REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Ludzie mają dość zabójców za kółkiem. Powstał międzyresortowy zespół, który opracuje zaostrzenie przepisów

2024-09-28 20:00
publikacja
2024-09-28 20:00
Dodaj Bankier.pl w Google

Zaostrzenie sankcji za najcięższe wykroczenia i przestępstwa w ruchu drogowym – powstaje międzyresortowy zespół na rzecz poprawy bezpieczeństwa w ruchu drogowym – poinformowało PAP Ministerstwo Infrastruktury w przesłanym w środę wieczorem komunikacie.

Ludzie mają dość zabójców za kółkiem. Powstał międzyresortowy zespół, który opracuje zaostrzenie przepisów
Ludzie mają dość zabójców za kółkiem. Powstał międzyresortowy zespół, który opracuje zaostrzenie przepisów
fot. Adam Chełstowski / / FORUM

"Propozycje zmian przepisów, mających na celu wyeliminowanie najcięższych przekroczeń przepisów ruchu drogowego, związanych przede wszystkim z drastycznym przekraczaniem prędkości, jazdą pod wpływem alkoholu oraz niestosowaniem się do sądowych zakazów prowadzenia pojazdów – to główne tematy rozmów, które odbyły się 25 września 2024 r. w siedzibie Ministerstwa Sprawiedliwości. Uczestniczyli w nich członkowie Krajowej Rady Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego (Ministerstwo Infrastruktury, Ministerstwo Sprawiedliwości, MSWiA oraz GITD i Policja)" – czytamy w dokumencie.

Jak stwierdził minister infrastruktury Dariusz Klimczak, "musimy uszczelnić przepisy i nadzór nad ruchem drogowym, aby nie dochodziło do takich tragedii, jaka miała miejsce przed kilkoma dniami w Warszawie na Trasie Łazienkowskiej".

Dodał, że "polskie rodziny oczekują od nas zmian, które poprawią bezpieczeństwo na drogach, dlatego musimy wyeliminować z dróg bandytów, którzy nic sobie nie robią z kolejnych zakazów prowadzenia pojazdów, czy też wsiadających za kierownicę po alkoholu".

Zdaniem Klimczaka, zmiany te muszą być przede wszystkim kompleksowe, starannie przemyślane i precyzyjne, tak aby dawały Policji i sądom skuteczne narzędzia do działania. "Liczę na dobrą współpracę w tej sprawie z Ministrem Sprawiedliwości i MSWiA" — podkreślił Dariusz Klimczak.

Resort sprawiedliwości w swoim komunikacie poinformował, że spotkanie odbyło się z inicjatywy ministra Adama Bodnara.

Wakacje na giełdzie

Wiceminister infrastruktury Stanisław Bukowiec przedstawił propozycje opracowanych w Ministerstwie Infrastruktury rozwiązań legislacyjnych polegających na zaostrzeniu sankcji za jazdę z nadmierną prędkością poza obszarem zabudowanym (odbieranie prawa jazdy za przekroczenie o więcej niż 50 km/h), zniesieniu możliwości redukcji punktów karnych za najcięższe w skutkach wykroczenia m.in. wyprzedzanie na przejściu dla pieszych czy przejazd na czerwonym świetle, a także zwiększeniu elektronicznego nadzoru nad ruchem drogowym. Odniesiono się także do problemów związanych z jazdą pod wpływem alkoholu oraz niestosowaniem się do sądowych zakazów prowadzenia pojazdów.

Efektem spotkania jest decyzja o powołaniu międzyresortowego zespołu roboczego, który w ciągu kilku najbliższych tygodni przedstawi rekomendację kompleksowego pakietu zmian legislacyjnych. Mają one zawierać rozwiązania i narzędzia, które przyczynią się do realnego podniesienia bezpieczeństwa na drogach.

Wskazano, że zadaniem zespołu będzie koordynacja prac, mających na celu zaostrzenie sankcji wobec kierowców popełniających najcięższe wykroczenia oraz przestępstwa w ruchu drogowym. "Zmiany powinny objąć przede wszystkim przepisy Kodeksu karnego, Kodeksu wykroczeń, a także ustawy Prawo o ruchu drogowym" - zaznaczono. (PAP)

mir/ jann/

Źródło:PAP
Tematy
Tanie konto firmowe na lata. Najlepsze oferty w długiej perspektywie
Tanie konto firmowe na lata. Najlepsze oferty w długiej perspektywie

Komentarze (33)

dodaj komentarz
dzyszla
Dlaczego na odcinkowych się jedzie tak dobrze i przewidywalnie? Bo się ludzie boją, że dostaną mandat. A poza odcinkiem? Ktoś mignie, na Yanosiku doda...
Ja bym chętnie widział odcinkowych absolutnie wszędzie. Byle do tego teraz dostosować ograniczenia, a nie jak teraz (poniekąd zrozumiałe, bo tak postępują w dużej części kierowcy)
Dlaczego na odcinkowych się jedzie tak dobrze i przewidywalnie? Bo się ludzie boją, że dostaną mandat. A poza odcinkiem? Ktoś mignie, na Yanosiku doda...
Ja bym chętnie widział odcinkowych absolutnie wszędzie. Byle do tego teraz dostosować ograniczenia, a nie jak teraz (poniekąd zrozumiałe, bo tak postępują w dużej części kierowcy) "dajmy 40, żeby nie jechali szybciej niż 60".
Druga rzecz to zakazy - złapanie na zakazie i obligatoryjne ograniczenie wolności do końca trwania zakazu!
I idę o zakład, że eliminujemy 50% wypadków.
sweetacid1313
Ziobro plus. Albo nie rozumiecie o co chodzi i to Was usprawiedliwia, albo rozumiecie i to Was kompromituje, moderatorzy.
remmah
Nasz premier niedawno stracił prawo jazdy za rażące przekroczenie dopuszczalnej prędkości w terenie zabudowanym. Ciekawe czy będą wyrozumiali dla takich kierowców.
trolley
Tutaj co niektórzy zwyczajnie bredzą że wysokość kary nieważna byle tylko była nieuchronna. Morderca drogowy z Wawy miał KILKA zakazów prowadzenia pojazdów, kara jak najbardziej była nieuchronna tylko jak widać żadna. A powinno być tak: pierwszy raz cię łapią na zakazie miesiąc bezwzględnego więzienia dla zrozumienia że to nie żarty,Tutaj co niektórzy zwyczajnie bredzą że wysokość kary nieważna byle tylko była nieuchronna. Morderca drogowy z Wawy miał KILKA zakazów prowadzenia pojazdów, kara jak najbardziej była nieuchronna tylko jak widać żadna. A powinno być tak: pierwszy raz cię łapią na zakazie miesiąc bezwzględnego więzienia dla zrozumienia że to nie żarty, za drugim rok bezwzględnego dla utrwalenia, za trzecim 10 lat za recydywę i zwykły bilizm.
ironp
Dokładnie. Nie da się przypadkowo prowadzić czy zapomnieć, że odebrano komuś uprawnienia.

Dodatkowo z ulicy bez procesu wrzucałbym do aresztu na poczet przyszłej kary. Niech taki nie może bawić się w prawną ciuciubabkę tylko jeżeli chce wyjść, albo dostać odszkodowanie musi udowodnić, że miał
Dokładnie. Nie da się przypadkowo prowadzić czy zapomnieć, że odebrano komuś uprawnienia.

Dodatkowo z ulicy bez procesu wrzucałbym do aresztu na poczet przyszłej kary. Niech taki nie może bawić się w prawną ciuciubabkę tylko jeżeli chce wyjść, albo dostać odszkodowanie musi udowodnić, że miał uprawnienia.
trolley
Sprawcą jedno. A jakie kary dla policjantów np. za krycie Majtczaka????
sammler
Od wielu lat obserwuję sukcesywną degradację prawa. Ma ona co najmniej dwa oblicza. Po pierwsze, przez działania populistycznych polityków działających ad hoc w jednym, jedynym celu: zbicia indywidualnego kapitału politycznego (a więc czegoś, co można by nazwać zyskiem indywidualnym i krótkoterminowym), prawo jest NISZCZONE na lata Od wielu lat obserwuję sukcesywną degradację prawa. Ma ona co najmniej dwa oblicza. Po pierwsze, przez działania populistycznych polityków działających ad hoc w jednym, jedynym celu: zbicia indywidualnego kapitału politycznego (a więc czegoś, co można by nazwać zyskiem indywidualnym i krótkoterminowym), prawo jest NISZCZONE na lata wprowadzaniem zupełnie nieprzemyślanych zmian, głównie w kierunku zaostrzania kar (a nie poprawy ich egzekwowania). Po drugie, społeczeństwo - szczególnie w tej jego części, która jest bardziej "predysponowana" do popełniania przestępstw, czyli która jest adresatem norm - staje się na to zaostrzanie coraz mniej wrażliwe, gdyż wie, że nie tylko prawdopodobieństwo wykrycia, ale przede wszystkim skutecznego ukarania, jest minimalne. To NIE maksymalny wymiar kary decyduje o tym, czy ktoś zastanowi się dwa razy nim jakąś głupotę (na drodze czy gdzie indziej) zrobi. Na portalu finansowym chyba wszyscy powinni rozumieć pojęcie WARTOŚCI OCZEKIWANEJ (oczekiwanej "wypłaty" czy raczej - w tym przypadku - odpłaty), na którą składa się nie tylko wartość zmiennej losowej (wymiar kary), ale i PRAWDOPODOBIEŃSTWO materializacji tejże wartości (wymiaru kary). Jeżeli czyn będzie zagrożony karą 100 lat więzienia, ale prawdopodobieństwo skutecznego ukarania będzie wynosiło 0,05, NIE BĘDZIE to w praktyce miało większej siły "odstraszania" niż kara 10 lat przy szansie ukarania 50%.

Zaostrzanie kar za niektóre czyny to droga DONIKĄD, bo bardzo szybko dojdziemy do momentu, w którym kary staną się wewnętrznie niespójne i wyprzedzanie przez przejściem dla pieszych (czyn zasadniczo nieskutkowy, gdyż dla ukarania nie ma znaczenia, czy na przejściu jest pieszy, czyli czy w praktyce pojawiło się zagrożenie) będzie w praktyce karane surowiej niż np. kradzież miliona. Nie mam zresztą pewności, czy już nie osiągnęliśmy tego punktu. A jedyną drogą zapobieżenia takim wewnętrznym niespójnościom byłoby... podniesienie WSZYSTKICH kar.

Co więcej, prawo jest psute również przez wprowadzanie pojęć, które są absolutnym semantycznym (i nie tylko) nadużyciem. Jak... zbrodnia vatowska... Czy człowiek, który zabije drugiego człowieka i - zasadniczo - powinien być poddany resocjalizacji, ma na nią faktycznie szansę, gdy słyszy o... zbrodni vatowskiej? Co sobie pomyśli? Czy on jest naprawdę tak zły, skoro za "zbrodnię" (czyli czyn, który popełnił) uważa się też oszustwa fakturowe?

A z PoRD wszystko idzie w DOKŁADNIE tym samym kierunku, gdy słyszę, że chce się wprowadzić definicję "zabójstwa drogowego". To jest bzdura, którą radzę jak najszybciej zablokować tym wszystkim, którzy nie patrzą tylko na sondaże i zachowali jeszcze jakieś resztki rozumu!

Zabójstwo jest kwalifikowane jako przestępstwo UMYŚLNE!!! To oznacza, że do tej kwalifikacji NIE MOŻNA podejść z zamiarem ewentualnym (czyli np. wsiadając za kierownicę po alkoholu czy "na chwilę" przekraczając prędkość)!!! Przypomnę, że to oskarżyciel MUSI DOWIEŚĆ winę. Proszę bardziej - jak sądzę po komentarzach - światłych i świadomych ode mnie o wykazanie, w jaki sposób można dowieść umyślności działania człowieka, który siada za kierownicą, w kierunku działania z myślą o zabiciu innego człowieka. Wypadki skrajne (typu pozorowanie czyjejś śmierci w wyniku wypadku) pomijamy, bo dla nich użycie samochodu do popełnienia przestępstwa było tylko środkiem do celu, który tak czy inaczej planowany był wcześniej i zostałby pewnie osiągnięty w ten czy inny sposób.

I jeszcze pod rozwagę... w PRL-u mieliśmy MNIEJ milicjantów niż dziś mamy policjantów. Tamto społeczeństwo miało jednak chyba większy szacunek dla prawa, ale przede wszystkim - dla drugiego człowieka. Może więc kwestię poprawy ogólnego bezpieczeństwa trzeba zaczynać dużo wcześniej i zupełnie gdzie indziej? Od WYCHOWANIA w szacunku dla prawa i dla innych? Macie dzieci? Wychowujecie je czy wychowują się same? A za 20 lat po raz 2137. usłyszę, że prawo trzeba zaostrzać? Tylko co to będzie oznaczało? Czy przypadkiem nie to, że polegliście w wychowaniu kolejnego pokolenia, przeciwko któremu będziecie znów zgłaszać postulaty zaostrzania prawa? I co? Zbliżymy się do sytuacji, gdy za kradzież batonika w sklepie będzie groziła kara śmierci?
trolley
Bzdury wypisujesz. Pokazuje to przykład Polki która w Niemczech dostała wyrok dożywocia za zabicie dwójki dzieci. U nas by popłakała tak jak tam że miała ciężkie dzieciństwo, okoliczności łagodzące, 5 lat, wyjście po 2.5 roku. Tam dostała dożywocie. I PRAWIDŁOWO!! Morderców się eliminuje ze społeczeństwa a nie pobłaża i czeka aż Bzdury wypisujesz. Pokazuje to przykład Polki która w Niemczech dostała wyrok dożywocia za zabicie dwójki dzieci. U nas by popłakała tak jak tam że miała ciężkie dzieciństwo, okoliczności łagodzące, 5 lat, wyjście po 2.5 roku. Tam dostała dożywocie. I PRAWIDŁOWO!! Morderców się eliminuje ze społeczeństwa a nie pobłaża i czeka aż znowu kogoś zabiją.
lutobor odpowiada trolley
W przykładzie przez Ciebie opisanym prawdopodobnie chodzi właśnie o to, że to była zwykła Polka, a nie Niemka wnuczka oficera gest a po.

Powiązane: Bezpieczeństwo na drogach

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki