Jukos zdecydował się na wszczęcie procedury upadłościowej według amerykańskiego prawa aby zabezpieczyć swoje główne aktywa, jakim są złoża ropy posiadane przez Jugansknieftiegaz. Gdyby ta spółka zależna Jukosu została sprzedana, działalność Jukosu zostałaby znacznie ograniczona. Dzięki decyzji sądu Jukos będzie mógł skorzystać z artykułu 11 amerykańskiego prawa upadłościowego. Artykuł ten umożliwia odłożenie upadłości, jeśli zostanie przeprowadzony program naprawczy firmy, chroni jednocześnie firmę przez jej wierzycielami.
Zdaniem prawników koncernu decyzja amerykańskiego sądu nie jest wiążąca dla Rosji, ma jedynie na celu powstrzymanie konsorcjum banków, na czele z Deutsche Bankiem, przed finansowaniem zakupu spółki zależnej Jukosu. Niedzielna aukcja głównych aktywów Jukosu odbędzie się więc, ale przedstawiciele Jukosu liczą, że chętni na Jugansknieftiegaz nie będą mieli środków na nabycie tej firmy. Cena wywoławcza Jugansknieftiegazu to 8,6 mld zł.
"Jeśli banki zastosują się do tej decyzji, na co liczymy, nie będzie pieniędzy na sfinansowanie transakcji przez syndykat bankowy. To bardzo ciekawe, jak ostatecznie w niedzielę rozwinie się sytuacja w Moskwie" – powiedział cytowany przez PAP Mike Lake, rzecznik adwokackiej firmy Fulbright&Jaworski, reprezentującej Jukos w sądzie w Houston.
M.D.




























































