Amerykański PKB uskrzydlił dolara
2013-12-05 14:43
publikacja
2013-12-05 14:43
Zrewidowane dane dotyczące wzrostu amerykańskiej gospodarki były zdecydowanie lepsze od oczekiwań. Dolar mocno drożeje.
Produkt krajowy brutto Stanów Zjednoczonych w trzecim kwartale rósł w tempie 3,6% (w ujęciu annualizowanym). To wynik zdecydowanie lepszy niż poprzedni szacunek, który mówił o wzroście w tempie 2,8%. Natomiast oczekiwania zakładały dynamikę 3%.
Amerykańska gospodarka ostatnim razem rosła równie szybko półtora roku temu. Za bardzo dobry wynik dynamiki PKB odpowiada zmiana zapasów. Z kolei wzrost konsumpcji, która jest najważniejszym motorem amerykańskiej gospodarki, został ścięty do 1,4% z 1,5% szacowanych ostatnim razem.

Jednocześnie pokazano zaskakująco dobre dane z rynku pracy. Liczba wniosków o zasiłek dla bezrobotnych spadła poniżej bariery 300 tys. do zaledwie 298 tys. To wynik znacznie lepszy od prognozowanych 328 tys. Natomiast przed tygodniem złożono 321 tys. wniosków o pomoc socjalną.
Po publikacji danych dolar mocno zyskuje na wartości. Kurs EUR/USD spada do 1,3542 dolara z ponad 1,36 dolara przed pokazaniem danych.
|
Komentuje Krzysztof Kolany, główny analityk Bankier.pl
|
Wzrost napędzany dmuchaniem baniek
Anualizowany wzrost PKB w USA wyniósł w trzecim kwartale 3,6%. W Europie powiedzielibyśmy, że wzrost wyniósł 0,9% kdk i 1,8% rdr. Zaskakujące przyspieszenie dynamiki amerykańskiego PKB w trzecim kwartale to w znacznej mierze efekt półdarmowego kredytu pompowanego w gospodarkę przez Rezerwę Federalną.
Największy wkład w anualizowaną dynamikę PKB Stanów Zjednoczonych miał przyrost zapasów – aż 1,7 pkt. proc. Drugim czynnikiem były rosnące wydatki inwestycyjne na środki trwałe, które wniosły 0,8 pkt. proc. Nie były to jednak inwestycje w maszyny czy urządzenia, ale w budynki – zarówno mieszkalne jak i komercyjne. Tani kredyt i rosnące w najszybszym tempie od 2006 roku ceny domów napędziły znaczną część amerykańskiego wzrostu gospodarczego.
Jego uzupełnieniem była konsumpcja, która wniosła 0,96 pkt. proc. – czyli najmniej od czwartego kwartału 2009 roku. Amerykanie chętnie kupowali dobra trwałego użytku: meble, AGD i samochody (na kredyt, rzecz jasna), natomiast poskąpili na usługi, które wniosły praktycznie zerowy wkład do wzrostu PKB.
|
/rm
Źródło: