mBank nie podwyższył cen za odbiór notowań online za pośrednictwem niektórych udostępnianych aplikacji. Nasi czytelnicy informowali nas o zmianie dokonanej przez bank w taryfie opłat i prowizji (TOiP). Bank wyjaśnia, że był to błąd w aktualizacji TOiP, a żadne opłaty od klientów nie zostały pobrane.


Otrzymaliśmy sygnały od zaniepokojonych czytelników korzystających z notowań online w usłudze eMakler mBanku, że od lutego bank wprowadził opłaty za notowania online z jedną ofertą odbierane za pomocą programu Statica oraz w aplikacji mobilnej. Dodatkowe oburzenie czytelników wywołał fakt, że zostali całkowicie zaskoczeni taką decyzją banku, która została wprowadzona do taryfy opłat i prowizji bez wcześniejszego poinformowania klientów.
Zapytaliśmy mBank o tę sprawę i wyjaśnienie, jakie otrzymaliśmy jest uspokajające dla klientów usługi eMakler w mBanku. Bank poinformował nas, że cała sprawa została spowodowana błędem ludzkim.
„Opłata (za notowania online w programie Statica i notowania mobilne – przyp. red.) funkcjonowała w banku od dawna, ale w ramach promocji nie była pobierana. W związku z tym, że promocja była cały czas przedłużana, postanowiliśmy ją ostatecznie usunąć z TPiO. Czyli de facto zmiana dotyczyła wycofania opłaty a nie jej wprowadzenia” – wyjaśnia Emilia Kasperczak z biura prasowego mBanku.
„Niestety jednak na stronie wkradł się błąd (w wersji pdf TPiO zapisy były poprawne) i zamiast usunąć cały zapis odnoszący się do niej, pracownik wykreślił jedynie przypis – opisuje Kasperczak.

Z informacji otrzymanych z banku wynika, że informacje w serwisie internetowym mBanku zostały już poprawione.





























































