Co warto obejrzeć i przeczytać w weekend? [3 grosze od Bankiera]

Jak powstawał Czarnobyl, ile zarabiają juicerzy, kiedy zwiedzać Białoruś i jak klasyka kina przydaje się w zarządzaniu ludźmi - odpowiedzi m.in. na te pytania w dzisiejszym odcinku "3 groszy od Bankiera". Inspirujące treści poleca redakcja i jej gość specjalny - prezes UOKiK-u Marek Niechciał.

Co po godzinach czyta, ogląda i poleca redakcja Bankier.pl? W trzecim odcinku naszej nowej, weekendowej serii swoje tytułowe "3 grosze" dorzucają:

Kliknij, żeby zobaczyć inne artykuły z serii "3 grosze od Bankiera"
Kliknij, żeby zobaczyć inne artykuły z serii "3 grosze od Bankiera"

Marek Niechciał: Ponadczasowe kino, noc lotnictwa i budowa Czarnobyla

Marek Niechciał, prezes UOKiK-u, okazał się fanem lotnictwa i klasyki kina
Marek Niechciał, prezes UOKiK-u, okazał się fanem lotnictwa i klasyki kina (Bankier.pl)

Gniewni przydatni w życiu. Często wracam do filmów starego Hollywood, szczególnie do "Dwunastu Gniewnych Ludzi" Sidneya Lumeta. Nakręcono go w 1957 r. i otrzymał 4 nominacje do Oscara. To dobre dawne amerykańskie kino, które trzyma widza w napięciu do samego końca, mimo że nie ma w nim kaskaderskich wyczynów, wielkich plenerów, fajerwerków. Wszystko rozgrywa się w jednym pokoju (jak w starożytnym dramacie greckim). Pomysł na fabułę jest prosty: ławnicy muszą ustalić, czy oskarżony jest winny czy nie. Wszyscy oprócz jednego są pewni winy oskarżonego. Żeby się dowiedzieć, jak się to skończyło dla oskarżonego, trzeba koniecznie obejrzeć ten film. Za każdym razem jestem pod wrażeniem siły argumentacji i logicznego myślenia. Przesłanie tego filmu towarzyszy mi też w codziennej pracy – moim współpracownikom często powtarzam, żeby szukali wielu rozwiązań.

Samoloty nocą. Na co dzień nie bujam w obłokach, chyba że akurat dosłownie jestem w przestworzach. Lotnictwo to moja pasja. Można to zauważyć w moim miejscu pracy, w którym gości witają okazałe modele samolotów. Nie omijam Nocy w Instytucie Lotnictwa. To coroczna impreza, podczas której można zobaczyć samoloty, śmigłowce, balony, wiatrakowce, bezzałogowce, olbrzymie silniki, a największe wrażenie na widzach robią tunele aerodynamiczne. Następna edycja już 11 października 2019.

Noc w Instytucie Lotnictwa w Krakowie to gratka dla fanów lotnictwa
Noc w Instytucie Lotnictwa w Krakowie to gratka dla fanów lotnictwa (https://www.facebook.com/events/331762804194774/)



Zrozumieć budynki. Jak kanał na Youtube, to „Architecture is a good idea” lub “Mentour Pilot”. Pierwszy opowiada dlaczego otaczający nas świat architektury wygląda tak, jak wygląda. Tłumaczy zarówno budowę zwykłego bloku mieszkalnego, jak i znanych budowli. Najnowszy odcinek jest o gigantycznej elektrowni w Czarnobylu. Polecam go nie tylko fanom tego świetnego serialu HBO.

Drugi kanał dotyczy lotnictwa. Czy, siadając do samolotu, zastanawiają się Państwo dlaczego silniki są pod skrzydłami? „Mentour Pilot” wyjaśnia to w przystępny sposób (po angielsku). Tłumaczy także inne zagadnienia związane z lotnictwem.

Weronika Szkwarek: Zarobki juicerów i patologie w miejscach pracy

Wypalenie zawodowe. Głośnym echem odbiła się informacja, że na wypalenie zawodowe będzie można otrzymać zwolnienie lekarskie. Jednak, jak podkreśla samo, nie jest to równoznaczne z nazwaniem wypalenia chorobą. Jest to ich zdaniem syndrom, na który składają się między innymi trzy objawy, dość powszechnie występujące u osób, które do pracy lubią chodzić, ale miewają gorsze dni. Są to: poczucie wyczerpania, dystansowanie się do pracy czy osłabiona efektywność, niech kamieniem rzuci ten, kto choć raz nie czuł się tak, budząc się w poniedziałek rano. Czy ZUS zaczął już szykować specjalne wytyczne dla inspektorów, którzy będą musieli sprawdzać słuszność zwolnienia lekarskiego? Jak dotąd w czwórce najczęściej występujących grup chorobowych pojawiły się: urazy i zatrucia, choroby układu kostno-stawowego, mięśniowego i tkanki łącznej, choroby układu oddechowego, ciąża poród i połóg. O ile złamaną nogę lub zapalenie płuc są dolegliwościami nie do przeoczenia, to ciekawa jestem, jak będzie przebiegała weryfikacja wyczerpania albo poczucia, że pacjent nabrał dystansu do pracy.

Łatwy zarobek. Coraz częściej w internecie można trafić na oferty szybkiej i łatwej pracy za tysiące złotych, co ciekawe naiwnych nie brakuje – dziesiątki osób komentują takie posty na Facebooku. W najlepszym wypadku oferuje im się wypełnianie ankiet, a w gorszym – na przykład kradnie tożsamość. Do jednych z łatwiejszych i modnych ostatnio form zdobycia dodatkowej gotówki w przejrzysty sposób należy ładowanie hulajnóg elektrycznych. Stawki może i nie zwalają z nóg, ale przy dobrym ogarnięciu logistyczno-czasowym niektórzy dostają kilkaset złotych miesięcznie na konto. Jak to działa w przypadku juicerów, którzy ładują hulajnogi od Lime? Opowiada o tym krok po kroku jeden z blogerów, Daniel Grzyb, w filmie zamieszczonym na YouTube.

Być pracownikiem w Polsce. Często dopóki ktoś o tym głośno w mediach nie powie, nie zdajemy sobie sprawy z patologii, jakie dotykają rynek pracy w Polsce. Dzierżawa odkurzacza, wypożyczenie uniformu – to jedne z pomysłów pracodawców, którzy nie chcieli płacić minimalnego godzinowego wynagrodzenia. Albo przykład kobiety, która z dobrym wykształceniem skończyła jako salowa w szpitalu i byłoby wszystko w porządku, gdyby nie to, że w ramach oszczędności przejęła ją i innych pracowników firma zewnętrzna. Otrzymała propozycję nie do odrzucenia – śmieciówka podpisywana co miesiąc albo „do widzenia”. Te i wiele innych historii pokazujących absurdy polskiego rynku pracy zawarł Marek Szymaniak w książce wydawnictwa Czarne pt. „Urobieni. Reportaże o pracy”.

"Dopóki ktoś nie powie o tym głośno, często nie zdajemy sobie sprawy z patologii, jakie dotykają rynek pracy w Polsce"
"Dopóki ktoś nie powie o tym głośno, często nie zdajemy sobie sprawy z patologii, jakie dotykają rynek pracy w Polsce" (fot. Weronika Szkwarek / Bankier.pl)

Adam Torchała: Europa śladami sportu i fakty z YouTube'a

Od Islandii po Chiny. Pierwszy grosz ląduje na serwerach YouTube. A dokładniej na kanale Wendover Productions. Autor jest pasjonatem lotnictwa, jednak w swoich filmikach wychodzi nieco szerzej, pokazując powiązania pomiędzy ekonomią, geografią, technologią a rzeczywistością. Na kanale znajdziemy poparte danymi i przykładami odpowiedzi na ciekawe pytania dotyczące miast, transportu, gospodarki. Dlaczego w USA tak słabo rozwinął się transport kolejowy? Dlaczego w Chinach superszybkim pociągom się udało? Dlaczego latanie jest takie drogie? Jak radzą sobie z tym tanie linie? Dlaczego istnieją miasta? Na te i wiele innych pytań znajdziemy na kanale bardzo konkretne i wyczerpujące odpowiedzi. Ostatnio pojawił się nawet bliski mi temat islandzkiego boomu turystycznego, o którym poczytać możecie również na Bankier.pl w tekście „Islandia - kraj lodu, ognia i gospodarczych baniek”. Na koniec małe zastrzeżenie, kanał jest tworzony przez Amerykanina, ma więc nieco bardziej amerykańskie spojrzenie na niektóre problemy (czasem istotnie różniące się od europejskiego). Dodatkowo warto pamiętać, że filmiki są po angielsku.

Kiss na giełdzie. Drugi grosz wędruje do Tomasza Pruska za jego książkę „KISS”. I nie, nie jest to wcale tutorial całowania, ani historia świetnej amerykańskiej kapeli. Książka opowiada fikcyjną historię, jednak nawiązującą do prawdziwych wydarzeń. Akcja dzieje się tuż przed kryzysem 2008 roku, główną bohaterką jest zaś zarządzająca funduszem, która wchodzi w konfrontację nie tylko z przełożonymi, ale i z tuzami GPW. Często, gdy dziennikarz bierze się za pisanie książki fabularnej, problemem jest właśnie owa fabuła, tutaj jednak jest ona dość wartka. A do tego autor świetnie bawi się kruczkami prawnymi związanymi z giełdą i przebiegiem walnych. Lekturę warto przyswoić tym bardziej, że właśnie premierę miała jej kontynuacja – „PIGGS”. Historię Olgi Kirsch warto jednak śledzić od początku i dopiero później przejść do kolejnej części.

"Autor świetnie bawi się kruczkami prawnymi związanymi z giełdą i przebiegiem walnych"
"Autor świetnie bawi się kruczkami prawnymi związanymi z giełdą i przebiegiem walnych" (Bankier.pl)

Białoruś bez wizy. Trzeci grosz będzie nieco niekonwencjonalny. Sport potrafi dzielić, ale także i łączyć. Gdy śledzi się go także z nutką podróżniczą, szczególnie ważna jest ta druga kwestia. Dzięki sportowym wydarzeniom zwiedzić bowiem można na co dzień trudno dostępne części Europy. Tak było podczas mundialu 2018 roku, gdy kibice otrzymali w ramach biletu także i substytut wizy, na którym do końca roku mogli bez problemu wjeżdżać do Rosji. Dzięki temu na mundialu zobaczyłem nie tylko mecz, ale także i zjechałem sporą część europejskiej Rosji, poznając bliżej ten kraj. Moje spisane wrażenia z pierwszej podróży można nawet znaleźć w relacji na Bankier.pl.

"Dzięki sportowym wydarzeniom zwiedzić można na co dzień trudno dostępne części Europy
"Dzięki sportowym wydarzeniom zwiedzić można na co dzień trudno dostępne części Europy (fot. Adam Torchała / Bankier.pl)

Teraz zaś sport przyniósł kolejną okazję do zwiedzenia bliskiego, choć w zasadzie egzotycznego kraju. Białoruś pod koniec czerwca organizuje II Igrzyska Europejskie, gdzie również kibicom zezwoli się na wjazd bez wizy. Oczywiście Polacy mogli już wcześniej zwiedzać Białoruś bez wizy, dotyczy to jednak tylko Grodna, Brześcia i Mińska. Na Igrzyskach takich ograniczeń nie będzie. Nie nalegam na odwiedzanie krajów dyktatorskich, ale zawsze polecam badanie samemu, jak dany kraj wygląda. Zobaczenie czegoś na własne oczy pozwala bowiem potwierdzić niektóre fakty albo obalić część mitów. Tym bardziej, że akurat na Białorusi jest sporo istotnych dla polskiej kultury miejsc. Ostatni grosz to zatem wyłapywanie tego typu okazji na zwiedzenie miejsc, które zazwyczaj ciężko zwiedzić.

A Wy? Co inspirującego chętnie polecicie innym czytelnikom?

mw

Źródło:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Jeszcze nikt nie skomentował tego artykułu - Twój komentarz może być pierwszy.

Nowy komentarz

Anuluj
Polecane
Najnowsze
Popularne