Talibowie znaleźli niecodzienne zastosowanie dla pozostawionej w Afganistanie infrastruktury wojskowej, w tym byłych baz. Przerobią je na specjalne strefy ekonomiczne.


Od momentu przejęcia przez talibów władzy w Afganistanie poprzez m.in. pospieszne wycofanie się wojsk państw zachodnich w sierpniu 2021 roku kraj zmaga się z kryzysem gospodarczym i katastrofą humanitarną. Chcąc ożywić gospodarkę, władze zaplanowały zagospodarowanie m.in. byłych wojskowych baz.
- Zdecydowano, że Ministerstwo Przemysłu i Handlu powinno stopniowo przejmować kontrolę nad pozostałymi bazami wojskowymi obcych sił. Zostaną one przekształcone w specjalne strefy ekonomiczne - powiedział wiceminister ds. gospodarczych Abdul Ghani Baradar cytowany przez BBC News. Na pierwszy ogień pójdą te położone w Kabulu i północnej prowincji Balach. Nie są jednak znane szczegóły.
Talibowie potrzebują sukcesu ekonomicznego. - Chcą desperacko zwiększyć wpływy do budżetu, by zapewnić lepszą legitymację swojej władzy - wyjaśnia BBC Muhammad Faizal Bin Abdul Rahman, analityk studiów międzynarodowych. - Obecny rząd musi zaangażować się w planowanie rozwoju gospodarki Afganistanu, a więc m.in. ustanowienie bezpiecznych stref ekonomicznych w pobliżu stolicy dla potencjalnych inwestorów, tj. Chiny - dodaje. Bowiem już na początku 2023 roku poinformowali, że planują podpisać kontrakt z chińską firmą na odwierty ropy w północnym Afganistanie. Określałaby ona ramy 25 lat współpracy.
Afganistan mógłby zarabiać, korzystając z surowców. Ich zasoby naturalne są bogate w gaz ziemny, miedź i pierwiastki rzadkie, warte około 1 bln dolarów. Wycofanie się wojsk zachodnich z Afganistanu pogrążyło i tak niestabilny kraj w chaosie. W wyniku nałożonych sankcji zagraniczne aktywa banku centralnego zostały zamrożone, a większość zagranicznej pomocy, w tym humanitarnej, zawieszona (przez m.in. nierespektowanie praw kobiet).





























































