REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

25 lat temu chińska armia dokonała masakry na placu Tiananmen w Pekinie

2014-06-03 14:25
publikacja
2014-06-03 14:25
Dodaj Bankier.pl w Google

25 lat temu chińska armia dokonała masakry głównie studentów, protestujących na placu Tiananmen w Pekinie. Demonstracje były wyrazem buntu przeciwko komunistycznym władzom. Domagano się demokracji, wolności prasy i walki z korupcją. 4 czerwca 1989 roku chińskie wojsko rozjechało protestujących gąsienicami czołgów i rozpędziło ogniem z broni maszynowej. Liczba ofiar nigdy nie została ujawniona. Oficjalne dane to 241 osób zabitych i 7 tysięcy rannych. Tymczasem według Chińskiego Czerwonego Krzyża zginęło 2600 osób.

Masakra dokonana przez armię stanowiła krwawy finał wydarzeń, które rozgrywały się w Chinach od połowy kwietnia. Studenci popierani przez robotników żądali rozpoczęcia reform politycznych, demokratyzacji życia publicznego oraz rozprawy z narastającą korupcją.

Demonstracje wyrażały też poparcie dla zmarłego w tym czasie sekretarza generalnego Komunistycznej Partii Chin Hu Yaobanga, uważanego za zwolennika reform politycznych w Chinach. Stał się on dla wielu młodych ludzi symbolem otwarcia Chin na demokrację. Manifestacje były jednocześnie wyrazem buntu przeciwko komunistycznym władzom.

Reklama

Od lat bez skutku w przeddzień rocznicy masakry o rewizję interpretacji tych wydarzeń apeluje do władz nieformalna organizacja "Matki Tiananmen", wzywając władze do ukarania odpowiedzialnych. Do otwartej dyskusji wzywają również chińscy intelektualiści i dysydenci, wśród nich Liu Xiaobo, laureat Pokojowej Nagrody Nobla z 2010 roku, który był skazany i więziony za udział w demonstracjach na Tiananmen.

Wakacje na giełdzie

Ofiary z placu Tiananmenu upamiętniane są w Hongkongu, gdzie w wieczornym czuwaniu w Parku Wiktorii od lat bierze udział kilkadziesiąt tysięcy ludzi z zapalonymi świecami.

Protesty na placu Tiananmen w 1989 roku

Na na placu Bramy Niebiańskiego Spokoju, bo to właśnie oznacza nazwa Tiananmen, od połowy kwietnia 1989 roku, protestowały tysiące osób, głównie studenci i robotnicy, mimo obowiązującego zakazu zgromadzeń. Początkowo zorganizowano strajk głodowy, który wkrótce przerodził się w okupację placu. Padały żądania demokracji, wolności prasy i walki z korupcją.

Nowy sekretarz generalny Komunistycznej Partii Chin Zhao Ziyang był gotowy do rozmów, lecz w partii wygrała opcja siłowego rozwiązania sprawy, popierana przez najbardziej ortodoksyjnych polityków. Na wniosek premiera Li Penga rozwiązanie takie poparł także faktyczny przywódca ówczesnych Chin - Deng Xiaoping.

W końcu kwietnia liczba protestujących na placu wzrosła do miliona. Demonstracje odbywały się też w innych miastach. Przybierały formę marszów z transparentami, przemów z trybun i publicznych dyskusji, a także strajków głodowych. Ocenia się, że łącznie protestowało kilka milionów ludzi w ponad 300 miastach Chin. Sondaż prasowy z 17 maja wykazał, że protest popiera 75 procent mieszkańców Pekinu.

19 maja Zhao Ziyang spotkał się na placu Tiananmen z protestującymi, którzy odmówili jednak zaprzestania działań. Przygotowując się do rozprawy z demonstrantami, 20 maja wprowadzono w Pekinie stan wyjątkowy.

Pierwsze próby rozpędzenia studentów przy użyciu lokalnych oddziałów wojskowych zakończyły się niepowodzeniem. Dopiero sprowadzona z prowincji 27. Armia na rozkaz władz, w nocy z 3 na 4 czerwca 1989 roku rozjechała gąsienicami czołgów i rozpędziła ogniem z broni maszynowej uczestników protestów. Po zakończeniu akcji wydano komunikat, że pokojowo nastawieni żołnierze zostali zaatakowani przez studentów.

Zaraz po zajściach, władze aresztowały ponad 2 i pół tysiąca osób, głównie przywódców i najbardziej aktywnych uczestników demonstracji. Kilkanaście osób w procesach politycznych skazano na karę śmierci. Pod koniec czerwca 1989 roku odwołano ze stanowiska Zhao Ziyanga.

Informacyjna Agencja Radiowa/IAR/E.Leo/K.Koziełł/dok.

Źródło:IAR
Tematy

Komentarze (2)

dodaj komentarz
~re
tak jak w Polsce za stan wojenny tez nikogo nie pociagneto do odpowiedziualnosci
~Wiesław Pilch
"25 lat temu chińska armia dokonała masakry na placu Tiananmen w Pekinie-"- i to jedyna część prawdy. Cała reszta to KŁAMSTWO!
Za to powtarzane przez 25 lat kłamstwo niogo nie pociągna do odpowiedzialności.
BO NIKT W POLSCE NIE ZNA PRAWDY!
Tym których TYLKO PRAWDA interesuje, zachęcam do słuchanie 4 czerwca
"25 lat temu chińska armia dokonała masakry na placu Tiananmen w Pekinie-"- i to jedyna część prawdy. Cała reszta to KŁAMSTWO!
Za to powtarzane przez 25 lat kłamstwo niogo nie pociągna do odpowiedzialności.
BO NIKT W POLSCE NIE ZNA PRAWDY!
Tym których TYLKO PRAWDA interesuje, zachęcam do słuchanie 4 czerwca mojego Chińskego Kanału Informacyjnego na You Tube (wpisz: Wiesław Pilch).

Powiązane: Łatwiejszy dostęp do broni

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki