Wczoraj nowojorskim bykom nie udało się utrzymać okazałych, przeszło jednoprocentowych wzrostów z początku sesji. Inwestorzy przestraszyli się aż czterostopniową, ale zarazem mocno spóźnioną decyzją agencji Moody’s, która wzorem swoich konkurentów obniżyła rating Grecji do poziomu śmieciowego. W efekcie poniedziałkowa sesja na Wall Street zakończyła się neutralnie.
Dzisiaj na rynek napłyną pierwsze w tym tygodniu raporty makroekonomiczne z amerykańskiej gospodarki. Najistotniejszą informacją powinny być czerwcowe dane z przemysłu. Na godzinę przed rozpoczęciem sesji opublikowany zostanie indeks koniunktury w regionie Nowego Jorku. Analitycy typują jego wzrost z 19,11 do 20 pkt., co oznaczałoby stabilną poprawę aktywności gospodarczej.
Uzupełnieniem tych danych będzie raport o nastrojach w branży deweloperskiej. Rynkowy konsensus każe się spodziewać spadku indeksu NAHB z 22 do 21 pkt. W poprzednim miesiącu wskaźnik ten odnotował najwyższy poziom od przeszło dwóch lat. Ponadto pojawią się jeszcze dwa raporty, które zazwyczaj nie wzbudzają zainteresowania inwestorów: dane o cenach importu i eksportu oraz saldo napływu kapitałów do USA.
Do godziny 13:40 nastroje inwestycyjne były umiarkowanie pozytywne. Notowania kontraktów terminowych na nowojorskie indeksy zwyżkowały po ok. 0,6%. Półprocentowe wzrosty obserwowano także na giełdach w Londynie i Frankfurcie.
K.K.
































































