REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

800+ czynnikiem proinflacyjnym. Międzynarodowy bank nie ma złudzeń

2023-05-18 13:34
publikacja
2023-05-18 13:34
Dodaj Bankier.pl w Google

Wyborcza "bomba" w postaci podwyżki 500+ do kwoty 800 złotych oznacza wzrost wydatków o 24 mld zł rocznie, tj. o 0,6 proc. PKB. Podwyżka świadczenia od 2024 roku będzie czynnikiem zwiększającym inflację – ocenili analitycy z UBS.

800+ czynnikiem proinflacyjnym. Międzynarodowy bank nie ma złudzeń
800+ czynnikiem proinflacyjnym. Międzynarodowy bank nie ma złudzeń
fot. Kinek00 / / Shutterstock

W niedzielę prezes PiS Jarosław Kaczyński ogłosił m.in., że świadczenie 500 plus od nowego roku zostanie zastąpione nową stawką – 800 plus. Na konferencji w KPRM premier Mateusz Morawiecki poinformował, że "prawdopodobnie w czerwcu będzie okres konsultacji społecznych (projektu), następnie przyjęcie na rządzie".

Jak zauważyli eksperci z UBS, koszty 500 plus dla budżetu to ok. 40 mld zł rocznie (1,1 proc. PKB), a jego podwyżka o 60 proc. do 800 zł oznacza wzrost wydatków o kolejne 24 mld (0,6 proc. PKB). Zaznaczyli, że kluczowy dla ostatecznej oceny wpływu ekonomicznego programu będzie sposób jego finansowania.

Kiełbasa wyborcza nie tak kosztowna, jak się tego obawiano. Jest też zła wiadomość

Możemy chyba już formalnie ogłosić start tegorocznej kampanii wyborczej. W niedzielę na dobre ruszyło rozdawnictwo kiełbasy wyborczej. Zła wiadomość jest taka, że znaczna część elektoratu wciąż daje się przekupić własnymi pieniędzmi.

Wskazali jednak, że zapowiedziana podwyżka świadczenia 500 plus, jeśli zostanie wprowadzona w 2024 r., byłaby znacznym poluzowaniem polityki fiskalnej skierowanym do konsumentów, tym samym będąc czynnikiem zwiększającym inflację.

Zaproponowane zmiany – w opinii analityków – będą pozytywne dla spółek handlowych takich jak Allegro, LPP czy Pepco oraz w mniejszym stopniu dla sprzedawców żywności. Przedstawiciele UBS spodziewają się jednocześnie, że z uwagi na pro-inflacyjny wpływ propozycji programowych, obniżka stóp procentowych będzie przebiegała wolniej. Przełoży się to na korzyści dla banków w latach 2024-2025 z uwagi na wyższe marże odsetkowe w latach 2024-2025.

Wakacje na giełdzie

Zgodnie z szacunkami UBS, deficyt sektora finansów publicznych (general government) spadnie z 4,7 proc. PKB w tym roku do 2,9 proc. PKB w 2024 r. bez uwzględnienia dodatkowych 0,6 proc. PKB wynikających z świadczenia 800 plus, którego wprowadzenie – jak zaznaczyli – wydaje się być uzależnione od wyniku wyborów. (PAP)

ra/ mmu/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (11)

dodaj komentarz
ssmentek
"Chlanie i bicie kobiet" też jest proinflacyjne, czy anty inflacyjne? :D
aod
Wysokie pensje w UBS też są czynnikiem proinflacyjnym. Proponuję obniżenie ich do pensji minimalnej w ramach walki z inflacją.
maniek_as
A co to za różnica, czy inflacja będzie 11,6% czy 12,1%? Różnica to by była przy poznomie 0,5% czy 1%. Wówczas wynosiłaby 100%.
adam.1983
To nie tak działa że dodasz sobie do inflacji to ile PKB stanowi wzrost wydatków na 500+, bo te 24mld trafią głównie do tych którym budżety domowe się ledwo spinają albo wcale, do tej grupy która musiała bardziej zacisnąć pasa co było widać ostatnio na sprzedaży detalicznej, rozdając tej grupie społecznej dodatkowe środki spowodują To nie tak działa że dodasz sobie do inflacji to ile PKB stanowi wzrost wydatków na 500+, bo te 24mld trafią głównie do tych którym budżety domowe się ledwo spinają albo wcale, do tej grupy która musiała bardziej zacisnąć pasa co było widać ostatnio na sprzedaży detalicznej, rozdając tej grupie społecznej dodatkowe środki spowodują że nie będą musieli tak oszczędzać czyli mocno wzrosną wydatki konsumpcyjne w tak newralgicznej kategorii jak żywność, czyli na inflacji ogólnej może nie być tego widać bardzo ale znowu ci co wydają więcej na jedzenie oberwą najbardziej.
(usunięty)
(wiadomość usunięta przez moderatora)
okragly_stol
Problem jest z zadłużeniem
kaczyslaw_
Ojoj, niedobry UBS. Rozwala wyborczą narrację dojnej zmiany. xDD
prawdziwynierobot
eeeee tam, nic nie rozwala, bo elektorat nie czyta takich raportów
clochard
Wczoraj naczelna propagandzistka PiSu, minister Maląg, w "Gościu Wydarzeń" produkowała się jak to pińcet plus jest inwestycją w rodzinę. Szkoda, że nie mają w partii ani jednego ekonomisty, który by jej wyjaśnił różnice miedzy konsumpcją a inwestycjami.
ppooll
Elity polityczne i bankierzy robią wszystko żebyśmy znowu byli milionerami. Inflacja u nas 16%. Okradają Polaków. Robią to żeby ten dług zaciągnięty na rozdawnictwo było łatwiej spłacić, a zwykłe oszczędzające szaraczki na tym tracą przez inflację i niskooprocentowane lokaty. Rozdawanie pieniędzy, zadłużanie państwa. By uniknąć Elity polityczne i bankierzy robią wszystko żebyśmy znowu byli milionerami. Inflacja u nas 16%. Okradają Polaków. Robią to żeby ten dług zaciągnięty na rozdawnictwo było łatwiej spłacić, a zwykłe oszczędzające szaraczki na tym tracą przez inflację i niskooprocentowane lokaty. Rozdawanie pieniędzy, zadłużanie państwa. By uniknąć problemów finansowych, potrafić wykryć pułapki zastawiane przez instytucje finansowe potrzebna jest finansowa wiedza. Przynajmniej na podstawowym poziomie. Dlaczego w szkole się tego nie uczy? Władzy i finansistom zależy żeby obywatel był ciemny finansowo, zadłużony po uszy. Czytaliście ksiązke pt. Emerytura nie jest Ci potrzebna? Można uniezależnić się finansowo,, zbudować majątek, a co gorsze wyjść spod wpływu rządzących, a takie coś nie bardzo im się podoba. Ludzi z pieniędzmi trudno przekupić plusami.

Powiązane: 800 zł na dziecko

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki