REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Alternatywa dla bramek na autostradach. Oszczędności? 15 mld zł

2014-04-30 07:13
publikacja
2014-04-30 07:13
Dodaj Bankier.pl w Google

Polscy kierowcy tracą z powodu korków przed autostradowymi bramkami w sumie 8 mln godzin w ciągu roku. Do tego dochodzą koszty w postaci większego zużycia paliwa, które szacuje się nawet na 5 mln litrów i wyższa emisja dwutlenku węgla. Analitycy firmy doradczej Audytel SA i Centrum Analiz Transportowych i Infrastrukturalnych policzyli, że wprowadzenie elektronicznego poboru opłat na całej sieci autostrad w kraju przyniosłoby do 2025 roku 15,2 mld zł oszczędności w skali całej gospodarki. 


Image licensed by Ingram Image

- Braliśmy pod uwagę trzy scenariusze. Jeden to kontynuacja stanu istniejącego, czyli wykorzystanie w dalszym ciągu manualnych punktów poboru opłat. Ten scenariusz jest dość słaby, zwłaszcza z punktu widzenia użytkowników autostrad, którzy korzystają z nich w czasach szczytu komunikacyjnego i stoją w korkach - mówi agencji informacyjnej Newseria Biznes Emil Konarzewski, partner zarządzający Audytel SA.

Korki przed punktami poboru opłat mają negatywne skutki nie tylko dla kierowców i środowiska naturalnego, lecz także operatorów autostrad. W okresach wzmożonego ruchu, takich jak np. święta czy długie weekendy, część kierowców rezygnuje z przejazdu autostradami. W rezultacie niska przepustowość punktów poboru opłat obniża przychody operatorów.

Wakacje na giełdzie

- Drugi scenariusz, który wzięliśmy pod uwagę, to pełna elektronizacja wszystkich systemów poboru na autostradach w Polsce. W tym scenariuszu zakładamy, że istniejące systemy manualne stopniowo zostałyby po prostu zastąpione wszędzie przez systemy elektroniczne -  wyjaśnia Konarzewski.

Według analizy firmy doradczej Audytel SA i Centrum Analiz Transportowych i Infrastrukturalnych, scenariusz numer dwa jest najbardziej korzystny ekonomicznie, ponieważ do 2025 r. pozwoli uzyskać oszczędności w wysokości 15,2 mld zł. Jego realizacja wymagałaby objęcia elektronicznym systemem także tych odcinków autostrad, które są obecnie zarządzane przez prywatnych koncesjonariuszy. Jednak nawet gdyby pominąć odcinki prywatnych zarządców, to oszczędności i tak przekroczyłyby 12 mld zł.

- To jest scenariusz mieszany, który przewiduje, że na części odcinków autostrad, zwłaszcza tych, gdzie w tej chwili już są zainstalowane systemy manualne, one po prostu by pozostały. Natomiast wszystkie inne, nowe odcinki, gdzie jeszcze nie ma żadnych inwestycji w systemy, od razu byłyby budowane w taki sposób, żeby można było tam stosować systemy elektroniczne. Ten pośredni wariant jest i tak lepszy od utrzymywania tylko i wyłącznie  systemów manualnych - twierdzi partner zarządzający Audytel SA.

Ze względu na oszczędności dla kierowców i operatorów, do pełnej elektronizacji poboru opłat dążą w większości również inne kraje europejskie. Elektroniczne systemy są powszechne, zwłaszcza w odniesieniu do pojazdów ciężarowych, i teraz dąży się do ich rozszerzenia na pojazdy lekkie.

- W przypadku pojazdów ciężkich bardzo duża część jest oparta na systemie i winietowym, i elektronicznym. Systemów manualnych jest relatywnie mało i będzie ich coraz mniej. Natomiast w systemach dla pojazdów lekkich jest nieco inaczej. Zdecydowana przewaga należy dziś do systemów winietowych, ale już zmierzających w kierunków elektronicznych - mówi Anna Dąbrowska, prezes Centrum Analiz Transportowych i Infrastrukturalnych (CATI) w Warszawie.

Według prezes CATI obok efektywności ekonomicznej za wprowadzeniem systemu elektronicznego w Polsce przemawia także to, że funkcjonuje on już w odniesieniu do pojazdów ciężkich. 

- My już okres winietowy mamy za sobą, nie będziemy do niego wracać z całą pewnością, w związku z czym de facto do wyboru zostają nam dwa  manualny i elektroniczny. I ten wybór jako długoterminowy wybór jest dosyć prosty - uważa Dąbrowska.

/ newseria.pl
Źródło:
Tematy

Komentarze (3)

dodaj komentarz
~FK_
Wg. Czechow koszt zbierania oplat za korzystanie z autostrad to:
* Video - 3.8%
* Winiety - 6.3%
* chipy radiowe - 7.4%
* mikrafale - 15.3% (viaToll??)
* satelita - 110.3%

A wg Polakow?
Dochodze do wniosku, ze rozpatruje sie tylko jedna 'sluszna' opcje....
~lol3
odkryli Amerykę. A kto zapłaci teraz te miliardy za zbudowane bramki i poniesie karę za niegospodarność? Nikt.
Poza tym niech nie gadają, że nie ma alternatywy. Popatrzcie na Norwegię - tam nie ma ani winiet ani bramek ani urządzeń w samochodach i jakoś świetnie sobie radzą ze ściąganiem kasy za przejazdy z dokładnością do kilometra.
~anka
Czyli szykuje się przymus montowania kolejnych urządzeń w autach, tym razem służących do poboru opłat - a przy okazji umożliwiających śledzenie uzytkowników dróg. W dodatku śledzeni sami jeszcze sfinansują kolejną "smycz", kupując to ustrojstwo i płacąc za jego montaż.
Państwo zdziera z nas co roku setki miliardów złotych.
Czyli szykuje się przymus montowania kolejnych urządzeń w autach, tym razem służących do poboru opłat - a przy okazji umożliwiających śledzenie uzytkowników dróg. W dodatku śledzeni sami jeszcze sfinansują kolejną "smycz", kupując to ustrojstwo i płacąc za jego montaż.
Państwo zdziera z nas co roku setki miliardów złotych. Naprawdę nie wystarczyłyby te środki na utrzymanie tych kilku marnych odcinków autostrad? Zapłaciliśmy już w podatkach za ich budowę, dlaczego musimy jeszcze dodatkowo płacić za przejazd?

Powiązane: Budowa dróg i autostrad

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki