REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

4 mln zł za referendum, 8 mln zł za nowe wybory. Miasto liczy koszty odwołania prezydenta Krakowa

2026-04-14 16:47, akt.2026-04-14 17:11
publikacja
2026-04-14 16:47
aktualizacja
2026-04-14 17:11
Dodaj Bankier.pl w Google

Ok. 4 mln zł może kosztować organizacja referendum odwoławczego prezydenta i Rady Miasta Krakowa – wynika z informacji urzędu miasta. Pieniędzy na referendum szukamy; mam nadzieję, że rada miasta na najbliższej sesji te pieniądze znajdzie - przekazał we wtorek prezydent Krakowa Aleksander Miszalski.

4 mln zł za referendum, 8 mln zł za nowe wybory. Miasto liczy koszty odwołania prezydenta Krakowa
4 mln zł za referendum, 8 mln zł za nowe wybory. Miasto liczy koszty odwołania prezydenta Krakowa
fot. Kadagan / / Shutterstock

Referendum ws. odwołania Aleksandra Miszalskiego (KO) z urzędu prezydenta oraz ws. odwołania Rady Miasta Krakowa ma się odbyć 24 maja. Zgodnie z przepisami koszty referendum lokalnego pokrywa się z jednostki budżetu samorządu terytorialnego, którego ono dotyczy.

Prezydent Aleksander Miszalski szuka 4 milionów złotych

„Opierając się na kosztach ostatnio przeprowadzonych wyborów, oszacowaliśmy że referendum będzie kosztowało 4 mln złotych” - poinformowała we wtorek PAP Dominika Jaźwiecka-Bujalska z biura prasowego magistratu.

Pieniędzy na referendum szukamy i musimy znaleźć. Mam nadzieję, że rada miasta na najbliższej sesji te pieniądze znajdzie – powiedział Miszalski we wtorek dziennikarzom, pytany o to, jak będą wyglądały przesunięcia środków w budżecie miejskich w związku z kosztami referendum.

Prezydent dodał, że gdyby doszło do jego odwołania, to koszt wyborów nowego prezydenta, przy założeniu że byłby dwie tury – pierwsza w sierpniu, druga we wrześniu – wyniósłby ok. 8 mln zł. Zaznaczył jednak, że za organizację wyborów odpowiadałaby już Państwowa Komisja Wyborcza (PKW). Zgodnie z przepisami koszty wyborów przedterminowych są pokrywane z budżetu państwa.

- Krakowianie, krakowianki sami muszą ocenić, czy to jest wydatek sensowny – stwierdził Miszalski.

Wakacje na giełdzie

Ratusz odkrywa karty przed głosowaniem

Aby referendum ws. odwołania prezydenta było ważne, udział w nim musi wziąć co najmniej 158 555 mieszkańców Krakowa, czyli minimum 3/5 liczby osób biorących udział w wyborze prezydenta miasta w II turze. W przypadku Rady Miasta Krakowa liczba ta wynosi 179 792.

Referendum odbędzie się w ponad 400 stałych obwodach na terenie całego Krakowa. Poza tym, w zależności od potrzeb, wyznaczone zostaną dodatkowe obwody, np. w szpitalach, domach opieki, aresztach śledczych.

Miszalski został prezydentem Krakowa w kwietniu 2024. W II turze wyborów zdobył 133 703 głosy. Jego kontrkandydat, były poseł PO, przedsiębiorca Łukasz Gibała otrzymał 128 269 głosy.

Większość w Radzie Miasta Krakowa ma KO wraz z Nową Lewicą. Kluby opozycyjne to PiS i Kraków dla Mieszkańców Łukasza Gibały.

Dlaczego Kraków sięga po referendum?

Przeciwnicy zarzucają Miszalskiemu: m.in. zadłużenie miasta, kolesiostwo, niespełnienie wyborczych obietnic, sprawowanie urzędu w sposób niegodny. Nie podobają się im również sposób wprowadzenia i zasady strefy czystego transportu (SCT), podwyżki cen biletów, wydłużenie godzin płatnego parkowania i wprowadzenie opłat za parkowanie w niedziele.

Miszalski powiedział we wtorek dziennikarzom, że zdaje sobie sprawę z błędów komunikacyjnych oraz ze skumulowanych błędów merytorycznych. W związku z krytyką prezydent w lutym i marcu zgłaszał kolejne korekty w polityce miasta. Wśród nich były np. likwidacja premii dla członków zarządów spółek miejskich i obniżenie wynagrodzenie dla członków rad nadzorczych tych spółek. Miszalski podkreślał również, że to nie on, a poprzednia władza odpowiada za wysokości tych premii i wynagrodzeń. Zapowiedział także m.in. zmiany kadrowe w urzędzie miasta i redukcję etatów.

W przeszłości - w 2016 r. - w Krakowie była już inicjatywa referendum odwołującego włodarza miasta – dotyczyła ona prezydenta Jacka Majchrowskiego. Do głosowania jednak nie doszło, ponieważ inicjatorowi akcji – Łukaszowi Gibale i jego zwolennikom – nie udało zebrać się wystarczającej liczby podpisów pod wnioskiem o organizację referendum.(PAP)

bko/ juka/ ugw/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (2)

dodaj komentarz
samsza
PO vs byłe PO, to jak fidesz vs były fidesz, ok.
jojo72
I to ma sens, nie ma kasy nie robimy wyborów. Ktoś nie rozumie ;)

Powiązane: Samorządy i regiony

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki