Związek Nauczycielstwa Polskiego podał na dzisiejszej konferencji datę strajku, jednak nie padła informacja na temat daty jego zakończenia - wszystko będzie zależało od reakcji Ministerstwa Edukacji Narodowej.
8 kwietnia 2019 roku - to oficjalna data strajku nauczycieli, którzy walczą o podwyżkę 1000 zł od 2019 roku. Do 25 marca 2019 roku będzie trwało referendum strajkowe. Protest będzie możliwy, jeżeli wypowie się połowa uprawnionych do głosowania szkół i w przynajmniej 50 proc. odpowiedzi głosujący poprą postulaty strajkowe.
Broniarz podał, że "poniedziałek, 8 kwietnia 2019 r. jest datą rozpoczęcia strajku w szkołach, przedszkolach i innych placówkach opiekuńczo - wychowawczych". "To będzie strajk do odwołania. Decyzję o terminie zakończenia strajku podejmie prezydium zarządu głównego ZNP" przekazał.
- Zdecydowana większość szkół, w których działa Związek Nauczycielstwa Polskiego, weszła w spór zbiorowy z pracodawcą, ale nie ulega wątpliwości, że jest to Ministerstwo Edukacji Narodowej, które jest stroną w tej sprawie - powiedział Sławomir Broniarz podczas konferencji 4 marca 2019 r. Poinformował, że "z dotychczasowego przebiegu sporu zbiorowego wynika, iż do chwili obecnej 78 proc. szkół i placówek oświatowych weszło w spór zbiorowy".

Związek Nauczycielstwa Polskiego zada tylko jedno pytanie: "Czy wobec nie spełnienia żądania dotyczącego podwyższenia wynagrodzenia zasadniczego nauczycieli, wychowawców, innych pracowników pedagogicznych i pracowników niebędących nauczycielami, o 1000 zł z wyrównaniem od 1 stycznia 2019 roku, jesteś za przeprowadzeniem strajku począwszy od 8 kwietnia bieżącego roku?".
Broniarz podkreślił na konferencji, że Minister Edukacji stara się przerzucić odpowiedzialność w kwestii wzrostu wynagrodzeń na samorządy. Dodał również, że strajk nie ma wyznaczonej daty jego zakończenia, podkreśla, że związek nie ulegnie psychologicznej presji i jednocześnie prosi rodziców, aby nie obawiali się przeprowadzenia akcji protestacyjnej.
- Chcemy uspokoić rodziców - dołożymy wszelkich starań, by czas strajku nikomu niczym złym nie zagrażał. (...) Nie mogą oczekiwać od nas (rodzice - przyp. red.), że ulegniemy tej psychologicznej presji związanej choćby z terminem egzaminów - powiedział szef ZNP.
- Chcemy lepszego systemu oświaty, chcemy lepszej szkoły, chcemy szkoły bardziej autonomicznej, z większymi kompetencjami dyrektora, z większymi możliwościami edukacyjnymi, adresowanymi do dzieci - dodał.
Przypomnijmy, że egzamin ośmioklasisty rozpoczyna się 15 kwietnia 2019 r. i to również jest data, jaką rozważa Związek Nauczycielstwa Polskiego w kwestii organizacji strajku. Natomiast egzamin gimnazjalny rozpocznie się 10 kwietnia 2019 roku.
Pod koniec grudnia ubiegłego roku MEN skierowało do konsultacji społecznych projekt rozporządzenia w sprawie minimalnych stawek wynagrodzenia nauczycieli, które ma obowiązywać w 2019 r. Zgodnie z nim wynagrodzenie zasadnicze nauczycieli wzrośnie w tym roku od stycznia od 121 do 166 zł brutto. Związki zawodowe oceniły tę propozycję negatywnie. przedstawiły swoje żądania.
W ramach negocjacji płacowych minister edukacji w styczniu cztery razy spotkała się z przedstawicielami związków zawodowych. W ramach negocjacji zaproponowała im wprowadzenie dodatku dla rozpoczynających pracę w zawodzie "Stażyści na start" (ma to być jednorazowe świadczenie dla nauczyciela stażysty: 1000 zł w pierwszym i tyle samo w drugim roku stażu), przywrócenie obowiązku corocznego uchwalania regulaminów wynagradzania nauczycieli i ich uzgadniania ze związkami zawodowymi zrzeszającymi nauczycieli.
Zalewska zapowiedziała również przyspieszenie wypłaty trzeciej z trzech zapowiedzianych podwyżek - we wrześniu 2019 r., a nie w styczniu 2020 r. W 2017 r. ówczesna premier Beata Szydło i minister edukacji zapowiedziały, że płace nauczycieli w ciągu trzech lat wzrosną o 16,1 proc.: o 5,53 proc. w kwietniu 2018 r., w styczniu 2019 r. o 5 proc. i w styczniu 2020 r. o kolejne 5 proc.
Wśród propozycji resortu jest też zapowiedź, że każde zajęcia dodatkowe będą płatne przez zwiększenie liczby tzw. godzin do dyspozycji dyrektora szkoły (o godzinę we wszystkich klasach szkoły podstawowej i liceum ogólnokształcącego).
Minister zaproponowała także możliwość ubiegania się o dodatek za wyróżniającą pracę dla wszystkich nauczycieli bez względu na stopień awansu zawodowego. Poinformowała, że jej propozycja to 200 zł miesięcznie dla nauczyciela kontraktowego, 400 zł dla mianowanego i 500 zł dla dyplomowanego. Dopytywana podała, że są to docelowe kwoty, do których będzie się dochodziło stopniowo. Dzisiaj o taki dodatek, tzw. 500 plus dla nauczycieli, może się ubiegać tylko nauczyciel dyplomowany, który otrzymał wyróżniającą ocenę pracy. Dodatek 500 zł nauczyciel będzie mógł otrzymać w 2022 r., w 2020 r. będzie to około 95 zł, a w 2021 r. - około 190 zł.
Związkowcy po kolejnych spotkaniach z szefową MEN informowali, że podtrzymują swoje dotychczasowe postulaty.
Na początku lutego Zalewska podpisała rozporządzenie w sprawie minimalnych stawek wynagrodzenia nauczycieli z kwotami podwyżek na tym samym poziomie jak były w projekcie dokumentu.
Weronika Szkwarek /PAP





























































