Annualizowana dynamika produktu krajowego brutto Stanów Zjednoczonych wyniosła w drugim kwartale zaledwie 1,2% wobec 0,8% odnotowanych (po rewizji z 1,1%) w pierwszych trzech miesiącach 2016 roku – opublikował wstępne dane Biuro Analiz Gospodarczych (BEA).


Opublikowane dziś dane są silnym negatywnym zaskoczeniem. Ekonomiści spodziewali się annualizowanej dynamiki amerykańskiego PKB na poziomie 2,6%. Ale już model prognostyczny Rezerwy Federalnej z Atlanty zapowiadał wzrost tylko o 1,8%.
Negatywną wymowę tego raportu nieco łagodzi jego kompozycja. Pierwszy od czwartego kwartału 2011 r. spadek zapasów (o 8,1 mld USD) obniżył annualizowaną dynamikę amerykańskiego PKB o 1,16 pkt. proc. – bez uwzględnienia tego czynnika odnotowano by wzrost PKB o 2,4%.
Ujemną kontrybucję wniosły także inwestycje przedsiębiorstw (-0,52 pkt. proc.) oraz wydatki publiczne (-0,16 pkt. proc.). Był to trzeci z rzędu kwartał malejących wydatków inwestycyjnych przedsiębiorstw – to najdłuższa taka seria od recesji z 2009 roku.
Pozytywną niespodzianką była postawa rosnącej w annualizowanym tempie 4,2% konsumpcji, co dodało 2,83 pkt. proc. do wzrostu PKB. Był to najszybszy wzrost konsumpcji od czwartego kwartału 2014 r.

Dane mają charakter wstępny i będą podlegać jeszcze przynajmniej dwóm rewizjom. Pierwsza z nich ujrzy światło dziennie 26 sierpnia.
Krzysztof Kolany



























































