Nie cichną echa koncertu białoruskiego rapera. "Gazeta Wyborcza" opisała przypadek Ukrainki, która według swoich słów "za przeskoczenie barierek", spędziła noc w celi, dwa dni w areszcie, dostała 2 tys. zł grzywny, została deportowana i otrzymała zakaz wjazdu do strefy Schengen na 5 lat. Jak wyjaśnia Straż Graniczna, wobec 63 cudzoziemców wszczęto postępowanie ws. wydalenia z terytorium RP.


- Na podstawie materiału dowodowego policji zostało wytypowanych 63 cudzoziemców do postępowań w sprawie zobowiązania o wydaleniu z terytorium Rzeczypospolitej Polskiej - przekazał w poniedziałek gen. bryg. Robert Bagan ze Straży Granicznej.
13 z nich przymusowo wydalono z Polski (zostali oni określeni jako „stanowiący zagrożenie dla bezpieczeństwa państwa i porządku publicznego"), a 10 dobrowolnie opuściło kraj. Dane 30 z nich umieszczono w wykazie osób niepożądanych na terytorium Polski. Osoby te zostały również wpisane do systemu informacyjnego Schengen w celu odmowy wjazdu i pobytu w państwach obszaru Schengen.
53 osoby są już po wstępnych procedurach, natomiast w stosunku do 10 osób prowadzimy dalsze czynności i jest to tylko kwestią czasu, że te czynności będą podjęte w celu albo wpisu do wykazu osób niepożądanych na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej, albo do przekazania tych osób do krajów pochodzenia - powiedział gen. Bagan.
- Jesteśmy krajem gościnnym. Wspieramy Ukrainę i robimy wszystko, aby Ukraina tę wojnę wygrała. Natomiast jeśli ktoś łamie nasze prawo, niezależnie od tego, jakiej jest narodowości, musi liczyć się z tym, że nie będzie w Polsce miał statusu gościa. Będziemy reagować w sposób zasadniczy i twardy - dodał minister Kierwiński.
Polska jest państwem gościnnym i praworządnym. Udzielamy szerokiego wsparcia uchodźcom wojennym z Ukrainy. Jeżeli jednak Ktoś uderza w nasze wartości i zasady nie może liczyć na pobłażliwość. Wywieszasz banderowską flagę licz się z konsekwencjami. https://t.co/6BMClu7Ff6
— Maciek Duszczyk (@MaciekDuszczyk) August 22, 2025
Kontrowersje wokół koncertu białoruskiego rapera Maksa Korzha zaczęła się już dzień wcześniej, kiedy na Woli w Warszawie "spontanicznie" urządzili imprezę, którą musiała zakończyć interwencja policji. Do dantejskich scen doszło na Stadionie Narodowym 9 sierpnia. Część fanów przeskoczyła przez barierki, by być bliżej sceny. Pojawiły się też flagi UPA. Ochrona próbowała zapanować nad agresywną publiką, ale musiała wezwać na pomoc oddziały policji. Z 70 tys. uczestników funkcjonariusze zatrzymali 109 osób m.in. za posiadanie narkotyków, naruszenie nietykalności cielesnej pracowników ochrony, posiadanie i wnoszenie środków pirotechnicznych, a także wdarcie się na teren imprezy masowej. Policjanci ukarali 50 osób mandatami na łączną kwotę ok. 11,5 tys. zł. Do sądu skierowali 38 wniosków o ukaranie.

Premier Donald Tusk zabrał głos w tej sprawie. - Otrzymałem właśnie informację, ze wobec 63 osób wszczęte jest postępowanie. Będą musiały opuścić kraj, dobrowolnie lub pod przymusem. To 57 Ukraińców i 6 Białorusinów - wyjaśniał.
"Gazeta Wyborcza" informowała o sprawie 18-letniej Angeliny, która została deportowana i otrzymała zakaz wjazdu do strefy Schengen na 5 lat. Wśród ukaranych jest także Mykola, który także miał "jedynie" przeskoczyć przez barierki. Wcześniej jednak został ukarany grzywną za jazdę samochodem bez posiadania uprawnień. Za działanie w warunkach recydywy dostał 2 tys. zł grzywny i 8 lat wjazdu do Strefy Schengen. Jak sam przyznawał w "GW", nie ma do polskiego rządu pretensji. - Na koncercie była wesoła atmosfera. Nikt się nie spodziewał, że tak to się skończy. - dodaje.
opr. aw/pap





























































