Ten lekarz przebił doktora Judyma. Ten medyk wystawił faktury za miesiąc swojej pracy na prawie 1,8 mln zł. Po zsumowaniu okazało się, że miał wyrobić ok. 1200 godzin - podaje Interia i Polsat News. Szkopuł tkwi w tym, że miesiąc ma ich 744.


Nowe władze w Braniewie po wyborach samorządowych zaczęły dokładnie przeglądać finanse podległych im placówek, w tym m.in. Powiatowego Centrum Medycznego. Do wglądu otrzymali m.in. paski wypłat niektórych lekarzy i wówczas, jak przyznaje w mediach starosta Leszek Dziąg, pojawiły się nieprawidłowości.
Pracował w karetce i na chirurgii w tym samym czasie, by zainkasować miliony
Okazało się bowiem, że jeden z medyków w niektórych miesiącach leczył innych ponad 1000 godzin. To niemożliwe fizycznie, chyba że potrafi przenieść się w czasie, gdyż można pracować w miesiącu, który ma 31 dni, 744 godziny. W dokumentacji było napisane, że w ciągu jednej doby potrafił wyrobić 48, 62 czy nawet 72 roboczogodziny. Jak miał tego dokonać? W dokumentacji było napisane, ze jeździł w karetce, będąc jednocześnie lekarzem na oddziale chirurgii czy świadcząc usługi w ramach nocnej i świątecznej opieki zdrowotnej.
Przeczytaj także
- Dla mnie to było wprost dojenie szpitala - przyznaje w Interii starosta braniewski.
Wtóruje mu wicestarosta Stanisław Popiel, mówiąc

Doba pana doktora była z bardzo mocnej gumy chyba wykonana skora tak ja naciąga.
Starostwo w Braniewie ustaliło, że ten sam lekarz miał też umowy z zewnętrznymi podmiotami, nie tylko szpitalem. Obecnie lekarz chirurg rozwiązał umowę. - Zmienił środowisko, nie ma go w Braniewie - dodał Popiel.
Co bardziej zaskakujące, ówczesna prezes szpitala podpisywała te faktury i umowy. Do tego otrzymywał jeszcze nadzwyczajne dodatki.
"Doił szpital" na miliony. Sprawa trafia do prokuratury
Nowe władze szpitala złożyły zawiadomienie do prokuratury. Ich zdaniem jeden lekarz spowodował dla placówki stratę rzędu 3,8 mln zł w ciągu trzech lat. To jednak nie jedyna sprawa, którą muszą zając się służby. Inne zawiadomienia dotyczą m.in. tego, że poprzednia zarządzająca szpitalem sama sobie przyznawała podwyżki, nie bacząc na ustawę kominową, dotyczą naszym zdaniem nieprawidłowości w zamówieniach publicznych, niegospodarności
Starosta Dziąg powiedział PAP, że szpital w Braniewie nie jest zadłużony. - Jesteśmy 2,5 mln zł na plusie i planujemy kolejne inwestycje, by placówka jeszcze lepiej mogła diagnozować i leczyć pacjentów - podkreślił.
Rząd bierze się za zarobki lekarzy. Izba lekarska będzie współpracować z MZ
Samorząd lekarski będzie współpracować z Ministerstwem Zdrowia przy likwidacji kominów płacowych - powiedział w czwartek prezes Naczelnej Rady Lekarskiej dr Łukasz Jankowski po spotkaniu z minister zdrowia Jolantą Sobierańską-Grendą.
opr. aw/pap




























































