa niż w 2022

Inflacja średnioroczna w 2023 nie będzie dużo niższa niż w 2022 - powiedziała w wywiadzie dla Gazety Wyborczej członkini RPP Joanna Tyrowicz.

„Niespodzianki dotyczące cen nośników energii i żywności mogą być, co prawda mniej optymistyczne niż dotąd, ale odpowiedzialność w polityce pieniężnej wymaga, żeby bazować w decyzjach na twardych danych, a nie nadziejach, że może nam się poszczęści. Kluczowe jest to, że średnioroczna inflacja w 2023 nie będzie dużo niższa niż w 2022” - powiedziała.

Inflacja średnioroczna w 2022 r. wyniosła 14,4 proc. (PAP Biznes)

map/

autor: Marek Siudaj

ms/ mmu/

Źródło:PAP
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
Inni się boją, TFI PZU kupuje. Jak szukać spółek przyszłości na NewConnect?
Tematy

Komentarze (9)

dodaj komentarz
trolley
No jak to? Przecież łżemier Moravitzky już obiecuje wyraźny spadek inflacji. Retorycznie spytam kto kłamie? hehehehe
szprotkafinansjery
I to ciągły, nieprzerwany spadek :D Można umrzeć ze śmiechu, chociaż to śmiech przez łzy...
men24a
Płaca minimalna w Polsce po 7 latach cudu gospodarczego i podwyżkach co roku o 20% to 749 euro a w Grecji 831 euro. Już wiecie co to inflacja, która ponoć nie ma wpływu na wasze portfele ! Nadal jesteście dziadami Europy !!!
simonsoft8
krajowa robota, określ skąd jesteś, chyba nie z Polsza
jpelerj
Nawet pan z państwowego banku bąknie czasem prawdę, jak już nie ma wyjścia: „My nadal prognozujemy jedną, sygnalną obniżkę stóp procentowych, za to rozważamy podwyżkę oczekiwanej przez nas inflacji na koniec roku” . Przed wyborami drobna obniżka stóp dla suwerena, a potem inflacja w górę i stopy w górę. Od początku roku to jest jasne.Nawet pan z państwowego banku bąknie czasem prawdę, jak już nie ma wyjścia: „My nadal prognozujemy jedną, sygnalną obniżkę stóp procentowych, za to rozważamy podwyżkę oczekiwanej przez nas inflacji na koniec roku” . Przed wyborami drobna obniżka stóp dla suwerena, a potem inflacja w górę i stopy w górę. Od początku roku to jest jasne. Wybory idą, nie można płoszyć suwerena.
ppooll
Inflacja u nas 16-18%, lokaty na 7-8%, do tego podatek Belki, a więc w plecy 12-13%.. Za rządów prezesa Glapy jedno staniało…. złotówka. Elity polityczne i bankierzy robią wszystko żebyśmy znowu byli milionerami. Okradają Polaków. Robią to żeby ten dług zaciągnięty na rozdawnictwo było łatwiej spłacić, a zwykłe oszczędzające szaraczki Inflacja u nas 16-18%, lokaty na 7-8%, do tego podatek Belki, a więc w plecy 12-13%.. Za rządów prezesa Glapy jedno staniało…. złotówka. Elity polityczne i bankierzy robią wszystko żebyśmy znowu byli milionerami. Okradają Polaków. Robią to żeby ten dług zaciągnięty na rozdawnictwo było łatwiej spłacić, a zwykłe oszczędzające szaraczki na tym tracą przez inflację i niskooprocentowane lokaty. RPP i prezes NBP robi wszystko by euro, frank i dolar były drogie a złotówka słaba. Gadanie przez rządzących o tym, że na rynek mogą wrzucić każdą ilość gotówki. Lepiej nie można było zrujnować złotego. Rozdawanie pieniędzy, zadłużanie państwa, podnoszenie podatków, majstrowanie przy OFE, ciągła niepewność co nowego rząd wymyśli prowadzą do osłabienia złotówki. By uniknąć problemów finansowych, potrafić wykryć pułapki zastawiane przez instytucje finansowe potrzebna jest finansowa wiedza. Przynajmniej na podstawowym poziomie. Dlaczego w szkole się tego nie uczy? Przeczytajcie sobie ksiązke pt. Emerytura nie jest Ci potzrebna . Opisano w niej jak dojść o wolności finansowej pomimo nie najwyższych zarobków.
kaka2002
ludzie myślą w swojej naiwności że jak inflacja się cofnie do tych 2,5% to ceny będą jak przed wojną ... węgiel będzie po 600zł a cukier po 2,99zł
Oj niestety nie będzie tak. Już nam pisinflacja podniosła ceny na zawsze i podnosi cały czas bo to że inflacja spada nie oznacza że ceny spadają. one nadal rosną tylko dynamika jest
ludzie myślą w swojej naiwności że jak inflacja się cofnie do tych 2,5% to ceny będą jak przed wojną ... węgiel będzie po 600zł a cukier po 2,99zł
Oj niestety nie będzie tak. Już nam pisinflacja podniosła ceny na zawsze i podnosi cały czas bo to że inflacja spada nie oznacza że ceny spadają. one nadal rosną tylko dynamika jest mniejsza niż rok temu.
krokus12
Myśleniem to trudno nazwać .

Powiązane: Gospodarka i dane makroekonomiczne

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki