bmp AG jest jednym z wiodących funduszy venture capital w Niemczech. Swoje inwestycje niemiecki fundusz lokuje głównie w Polsce i Niemczech. Zdarzają się jednakże inwestycje także w innych krajach Europy Środkowo-Wschodniej. W Polsce fundusz posiada obecnie dwie inwestycje – portal Bankier.pl oraz agencję e-marketingową K2 Internet. Zdaniem analityków perspektywy przed polskimi spółkami portfelowymi bmp są dobre, z powodu dużego potencjału rozwoju, jaki drzemie w polskim sektorze internetowym.
W dłuższym terminie perspektywy polskich spółek internetowych bmp AG oceniam bardzo pozytywnie – uważa Piotr Kuczyński, szef analityków Warszawskiej Grupy Inwestycyjnej. – W Polsce nasycenie Internetem jest nadal niewielkie, a jego koszt spory. Należy oczekiwać, że z czasem koszt będzie spadał, a ilość użytkowników będzie lawinowo rosła. W średnim okresie jednak (1-3 lat) mogą być problemy – spodziewam się stagnacji albo recesji na świecie, a wtedy trudno będzie o sukcesy – twierdzi Piotr Kuczyński.
Hossa, jaką przeżywa polski rynek pierwotny po debiucie PKO BP powinna jeszcze trwać. Dzięki temu są duże szanse na osiągnięcie zysków na debiucie także w przypadku zakupu akcji bmp. - Na całym świecie mamy do czynienia z końcówką zwyżki. U nas z końcówką hossy, w USA z końcówką korekty bessy. Ale ta końcówka może potrwać do stycznia. Grudzień praktycznie zawsze jest dobry dla akcji. W tej sytuacji, w krótkim terminie, jest szansa na zyski – mówi Piotr Kuczyński.
bmp chce przeznaczyć środki z emisji akcji na nowe inwestycje portfelowe. Spółka zapowiada, że wciąż zamierza koncentrować się na szukaniu okazji inwestycyjnych na rynku polskim i niemieckim. Zdaniem analityków polski rynek może być lepszym wyborem. - Jeśli już inwestować, to lepiej w Polsce, która ma lepszą konkurencyjność niż Niemcy – twierdzi Piotr Kuczyński.
Oferta publiczna przeprowadzana w Polsce przez bmp AG jest dowodem na to, że polski rynek budzi zainteresowanie wśród zagranicznych inwestorów. Jednym z powodów jest poszerzenie Unii Europejskiej o 10 nowych krajów, które mogą się stać europejskimi tygrysami gospodarczymi.
- Jest moda na „nowe kraje” Eurolandu. Mówi się, że to będą tygrysy gospodarcze To po pierwsze. Po drugie WGPW wyrasta na największą giełdę regionu, wiec jeśli być notowanym w regionie to tylko tutaj. Po trzecie u nas mamy prawdziwa hossę i mało kto zakłada, że to jest jej ostatni spazm – uważa Piotr Kuczyński.
M.D.




























































