Amber Gold: to KNF nas zniszczyła

rekomendacja m
Źródło: Bankier.pl

Spółka Amber Gold nie ma technicznej możliwości wypłaty pieniędzy z depozytów swoich klientów - poinformował w piątek prezes Marcin Plichta. Zapowiedział też pozew do prokuratury przeciwko KNF, która - jego zdaniem - przekroczyła swoje uprawnienia.

"Amber Gold na chwilę obecną nie ma żadnego rachunku bankowego, z którego mogłaby wypłacać jakiekolwiek środki. Jej sytuacja - oprócz tego, że nie ma rachunku bankowego - jest na tyle stabilna i na tyle rzeczowa, że jesteśmy w stanie wypłacić wszystkim pieniądze, z tym że nie mamy fizycznej możliwości" - wyjaśnił w TVP Info Plichta.

Zobacz też:
Poszkodowani klienci Amber Gold powinni iść do prokuratury

Jak powiedział, pieniądze klientów są zablokowane, np. na rachunku technicznym w banku. Bank - mówił Plichta - wypłaci spółce pieniądze dopiero w momencie, kiedy ta wskaże nowy numer konta. "Żaden polski bank nie chce nam otworzyć rachunku" - podkreślił. Wyjaśnił, że banki zamknęły rachunki firmie po piśmie Komisji Nadzoru Finansowego.

"Przygotowujemy się do sprzedaży złota, które jest zabezpieczeniem lokat, żeby móc wypłacić klientom środki w takiej wysokości, w jakiej zostało to umówione. Do tego, tak jak państwo wiecie, posiadamy gotówkę, która (...) do poniedziałku zostanie odblokowana i spółka posiada także bardzo duży zasób majątku trwałego, który w momencie likwidacji spółki także będzie sprzedawany" - zapewnił.

 Tajemnica bursztynowego złota » Tajemnica bursztynowego złota

Szykuje się pozew zbiorowy

Jak poinformował PAP prawnik i doradca finansowy Piotr Sielicki, zgłaszają się do niego poszkodowani klienci Amber Gold, którzy chcą złożyć pozew zbiorowy przeciw tej firmie. Dodał, że to grupa 37 osób, które obawiają się w sumie straty ok. 4 mln zł.

Jak podkreślił, takiego pozwu fizycznie jeszcze nie ma. "Ja im (poszkodowanym - PAP) gwarantuję, że zostanie wybrana rzetelna kancelaria, która to poprowadzi, która będzie miała odpowiedni zasób kadrowy i finansowy" - wyjaśnił Sielicki.

Media donoszą także o możliwym pozwie pracowników Amber Gold, bo spółka im nie płaci.

Postępowanie dotyczące ewentualnych nieprawidłowości związanych z działalnością Amber Gold prowadzi ABW pod nadzorem Prokuratury Okręgowej w Gdańsku.

KNF wydaje wyroki zamiast sądu

Jego zdaniem problemy wiążą się z tym, że Komisja Nadzoru Finansowego umieściła Amber Gold na liście ostrzeżeń publicznych, ponieważ ma wątpliwości, czy spółka nie wykonuje czynności bankowych bez licencji. "Komisja Nadzoru Finansowego wydaje wyroki zamiast sądu, przekracza swoje uprawnienia, co dzisiaj zostanie zgłoszone do prokuratury" - powiedział.

Postępowanie dotyczące ewentualnych nieprawidłowości związanych z działalnością Amber Gold prowadzi ABW pod nadzorem Prokuratury Okręgowej w Gdańsku.

W piątek do dziennikarzy dotarła rzekoma notatka ABW dotycząca akcji o kryptonimie Ikar prowadzonej - jak twierdzi szef Amber Gold - przeciwko jego firmie. ABW oświadczyło, że to fałszywka i zapowiedziało złożenie w tej sprawie zawiadomienia do prokuratury.

KNF odpowiada

Odnosząc się do oskarżeń Amber Gold, że KNF przekracza swoje uprawnienia i ponosi winę za powstałe problemy spółki, Komisja poinformowała w piątek PAP, że skierowała ogólne pismo do podmiotów nadzorowanych z sektora bankowego. "Zwrócono w nim m.in. uwagę, że współpraca banków z podmiotami umieszczonymi w zakładce +Ostrzeżenia publiczne+ na stronie internetowej KNF może mieć wpływ na poziom ryzyka reputacyjnego banku. Zgodnie z przepisami bank ma obowiązek uwzględniania ryzyka reputacji w swojej działalności" - wyjaśniła KNF.

KNF wskazała, że w 2009 r. złożyła zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez Amber Gold do Prokuratury Rejonowej w Gdańsku. Postępowanie to prowadzi Prokuratura Okręgowa w Gdańsku.

Jak poinformował w piątek PAP Adam Borzyszkowski z gdańskiej prokuratury, do śledczych oraz funkcjonariuszy ABW, zgłosiło się w ostatnich dniach co najmniej czterech klientów Amber Gold uskarżających się na to, że firma nie wypłaciła im pieniędzy z lokat. Borzyszkowski wyjaśnił, że trwają przesłuchania, w ramach których m.in. ustalane jest, czy zgłoszenia są zasadne, w tym czy np. minął już ostateczny termin, w którym - zgodnie z regulaminem - firma powinna wypłacić środki. Część zgłoszeń pochodzi spoza Gdańska i przesłuchania prowadzone są w różnych regionach kraju.

Łukasz Dajnowicz z biura prasowego KNF powiedział w piątek PAP, że komisja nie nadzoruje działalności Amber Gold, a osoby, które czują się poszkodowane przez tę firmę, powinny zgłaszać się do Prokuratury Okręgowej w Gdańsku.

Tajna operacja o kryptonimie "Ikar"

"Dotarła do mnie informacja, iż ze skrzynki mailowej Amber Gold rozsyłana jest rzekoma notatka Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Po zapoznaniu się z tym dokumentem postanowiliśmy złożyć w prokuraturze zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa polegającego na sfałszowaniu tego dokumentu" - powiedziała rzeczniczka ABW ppłk Katarzyna Koniecpolska-Wróblewska.

W oświadczeniu wysłanym w piątek po południu Plichta poinformował, że spółka Amber Gold złożyła w Prokuraturze Okręgowej w Gdańsku zawiadomienie o uzasadnionym podejrzeniu przestępstwa przekroczenia uprawnień przez funkcjonariuszy publicznych.

"Według ustaleń poczynionych przez spółkę i w toku rozmów z podmiotami współpracującymi możemy stanowczo stwierdzić, że rzecznik prasowy Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego ppłk Katarzyna Koniecpolska-Wróblewska skłamała podając, jakoby ABW prowadziła jakiekolwiek czynności dopiero od lipca 2012 r. i to pod nadzorem Prokuratury Okręgowej w Gdańsku" - wyjaśnił prezes Amber Gold.

Plichta wyjaśnił, że już na początku czerwca 2012 r. agenci ABW rozmawiali z kontrahentami Amber Gold dopytując się o warunki współpracy. "Czyli rozpoczęcie akcji pod kryptonimem Ikar było dużo wcześniej i było prowadzone przez zupełnie inną delegaturę niż gdańską. (W) sytuacji, którą dzisiaj komentowała rzecznik ABW, pojawia się także kolejna nieścisłość, gdyż dopóki dokument nie zostanie odtajniony, żaden z funkcjonariuszy ABW nie może potwierdzić jego istnienia, gdyż złamałby klauzulę tajności. Tak więc rzecznik świadomie może wprowadzać w błąd opinię publiczną o stanie faktycznym istnienia takiej notatki" - napisał w oświadczeniu szef spółki Amber Gold.

Plichta zapowiedział, że w poniedziałek przed południem w siedzibie spółki Amber Gold w Gdańsku odbędzie się konferencja prasowa, podczas której dziennikarzom przekazane zostaną materiały związane z akcją Ikar. Przedstawiona zostanie także strategia spółki w najbliższej przyszłości.

Magiczny zysk

Amber Gold to firma inwestująca w złoto i inne kruszce działająca od 2009 r. Klientów kusiła bardzo wysokim oprocentowaniem inwestycji - przekraczającym nawet 10 proc. w skali roku, które znacznie przewyższało oprocentowanie lokat bankowych.

Działalność spółki budziła jednak wątpliwości Komisji Nadzoru Finansowego, która wpisała ją na "czarną listę" ostrzeżeń. KNF wskazywał, że powodem są obawy, czy w Amber Gold bez licencji nie są wykonywane czynności bankowe. Wtedy też, firma poinformowała, że złożyła do Sądu Okręgowego w Warszawie pozew przeciw KNF o ochronę dóbr osobistych. Firma argumentowała, że nigdy nie otrzymała od KNF informacji, określających konkretne zastrzeżenia względem niej. KNF wyjaśniła, że umieściła Amber Gold na liście ostrzeżeń publicznych, ponieważ ma wątpliwości, czy spółka nie wykonuje czynności bankowych bez licencji.

Sprawą działalności Amber Gold z doniesienia KNF zajmuje się Prokuratura Okręgowa w Gdańsku. Postępowanie prowadzone jest pod kątem popełnienia ewentualnego przestępstwa z art. 171 ustęp 1 prawa bankowego, czyli prowadzenie tzw. działalności bankowej bez stosownego zezwolenia, za co grozi do 5 mln zł grzywny i do trzech lat więzienia.

Zaczęło się od bankructwa OLT Express

O Amber Gold zrobiło się głośno kilka tygodni temu, kiedy problemy finansowe zgłosiły tanie linie lotnicze OLT Express. AB było ich głównym udziałowcem. W minionym tygodniu spółka poinformowała, że wycofuje się z inwestycji w linie lotnicze OLT Express. Powodem - jak informował Amber Gold - było zablokowanie przychodów ze sprzedaży biletów OLT przez operatora płatności.

Spółka informowała jednak, że jest w bardzo dobrej kondycji finansowej, co zostanie wkrótce potwierdzone w audycie przeprowadzanym przez zewnętrznego biegłego rewidenta. Dotychczas jednak wyniki audytu nie zostały podane. Tymczasem klienci Amber Gold, których jest ponad 50 tys., zaczęli skarżyć się, że nie mogą wypłacić należnych im pieniędzy z wygasłych lokat.

Wystąpienie z pozwem zbiorowym umożliwiła ustawa o dochodzeniu roszczeń w postępowaniu grupowym, która weszła w życie 19 lipca 2010 r. Z pozwem zbiorowym, m.in. w sprawach o ochronę interesów konsumentów, może występować grupa co najmniej 10 osób, które mają takie samo roszczenie, domagają się takiej samej kwoty. Zgodnie z ustawą grupa musi mieć reprezentanta - może być nim jej członek albo miejski (lub powiatowy) rzecznik konsumentów.

Po publicznym ogłoszeniu (np. w prasie) o wszczęciu postępowania dotyczącego pozwu zbiorowego do grupy mogą zgłaszać się kolejne osoby. Po ustaleniu przez sąd składu grupy jej członkowie nie mogą jej opuścić. Pełnomocnikiem grupy musi być adwokat lub radca prawny. Zgodnie z ustawą, w przypadku wygranego procesu wynagrodzenie dla pełnomocnika może wynieść do 20 proc. zasądzonej kwoty. (PAP)

akuc/ mick/ rbk/ bk/





IAR/TVP Info/kl/zr/Bankier.pl
Źródło: PAP

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
2 0 ~AGA

ZAPEWNIENIE WYPŁAT TO GRA NA ZWŁOKĘ.
NA INFOLINII I NA RZEKOMYM BIURZE TRANSAKCJI AMBERGOLD PODAJĄ Z UPOREM ZDARTEJ PŁYTY INFORMACJE PODANE PRZEZ PLICHTĘ NA KONFERENCJI, PO CZYM ROZŁĄCZAJĄ SIĘ JAK TYLKO IM SIĘ POWIE, ŻE SĄ NAGRYWANI. SKORO AG NAS NAGRYWA TO CZEMU PRACOWNICY AG BOJĄ SIĘ NAGRYWANIA PRZEZ KLIENTÓW - A TO DLATEGO ZE BOJĄ SIĘ PONOSIĆ WSPÓŁODPOWIEDZIALNOŚĆ ZA AFERĘ I PLUJĄ SIĘ, ŻE TAKIEGO NAGRANIA KLIENT NIE BĘDZIE MÓGŁ WYKORZYSTAĆ W SĄDZIE A NAWET BĘDZIE ZA NIE UKARANY KARNIE, SKORO NIE WRAZILI ONI NA NIE ZGODY, TAK ICH PEWNIE POINFORMOWAŁ PRACODAWCA, CAŁKIEM ZRESZTĄ BŁĘDNIE

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
0 2 ~zz

a kogo to obchodzi za rok wszyscy zapomna ag i włascicielach i bedzie nastepny biznes ci co teraz sponsorowali zostana z reka w nocniku ,jak ci co opłacali rachunki ,TA FIRMA DZIAŁA JUZ TYLE LAT I GDZIE BYŁA CAŁA TA KNF I INNE za mało dostali ze teraz taka nagonka i udawanie troski o naiwnych czy słup wy-------ał słupa z elit polirtyczny

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
1 0 ~rower

Pamiętacie jak skończył szef BKO , po wyjściu z więzienia ?

! Odpowiedz
0 1 ~MariaGdy

Spokojnie, do końca przyszlego tygodnia wszyscy otrzymamy swoje pieniążki, potrzeba jest tylko mocna wiara w pomyslne zakończenie calego procesu! Spółka jest w świetnej kondycji finansowej co niebawem potwierdzą wyniki audytu przeprowadzonego przez niezależnego, biegłego rewidenta. Podczas jutrzejszej konferencji prasowej, Prezes przedstawi całkiem nowe okoliczności i dalszy plan działania, który przełoży się na błyskawiczną realizację nielicznych już zaległych przelewów oraz dalszą dynamiczną ekspansję. Polecam nic nie zgłaszać, nie rozkręcać afery tylko spokojnie, cicho czekać i wszyscy otrzymamy swoje pieniążki.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
1 0 ~M.

"pieniążki" to można mieć w skarboneczce, stojącej na stoliczku koło łóżeczka z poduszeczką i kołderką.
Proponuję pić codziennie buteleczkę traniku i innych wspomagających rozumek środeczków by przestać być zdziecinniałą osóbką.
Firma w chwili obecnej ma kłopoty, większe zaś mają ci, którzy w nią zainwestowali swój kapitał. Wypowiadanie takich pierd*ł jak "spokojnie, chicho czekać" i może będzie dobrze z "pieniążkami" jest równie słuszne jak wiara w to, że politycy mają na pierwszym miejscu dobro kraju.
Za takie sponsorowane, infantylne i kompletnie pozbawione sensu teksty, powinno się dostać permanentnego bana.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
0 2 ~stehr

Ciekawe jaka spółka rozpoczęła tą wojnę. Czy konkurencyjne instytucje bankowe, czy konkurencja mająca na celu zniszczenie OLT?
Wyczuwam Lobbing instytucji państwowych.

! Odpowiedz
1 0 ~emeryt

Dwa największe ( największe obroty) tj. jeden z południa a drugi z północy Polski zniknęły z Allegro. Może dziennikarze coś napiszą? Sklepy te sprzedawały złote sztabki i monety z dostawą terminową 45dni i nie wywiązywały się z tego. Obroty milionowe.

! Odpowiedz
0 0 ~amad

ja sie ciesze z debilizmu tych 50tys ludzi :))))

ciekawi mnie ilu sie zabije jak juz oficjalnie potwierdza ze sie zwineli buchahaha


ps. polecam aby ci chciwi cwele zabrali sie do pracy a nie liczyli na to ze ktos zaplaci im 14% buchahahaha

! Odpowiedz
1 0 ~gart odpowiada ~amad

Dnia 2012-08-04 o godz. 10:09 ~amad napisał(a):
> ja sie ciesze z debilizmu tych 50tys ludzi :))))

ciekawi
> mnie ilu sie zabije jak juz oficjalnie potwierdza ze sie
> zwineli buchahaha


ps. polecam aby ci chciwi cwele zabrali
> sie do pracy a nie liczyli na to ze ktos zaplaci im 14%
> buchahahaha


... co cham to cham

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
0 1 ~leming

czyżby WGI bis zaiste...?

! Odpowiedz
Polecane
Najnowsze
Popularne